Poniedziałkowym treningiem ekipa Piasta rozpoczęła przygotowania do pierwszego meczu, który gliwiczanie rozegrają 22 lipca. Ich przeciwnikiem będzie trzecia drużyna minionego sezonu Lech Poznań.
Niebiesko-czerwoni nowe rozdanie zaczną więc od mocnego akcentu. Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie i nie tylko dlatego, że rywal na papierze jest silny, ale też te pierwsze pojedynki to duża niewiadoma, nawet jeśli w grach kontrolnych dobrze się wygląda. Z takiego samego założenia wychodzi też Alexandar Vuković.
– Wiem, że dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy, ale nie lubię gadania, że jesteśmy gotowi. To trzeba potwierdzić na boisku. Jestem zdania, że ta weryfikacja jest najważniejsza – stwierdza w rozmowie ze sport.tvp.pl trener Piasta.
Przede wszystkim ze względów ekonomicznych tego lata nie było spektakularnych transferów do klubu. Na razie przyszło trzech zawodników, którzy jednak nie mają w swoim CV znaczących sukcesów. Na ten meoment raczej będą uzupełnieniem. Czy to wystarczy, aby móc mówić o wzmocnieniach?
– Było mało zmian w kadrze. Założyliśmy, że jeśli nikt z podstawowych zawodników nie odejdzie, to nie potrzeba nam bardzo dużo. Ale też zwracaliśmy uwagę na to, jakie są nasze możliwości, żeby tę kadrę rozszerzać. Ona raczej nie jest rozbudowana – przyznaje szkoleniowiec
Podkreślił, że jeżeli do końca okienka transferowego nie odejdzie żaden z kluczowych zawodników, to skład powinien wystarczyć na rundę jesienną. – A na pewno na jej początek. Bo trzeba pamiętać, że sezon się zacznie, a okienko transferowe będzie otwarte do końca sierpnia i mogą być zmiany. Zawsze jest pewna obawa. Do końca sierpnia nie powiem, że tym składem skończymy rundę. 1 września wszystko będziemy wiedzieć – stwierdził.
Czytaj też: Rusza Ekstraklasa, o co będzie grał Piast?
Serb przychodząc do Piasta zdawał sobie sprawę, że będzie porównywany do Waldemara Fornalika i oczekiwania będą duże. Wydaje się, że na ten moment kibice darzą go zaufaniem i są zadowoleni z tego, co pokazuje drużyna.
– Nie byłem załamany, kiedy tu trafiłem, a domyślam się, jakie było nastawienie wobec mnie. Powiedziałem wtedy, i dalej tak myślę, że nie jest ważne, co ludzie o tobie mówią, kiedy coś zaczynasz, tylko kiedy kończysz robotę. Zależy mi na tym, by pracować dla tego klubu tak, żebym każdemu mógł spojrzeć w oczy i w dniu, w którym będę odchodził, zdanie o mnie – przede wszystkim kibiców Piasta – było pozytywne – zaznacza szkoleniowiec.
Tak jak trener wspomniał, weryfikacja okresu przygotowawczego nastąpi w najbliższych meczach. Samo spotkanie z Lechem niekoniecznie jeszcze da ostateczną odpowiedź, bo to rywal z najwyżej półki, ale potem gliwiczanie zmierzą się ze Stalą Mielec, która już do mocnych klubów Ekstraklasy nie należy.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: sport.tvp.pl






















Panie trenerze jak na razie wszystko na plus.Takiego charakteru u trenera potrzebowaliśmy po statecznym i zbyt spokojnym poprzedniku.Uchodzi Pan za strażaka.Teraz zaczynają się schody.CŻPG.
Zupełnie nie wiem czego się spodziewać. Z jednej strony dobra wiosna, stabilny skład i solidny trener. Powinnismy być optymistami. Z drugiej organizacyjna słabość. Brak wzmocnień, strata sponsorów. To niepokoi. Myślę, ze nie pogramy o nic więcej niż w poprzednim sezonie. CŻPG