Piast – Wisła, Vuković i Stano o meczu

Drużyna Piasta nie zwalnia tempa. W 28 kolejce spotkań PKO BP Ekstraklasy gliwiczanie pokonali Wisłę Płock 1:0. Rozmiary wygranej nie są imponujące, ale nie zmienia to faktu, że było to czwarte z rzędu zwycięstwo drużyny z Okrzei.

Tak seria wywindowała niebiesko-czerwonych na 6 miejsce w tabeli. W zasadzie wygrana ta zapewnia Piastowi utrzymanie.

– Jest to bardzo ważne zwycięstwo, bo każdy ma świadomość, jak istotny jest to krok w kierunku osiągnięcia pierwszego celu, jakim było utrzymanie klubu w Ekstraklasie. Przed rundą wiedzieliśmy, że jesteśmy w stanie to osiągnąć i teraz pokazujemy, że tak jest – powiedział na pomeczowej konferencji Aleksandar Vuković.

Sympatyków Piasta cieszy nie tylko wygrana, ale też styl w jakim zostały zdobyte trzy punkty. W pierwszej połowie Wisła praktycznie nie istniała. Po przerwie płocczanie częściej byli już w posiadaniu piłki, ale jedyną sytuację jaką sobie stworzyli mieli po błędzie
Kirejczyka, który wybił piłke wprost pod nogi zawodnika gości, który oddał celny strzał, na poasterku był jednak bramkarz Piasta.

– Wynik ten to minimum, na który zasłużyliśmy. Rywale mieli jedną sytuację po rzucie wolnym i kontynuacji akcji. Dobra interwencja Frantiska Placha pomogła w tym momencie. My sami, mieliśmy kilka momentów, w których mogliśmy podwyższyć wynik i wtedy moglibyśmy spokojniej czekać na koniec meczu, ale nie będziemy narzekać, bo drużynę można tylko chwalić za to, co zaprezentowała w tym spotkaniu, wygrywając całkowicie zasłużenie podkreśla Vuković.

Po tej wygranej przed Piastem otworzyła się możliwość gry na pewno o 5 miejsce, a może nawet o puchary, ale też łatwo na pewno nie będzie, bo teraz czeka gliwiczan seria spotkań z bardziej wymagajacymi rywalami niż ostatnio.

– W następnych kolejkach musimy zrobić wszystko, aby utrzymać podobny poziom. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, aby zarówno osiągnąć wyznaczony cel, jak i zrobić coś ponad nasze oczekiwania – zapowiada trener gliwiczan.

Płocczanie ewidentnie, używając piłkarskiego slangu nie dojechali na pierwszą połowę. W tych początkowych minutach wyglądali na zagubionych i bezradnych. Po pierwszych 45 minutach gliwiczanie powinni zdecydowanie wyżej prowadzić.

– Uważam, że przegraliśmy ten mecz w pierwszej połowie. Źle oceniliśmy sytuację na boisku i przeciwnik czekał na nasze straty. Kilka razy udawało mu się to i stwarzał groźne okazje. Straciliśmy kuriozalną bramkę, która swoją drogą trochę ustawiła ten mecz. Graliśmy potem na dobrze zorganizowanego Piasta, który czekał na swoje szanse. Ta pierwsza część najbardziej mnie boli. Oczekuję od zespołu, który wychodzi na boisko więcej jakości – mówił Pavel Stano.

Szkoleniowiec Wisły wyciągnął wnioski i w drugiej części tego widowiska gra Nafciarzy wyglądała już lepiej, ale nie przyniosło to efektu w postaci choćby wyrównującej bramki.

– W drugiej połowie zmieniliśmy ustawienie i staraliśmy się coś z tym meczem zrobić. Mieliśmy jedną dobrą sytuację Bartka Śpiączki, która niestety była jedną z niewielu. Ten mecz zweryfikował, że musimy być bardziej odpowiedzialni i z większą dynamiką rozpoczynać spotkania. Gratuluje gospodarzom, a nas czeka kolejny spotkanie na własnym stadionie, w którym chcemy ponownie punktować – podsumowuje Pavol Stano.

Czytaj też: Nafciarze bez szans w Gliwicach

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu

Zobacz zapis video konferencji

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PiastKopernik

Brawo. Puchary byłyby cudowna niespodzianka.

KrissKopernik

Kichać puchary-nie jesteśmy na nie gotowi
5 miejsce-bajka!
Pozdrowienia dla Seal!

Catcher

Ciekawe czy Plach wie co to poasterek?

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez Catcher