Vuković: to był mecz walki

Tak jak powiedziałem to był mecz walki tak podumował derbowe starcie Alexandar Vuković.  Było widać, że nikt nie chciał odpuścić, ale też czasami brakowało podjęcia takiej spokojniejszej decyzji. Od strony charakteru i zaangażowania zawodników ten mecz mi się podobał – ocenił  szkoleniowiec.

Derbowe starcie Górnika z Piastem zakończyło się bezbramkowym remisem z którego chyba bardziej powinni być zadowoleni gliwiczanie. W Zabrzu bowiem nigdy nie jest łatwo o punkty.

Sam mecz miał trzy fazy. Pierwsze 45 minut należało do gospodarzy. Po przerwie spotkanie się wyrównało. Od 70 minuty przeważał Piast. Ostatecznie jednak kibice bramek nie zobaczyli.

– To był bardzo trudny i bardzo waleczny mecz. Brakowało w tym wszystkim więcej piłkarskich elementów. Pierwsza połowa należała do Górnika, druga była wyrównana z lekkim wskazaniem na nas, szczególnie po czerwonej kartce. Bierzemy ten punkt i go szanujemy, bo został on zdobyty na wyjeździe i na trudnym terenie. Każdy jest trudny, ale tutaj szczególnie – powiedział po zakończonym spotkaniu Alexandar Vuković.

Jan Urban dobrze nastawił zespół i mimo dużych kłopotów kadrowych w pierwszej odsłonie zabrzanom udało się narzucić swoje warunki. W dużej mierze było to jednak podyktowane determinacją, a nie jakością piłkarską.

– Widać było, że Górnik po tych porażkach był bardzo zdeterminowany i koniecznie chciał wygrać. To się im jednak nie udało. Żeby być kompletnie zadowolonym musimy jednak zdobyć trzy punkty u siebie, ale na to przyjdzie czas – mówi szkoleniowiec.

Oglądających ten mecz szczególnie raziło to, że Piast mało próbował grać piłką, a często Frantisek Plach długimi wykopami próbował uruchomić ofensywnych zawodników. Nic z tego jednak nie wynikało.

– To jest jeden z elementów występujących w meczu. Kiedy już byliśmy na połowie Górnika i mieliśmy możliwość, by spokojnie kreować sytuacje to tego nie robiliśmy. Tu widzę duża rezerwę jeśli chodzi o naszą grę – ocenił Vuković.

Czytaj też: Piast nie wykorzystał szansy

Wiadomo już, że z Rakowem i Cracovią nie zagra Kamil Wilczek, którego zabrakło w Zabrzu. Zastąpił go Gabriel Kirejczyk.

– Jeżeli chodzi o Kamila, to kontuzja wyklucza go na jakiś czas. Mam nadzieję, że nie na długo. Nie mam jednak pewności, czy to będą dwa, trzy lub więcej tygodni. To dla nas ważny zawodnik. Jego absencja to szansa dla Gabrysia, który starał się to wykorzystać. Szczególnie w pierwszej połowie był pozytywną postacią w naszych szeregach – przyznał szkoleniowiec.

Spotkanie było bardzo szarpane. Sędzia odgwizdał aż 40 fauli i pokazał aż 9 żółtych i 1 czerwoną kartę, co świadczy o tym, że zawodnikom często puszczały nerwy i zamiast grac w piłkę, kopali się i przepychali.

– Tak jak powiedziałem to był mecz walki. Było widać, że nikt nie chciał odpuścić, ale też czasami brakowało podjęcia takiej spokojniejszej decyzji. Od strony charakteru i zaangażowania zawodników ten mecz mi się podobał – ocenił Vuković.

Od 70 minuty Piast grał z przewagą jednego gracza, ale szansy tej nie wykorzystał. Czy można było w tej końcówce zagrać bardziej odważnie i ofensywnie?

– Tak się stało, bo mieliśmy na boisku młodego Bykowskiego, który dołączył do Felixa, czyli było dwóch napastników, plus dwóch skrzydłowych i ofensywny Chrapek. Krykun miał piłkę meczową, ale to był mecz z gatunku, który można było wygrać, ale też przegrać. Remis jest sprawiedliwy – tłumaczy Serb.

Terminarz nie jest łaskawy dla Piasta. W najbliższy piątek gliwiczanie podejmować będą Raków Częstochowa, a potem jadą do Krakowa. Na ten moment te zespoły prezentują się dobrze i raczej będą faworytami.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

POLUB PIAST.GLIWICE.PL NA FACEBOOKU

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

…coś trenerzy muszą powiedzieć. W końcu to ich praca i posada. Opowiadanie…jest w tej pracy w pisane. 🙂

local

To był mecz o prestiż? Ani jednego CELNEGO strzału na bramkę górnika