Vuković: czekamy z niecierpliwością na ten początek

Po prawie dwumiesięcznej przerwie wraca PKO BP Ekstraklasa. Jako pierwsze na murawę wybiegną drużyny Warty Poznań i Pogoni Szczecin. Piast sezon 2023/24 rozpocznie pojedynkiem z Lechem Poznań. To spotkanie odbędzie się w sobotę 22 lipca.

Z obu klubów płyną sygnały, że drużyny są dobrze przygotowane do nowej kampanii, ale z pewnością zweryfikuje to boisko.

– Zawsze przed startem nowego sezonu jest pewnego rodzaju ekscytacja. Ten początek będzie weryfikacją jak jesteśmy przygotowani. Sparingi czy treningi nigdy do końca nie odzwierciedlają jak to jest z tą dyspozycją. Z drugiej strony po jednym meczu nie będziemy jeszcze wiedzieć wszystkiego, ale na pewno będziemy mądrzejsi co jest jeszcze do poprawy, a co dobrze funkcjonuje. Na pewno jest u nas chęć do pokazania się i czekamy z niecierpliwością aby to wszystko już się zaczęło – mówi Alexandar Vuković.

Przypomnijmy, że poprzedni sezon Lech zakończył na trzecim miejscu, a Piast na piątej lokacie. W tabeli było więc widać, że pod względem finansowym oba kluby dzieli przepaść. W sobotę faworytem bukmacherów będą jednak poznaniacy.

– Lech na pewno jest jednym z faworytów ligi, i jedną z tych drużyn, które będą biły się o mistrzostwo. Trener i większość składu się nie zmieniło. Sposób grania też pewnie niewiele się zmieni. Nie mniej jednak jest to jeden z tych najtrudniejszych zespołów na jaki można trafić na początek, ale to dobrze, bo będziemy mogli się sprawdzić na tle silnego przeciwnika – zauważa szkoleniowiec Piasta.

Lech będzie reprezentował polską ligę w europejskich pucharach, ale drużyna z Poznania dopiero w czwartek rozpocznie pucharową przygodę, co w penym sezonie martwi trenera Piasta.

– Na pewno lepiej by było zagrać z nimi po tym meczu pucharowym, bo jednak te spotkania trochę sił zabierają. Według mnie ma to kolosalne znaczenie, szczególnie pogodzenie tego na początku sezonu jest bardzo trudne, a dla przeciwników ułatwienie. My na to nie możemy liczyć, bo Lech gra puchar dopiero w czwartek i ten mecz z nami na pewno potraktują jako generalny sprawdzian – ocenia Vuković.

Gliwiczanie wygrali rywalizację o miano najlepszej drużyny wiosny. Byli nawet lepsi od Rakowa i zanotowali imponującą serię spotkań bez porażki. Kibice liczą, że ta dobra passa będzie kontynuowana, ale to też jest presja dla trenera i zawodników.

– Odbieram to spokojnie. Można sobie narzucać presję, ale trzeba tego unikać. Wiosna to już historia. Teraz mamy nowe otwarcie i liczy się to, co zrobimy w tych najbliższych tygodniach, a nie myśleć o seriach i żyć przeszlością. Można o tym wspominać, ale nie ma co nad tym za długo się roztrząsać – podkreśla szkoleniowiec Piasta.

Wiadomo, że z Lechem nie zagrają Kostadinov i Mucha. Obaj są w okresie rehabilitacji. Ten drugi zresztą w tym sezonie już nie zagra. Wraca za to do gry Damian Kądzior. W jakiej dyspozycji jest ten piłkarz?

– Bierzemy pod uwagę to, że jest po zabiegu i dlatego stopniowo jest wprowadzany do treningów i gry. Z każdym dniem jednak jest coraz bliżej swojej najlepszej dyspozycji. Kądzior jest brany pod uwagę na mecz z Lechem – zdradza Vuković.

Wiadomo w jakim składzie Piast rozpocznie sezon, ale wielką niewiadomą jest to, jak będzie wyglądała kadra po 1 września, kiedy zamknie się okno transferowe.

– Okienko transferowe trwa i możliwe są zmiany, ale niestety może mieć to miejsce w obu kierunkach. Jest zainteresowanie innych klubów, szczególnie naszymi młodymi zawodnikami. Jeśli jednak ktoś odejdzie to jest szansa, że ktoś się pojawi. Jeśli nikt jednak nas nie opuści to ta kadra zostanie – przewiduje Serb.

Trener nie oczekuje też transferów na konkretne pozycje, ale chętnie widziałby w zespole napastnika.

– Nie ma takiej sytuacji, gdzie są braki. Na każdą pozycję mamy przynajmniej dwóch zawodników. Oczekuje jednak od młodych napastników że będą naciskać na Kamila. Jeśli tak się nie stanie to wtedy będziemy myśleć o napastniku – wyjaśnia.

Nie zmieniają się też cele, jakie stawia sobie drużyna na bliższy i dalszy czas.

– Zależy nam przede wszystkim na tym, aby ta jesień była inna niż w ostatnich latach. Nie zmienimy też swojego podejścia. Najważniejszy jest najbliższy mecz, a dopiero potem będziemy myśleć o kolejnych spotkaniach czy celach długoterminowych – podsumowuje Alexander Vuković.

Opracowanie: piasy.gliwice.pl

Zobacz też zapis video z konferencji

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze