W niedzielę 19. marca Piast rozegra już 25. mecz w tym sezonie. Gliwiczanie zmierzą się na wyjeździe z Miedzią Legnica. „Miedzianka” po rocznej przerwie powróciła do Ekstraklasy, ale z dorobkiem 19. oczek zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
Piast ma tych punktów więcej, bo 27., więc o 8 więcej. W tej sytuacji faworytem niedzielnego starcia wydają się być gliwiczanie. Dla Alexandra Vukovicia nie ma to jednak większego znaczenia. Trener gliwiczan przewiduje, że o wygraną będzie bardzo trudno.
– Nie bawił bym się w mówienie kto jest faworytem tego pojedynku. Miedź jest postrzegana jako ostatni zespół w tabeli, ale fakty są takie, że w ostatnich pięciu spotkaniach na własnym boisku nie przegrali. Dla nas jest to kolejny bardzo ważny mecz – podkreśla Vuković.
Legniczanie są w trudnym położeniu, ale jeszcze nie wywiesili białej flagi. Na pewno będą walczyć do końca, to też wymusza ofensywną taktykę, również i w meczu z Piastem.
– Miedź jest w takiej sytuacji, że musi walczyć o zwycięstwo w każdym meczu i nie może tych punktów tracić. Nawet jeśli teraz przegrają to nie będzie to jeszcze oznaczało dla nich spadku z Ekstraklasy, ale na pewno zrobią wszystko, aby z nami zapunktować. Od czasu jak drużynę przejął Grzegorz Mokry, to nie nie wygląda jak zespół z ostatniego miejsca w tabeli. Przed nami jest tak samo trudne spotkanie jak pojedynki z Lechem u siebie czy Rakowem na wyjeździe. Nie mniej jednak dla nas też jest to bardzo ważny mecz. My musimy kontynuować to, co robimy – zaznacza „Vuko”.
Mimo wysokiej przegranej z Lechią Gdańsk (0:4) w ostatniej kolejce, trener Piasta uważa, że silną stroną drużyny z Legnicy jest gra w defensywie.
– Może za wyjątkiem tego ostatniego spotkania z Lechią to Miedź poprawiła grę w obronie. Dużo trudniej jest im teraz strzelić bramkę, szczególnie na własnym stadionie. Ostatni mecz przegrali u siebie z Pogonią. Są nisko w tabeli, bo ciąży na nich początek sezonu, kiedy powstała ta zaległość – wyjaśnia Vuković.
Ewentualne zwycięstwo Piasta nad Miedzią sprawi, że gliwiczanie na długo oderwą się od dolnej strefy tabeli.
– Zgadza się. Jak się jest blisko siebie w tabeli to jest to mecz z gatunku o 6 punktów i wtedy wygrana ma podwójne znaczenie – przyznaje szkoleniowiec.
Siedem zdobytych punktów w ostatnich trzech spotkaniach sprawiło, że Piast może już ze względnym spokojem przygotowywać się do tego najbliższego meczu.
– To jest ważne, że udało nam się doprowadzić do takiej sytuacji, że wszystko jest w naszych rękach. Nie musimy już oglądać się na innych. Przypomnę, że na początku roku na miejscach spadkowych była Korona i my. Dalej jednak nikt nie jest w stanie przewidzieć kto spadnie. Nie wystarczy być markową drużyną i mieć znanych piłkarzy. Trzeba na boisku wywalczyć sobie prawo pozostania w Ekstraklasie – zauważa szkoleniowiec.
Po tej kolejce nastąpi przerwa na występy reprezentacji. To okazja, aby nie tylko nabrać sił na ostatnie 9. kolejek, ale też przeanalizować co było dobre, a co złe.
– Drużyna prezentuje się dobrze pod względem piłkarskim, nawet lepiej niż wskazują na to wyniki. Natomiast ten mecz będzie takim ostatnim sprawdzianem tej ostatniej części sezonu. Jeśli wygramy, będziemy bardzo zadowoleni z tego, co nam się udało w tym roku osiągnąć – podsumowuje Alexandar Vuković.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Co to się stało w Zabrzu? Ta Wisła z Płocka to jakiś żart.
Górnik wygrał wyłącznie dzięki temu kartoflowi od kebaba
Warto ten mecz dobrze przeanalizować przed naszym spotkaniem z gownikiem!
To jest niemożliwe żeby grać taką padlinę jak Płock w 2 połowie.Mając taki wynik.Lepiej nawet nie napisze na co to wyglądało. Trzeba uważać na lewą nogę Podolskiego i stale fragmenty.Niczym więcej nam nie zagrożą.Oprocz niego i bramkarza reszta to wkłady do koszulek.To jednak daleko.Mecz z Miedzią mega ważny .I ciężko będzie.