Piast Gliwice podtrzymał dobrą passę w meczach z Górnikiem Zabrze wygrywając 1:0. Zwycięstwo choć skromne, to było jak najbardziej zasłużone. Niebiesko-czerwoni bowiem rozegrali najlepsze spotkanie od kiedy Alexandar Vuković przejął drużynę.
Od początku tego spotkania było wydać, która drużyna jest bardziej zdeterminowana na wygraną. Gospodarze atakowali gości już na ich połowie, przejmując piłkę i stwarzając sobie okazje. W 12 minucie taka akcja zakończyła się golem Grzegorza Tomasiewicza. Gliwiczanie przełamali też opinię, że po przerwach na kadrę nie potrafią wygrywać spotkań o punkty.
– Chciałbym zacząć od gratulacji dla drużyny za kolejny bardzo dobry mecz. Po tej przerwie na reprezentację pokazaliśmy się z dobrej strony. Zrobiliśmy bardzo dużo, żeby ten mecz wygrać i nie mieliśmy tyle pecha, żeby stracić jakąś bramkę z niewielu sytuacji, jakie stworzył Górnik. To jest budujące, jak wyglądała postawa drużyny – powiedział po meczu Alexandar Vuković.
Czytaj też: Osłabiony Piast znów ogrywa Górnika
Dzięki kolejnym trzem zdobytym punktom z rzędu Piast już jest daleko od miejsca zagrożonego spadkiem, ale jeszcze nie ma tylu punktów, aby pozwolić sobie na rozprężenie.
– Cały czas mamy jednak świadomość, że dalej trzeba pracować i przygotowywać się do kolejnych meczów, a konkretnie do następnego ze Śląskiem Wrocław, który gramy już w czwartek. To nastąpi po krótkim świętowaniu, które nam się teraz należy – zaznaczył trener Piasta.
Po raz pierwszy w tym sezonie można być usatysfakcjonowanych z frekwencji. Na stadionie zasiadło prawie 7. tysięcy kibiców i wszyscy żyli meczem. To też nie uszło uwadze Serba.
– Następną rzecz, którą muszę podkreślić – pierwszy raz, w mojej mocno subiektywnej ocenie, doping na stadionie był bardzo budujący, potrzebny i dający dużo drużynie. Wiem, że derby i to ważne dla kibiców, ale chciałbym mieć taki doping w każdym meczu. To byłaby dla nas naprawdę duża wartość. Kibice pokazali, że potrafią zrobić wspaniałą atmosferę na stadionie, a wtedy jest nam odrobinę łatwiej – zauważa „Vuko”.

W 12 minucie tego spotkania Grzegorz Tomasiewicz przejął odbitą piłkę i strzałem z 10 metra pokonał bramkarza Górnika. W opinii Jana Urbana była to przypadkowa bramka.
– Bramka dla Piasta była trochę przypadkowa. Piłka odbiła się od jednego z naszych zawodników i spadła pod nogi rywala, który strzelił gola. To naturalne jednak, że w piłce traci się bramki i trzeba odrabiać straty, a było widać, że mieliśmy z tym duży problem, przede wszystkim z tworzeniem sobie sytuacji podbramkowych – analizował trener Górnika.
W pierwszej połowie zabrzanie w zasadzie tylko spacerowali po boisku i nie byli w stanie w żaden sposób zagrozić bramce pilnowanej przez Frantiska Placha. Jeszcze w przerwie Jan Urban podjął decyzje o potrójnej zmianie. Gra Górników zaczęła wyglądać trochę lepiej, ale przy bardzo uważnie grającej defensywie Piasta, zabrzanie niewiele mogli zrobić.
– Zmiany w przerwie miały wprowadzić więcej kreatywności na boisku i pójścia do przodu. Wydaje mi się, że osiągnęliśmy to, co chcieliśmy. W wielu momentach mieliśmy przewagę ryzykując kontratakami. Niestety, nie stworzyliśmy zbyt wielu sytuacji podczas naszej lepszej gry i mecz zakończył się takim, a nie innym wynikiem. To może być bardzo denerwujące, bo z Piastem idzie nam pod górkę – przyznał szkoleniowiec Górnika.
Piast po tym meczu ma już 33 punkty i spokojnie może przygotowywać się do meczu ze Śląskiem Wrocław, a ten już odbędzie się w najbliższy czwartek. W tym samym dniu Górnik podejmować będzie Koronę Kielce. Dla zabrzan ten mecz będzie już z gatunku „o życie”.
.
Zobacz zapis całej konferencji























Mnie interesuje co pysk pedalskiego wyszczekał
Dobry mecz. Skuteczność trochę kuleje, no i przydał do się prawdziwy napastnik ale poza tym mamy drużynę. Byłem sceptyczny co do Vuko ale teraz widzę, że robi dobra robotę. Chłopaki wreszcie biegają!
Brakuje nam trochę jakości na ławce bo chłopaki maja taki potencjał ze mogą grać o medale.A widok zaboli wykopujących w panice piłkę w aut,bezcenny!
Tez jestem ciekaw co ta podolska parowa sapała do Ariela!!
Fajnie to wyglada-i okazuje się iż da się to fajnie poukładać
Tylko napastnika brak!
Wilczek ma swoje lata i czasu nie oszukasz-będzie tylko gorzej
Sobczak-kolejna transakcyjna porażka
Mamy 2 młodych chłopaków-może pora dać szanse Gabiemu i Szczepanowi
Ja myślę że zaufajmy Vuko.Zasluzyl sobie na to.
Bardzo fajnie się na to patrzyło, choć szkoda, że nie z trybun (ta odległość…). Sądzę, że jak Gabryś się wykuruje to trener daru szansę. Martwi mnie tylko, że umowa przedłużona tylko o rok. Tomasiewicz – wypas!!! A i Pyrka coraz lepiej czuje się w tej „nowej” roli. No i Ameyaw, któremu ten cep nie dawał szans
Waldek młodzieżowców trakowal jak zło konieczne
Gdyby nie wymóg młodzieżowca to nawet Ariel by zapewne nie grał w 1 składzie
Dla mnie mecze z Górnikiem, to żadne wyjątkowe spotkanie. Oni od 40 lat żyją jakaś legenda z czasów PRL. Kibicowsko to tez pajace. Zyczylbym sobie, żeby na Widzew, Legie, Raków, Lecha była tez taka mobilizacja. Zreszta na każdym meczu. Punkty są takie same. Brawo!
Urban pier doli jak typowy rus, jasne górnik był lepszy, a Piast miał szczęście.
Ja pier dole, co za kacapska retoryka!
Poniżej mojego rzędu siedziało 3 chłopaków z torcipy
Wyjątkowo grzeczni i uprzejmi chłopcy gdy są w mniejszości!
Z tego co słyszałem piłkarzy czekają odwiedziny kibiców cele zwiększenia u nich motywacji.