Śląsk – Piast, piłkarze o meczu

W Wielki Piątek Ekstraklasa pauzowała, a kolejne mecze odbędą się już w sobotę. W tym dniu zostaną rozegrane cztery spotkania. Kolejka zostanie dokończona w wielkanocny poniedziałek.

Piłkarze Piasta mają już za sobą mecz z tej serii spotkań i w dużym komforcie będą mogli obchodzić te święta. Gliwiczanie na rozpoczęcie tej kolejki wygrali bowiem ze Śląskiem Wrocław 1:0. Zwycięskiego gola w 82 minucie z podania Gabriela Kirejczyka zdobył Jorge Felix.

– Nie było to łatwe spotkanie. Mecz był wyrównany , próbowaliśmy sobie stwarzać sytuacje, ale gospodarze dobrze się bronili. Najważniejsze jednak, że udało nam się w końcu wykreować szansę i zamieniliśmy na bramkę, która dała nam trzy punkty po wiedział po końcowym gwizdku Kirejczyk.

Dla niego był to ważny mecz jeszcze z innego powodu. Jesienią napastnik ten przebojem wbił się do składu. W okresie przygotowawczym nabawił się jednak kontuzji i długo go nie było nawet w meczowej 20-stce. Dla niego występ przeciwko Śląskowi był pierwszy w tym roku. Wychowanek AP Profi Zielonki miał więc powody do zadowolenia.

– Ostatnim razem, gdy dałem asystę, to przegraliśmy, ale teraz gol po moim podaniu dał nam trzy punkty. To bardzo cieszy. Niemniej najważniejszy jest samo trafienie Jorge. To dzięki niemu możemy się cieszyć się z trzech punktów – podkreślił Kirejczyk.

Mecz ze Śląskiem był trzecim z rzędu w którym Piast nie stracił bramki. Za grę na zerwo z tyłu głównie chwali się bramkarza i obrońców, ale też i pomocnicy odrywają w tym aspekcie ważną rolę. Umiejętność rozbicia akcji rywali w środkowej strefie, rozegranie piłki, jej przytrzymanie, to główne zadania zawodników z linii środkowej. Do nich należy Michał Chrapek, które zwraca uwagę, że Piast nie zagral w tym meczu w optymalnym składzie, ale cel osiągnął.

– Nie przyjechaliśmy do Wrocławia w naszym optymalnym składzie, mieliśmy kilka nieobecności. Sam mecz był wyrównany, z gatunku tych do jednego gola. Tak też to wyglądało i tych sytuacji z obu stron nie było za wiele, ale tę jedną wykorzystaliśmy – analizuje Chrapek.

Czyta też Śląsk – Piast, oceniamy piłkarzy Piasta

Między Piastem a Śląskiem przed tym meczem była różnica dwóch oczek. To był więc kolejny mecz z gatunku o sześć punktów. Zwycięstwo praktycznie dało gliwiczanom już utrzymanie. Wrocławianom tych punktów jeszcze trochę brakuje.

– Zarówno my, jak i Śląsk, mieliśmy świadomość, o co gramy w tej końcówce sezonu. Najważniejsze, że cała drużyna pracowała i otrzymała za to nagrodę – podsumowuje Chrapek.

Arkadiusz Pyrka również odżył po przejęciu drużyny przez Alexandra Vukovicia. Młodzieżowiec w tym meczu wprawdzie nie zaliczył asysty ani gola, ale swoje zrobił.

– Był to trudny mecz. Od początku spotkania było mało sytuacji z obu stron. Wiedzieliśmy, że po prostu trzeba otworzyć wynik i potem obronić ten rezultat. Chcieliśmy strzelić gola i do końca wierzyliśmy, że nam się to uda. Cały czas walczyliśmy, aby przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Udało się to w końcówce i wyszliśmy zwycięsko z tego starcia – zaznacza Pyrka.

Mimo zwycięstwa gliwiczanie po tej kolejce mogą spaść na 9 lokatę. Stanie się tak jeśli swoje mecze wygrają Cracovia i Radomiak. Na ten moment jednak nie ma to większego znaczenia. Liczą się punkty, a tych drużyna z Okrzei ma już 36.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: piast-gliwice.eu

Zobacz też kulisy meczu Piast Gliwice – Górnik Zabrze

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze