Stal Mielec – Piast, piłkarze o meczu

W rundzie jesiennej Stal Mielec należał do czołowych drużyn w Ekstraklasie. W tym roku jednak w drużynie prowadzonej przez Adama Majewski coś się zacięło. Gra niby nie wygląda źle, ale bramek i punktów nie przybywa.

Tę słabość w miniony piątek wykorzystali gliwiczanie, wygrywając ze Stalą 2:0. Łatwo jednak o te punkty nie było oba gole dla gliwiczan padły w ostatniej fazie tego meczu.

– Niewątpliwie stadion w Mielcu to trudny teren. Drużyny, które tu przyjeżdżały miały duże problemy. Dlatego wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwe starcie. Tym bardziej więc się cieszymy, że wywozimy z Mielca trzy punkty. Ze spokojem możemy teraz patrzeć na resztę meczów i przygotowywać się do rywalizacji z Lechem. Wreszcie też nam dopisało szczęście, bo z przypadkowej akcji zrobił się karny. W końcówce Kamil postawił kropkę nad „i”. – tak ocenił ten mecz Ariel Mosór.

Michał Chrapek z pewnością po tym meczu ma powody do zadowolenia. Piast wrócił do Gliwic z kompletem punktów, a on miał duży udział przy pierwszym golu. To po jego dośrodkowaniu Wolski zagrał piłkę ręką i za to sędzia podyktował rzut karny, który na gola zamienił Patryk Dziczek. Jak przyznaje jednak pomocnik Piasta – wygrana nie przyszła łatwo.

– To było bardzo trudne spotkanie z dużą ilością walki. Spodzieliśmy się tego, że Stal za wszelką cenę będzie chciała wygrać. Uważam, że w pierwszej połowie, gdzie mieliśmy pod kontrolą spotkanie, było kilka dobrych momentów. Najważniejsze są dla nas trzy punkty. Po meczu z Cracovią potwierdziliśmy punktowo, że idziemy w dobrym kierunku. Robimy dalej swoje, pracujemy i z pokorą patrzymy w przyszłość – podsumowuje Chrapek.

Czytaj też: Milowy krok Piasta do utrzymania

Kamil Wilczek w poprzednich dwóch spotkaniach Piasta nie wpisał się na listę strzelców, a w meczu ze Stalą długo czekał na dogodną okazję. Ta przyszła w 88 minucie. Wtedy to po zagraniu Tomasiewicza, Wilczek wyszedł sam na sam i sytuacji tej nie zmarnował. Było to już 8 trafienie w tym sezonie byłygo gracza Brodby Kopenhaga.

– Było to trudne spotkanie z trudnym przeciwnikiem, który nieźle bronił i miał pomysł na ten mecz. Myślę, że i my dobrze graliśmy w defensywie, jednak trudno było coś wykreować, z racji tego, że Stal była blisko siebie i była agresywni w obronie. Uważam, że to był mecz na zasadzie, kto strzeli pierwszy bramkę ten wygra. To nam jednak się zdobyć pierwszego gola i teraz się cieszymy z trzech punktów. Szczęście nam pomogło, ale z drugiej strony my temu szczęściu pomogliśmy. Mimo, że nie grało się łatwo, cały czas wierzyliśmy i konsekwentnie dążyliśmy do tego, żeby to spotkanie wygrać i tak się stało – podkreśla Kamil Wilczek.

Zwycięstwo to pozwoliło się drużynie Piasta mocno odbić od strefy spadkowej i do meczu z Lechem Poznań gliwiczanie podejdą już bez przysłowiowego noża na gardle.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu
Foto: stalmielec.com

12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
KrissKopernik

Murawa na Koronie wyglada gorzej niż u Nas

RamPamPam

To wina Wilczka.

KrissKopernik

Skoro taki kartofel jak ty tak twierdzi to musi tak być!

PiastKopernik

Raków będzie mistrzem Polski. Staram się, ale jakoś trudno mi się z tego cieszyć. Na pewno zapracowali na to jak nikt inny swoją gra w ostatnich latach, ale coś mi tam u nich nie pasuje. Trochę przejęli rolę Piasta sprzed paru lat. Może to mnie wkurza. W przyszłym sezonie musimy wrócić na górę tabeli.

KrissKopernik

Byle nie L i Lech i szachtar!
A mistrzostwo zostanie na Śląsku-to tez fajna sprawa dla regionu

seal

Poza tym z Rakowem jadą jak z nami Lechy Pogonie i inne qrwy poznanskie i zabrskie. No i mamy te same barwy:) Więc jak juz ktoś ma zdobyc mistrza to niech to będzie Raków.

seal

Taka różnica że właścicielem klubu jest Swierczewski który wykłada kase z własnej kieszeni ma pojęcie o piłce i zależy mu na sukcesach Rakowa w przeciwieństwie do darmozjadów z Piasta z nadania politycznego którzy tylko patrzą jak wydoic z kasy Piasta. A głowny udziałowiec Piasta przejął udziały za grosze i nie słyszałem by zasilił budżet Piasta jakąkolwiek kwotą. Gdzie Raków poza Piątkowskim od kilku sezonów nikogo się nie pozbył z kluczowych zawodników tylko ściąga co lepszych z ligi i z zagranicy. Z kim chcesz wrócić w góre tabeli z dogorywającym ostatnie chwile Wilczkiem zostaniemy bez napastnika i watpie żeby ściągneli kogoś sensownego na tą pozycję. Potrzebny napastnik na gwałt bo Wilczek w przyszlym sezonie bedzie miał siły na 30 minut gry. Prawy obrońca i kogoś do środka pola. Patrząc na transfery z ostatnich sezonów to jedynie stac nas na branie zawodników do odbudowy i po przejściach a to wiaze sie z wielką niewiadomą.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez seal
PiastKopernik

Mamy skład i potencjał by być wyżej. Nie chce abyśmy się stali nudziarzami i średniakami jak Lechię, Śląski czy Lubiny. A co właściciela, to znamy tez sporo przykładów prywaciarzy, którzy zniszczyli kilka klubów.

orion

A ja sie zastanawiam w jaki sposób ten wszechmocny i wszystkowiedzący R.I.P Piotr Wieczorek rozjebał ekipę Latala.W 3 tygodnie.Do tego stopnia że w pucharach w ataku grał Szeliga.W uju mam Raków ale to nie jest miejski klub.Pewnie jakby Gornig wygrał wybory albo ten cudak Moszyński to władze Piasta nie byłyby z politycznego nadania.Niedoczekanie kurwa wasze!

orion

O prosze.Znowu trzej muszkieterowie od Kajetana.No witam.Wybory frajerzy wygrajcie,to będziecie rządzić w Piaście. Oczywiście wtedy nie z nadania politycznego.Sami fachowcy.Widzimy to codziennie.

seal

Jedziemy na oparach sukcesu z sezonu 2018/19 na wiecej nie starczy tego paliwa. Od tamtej pory z nowych zawodników którzy byliby wartością dodana przyszli tylko do odbudowy Kądzior i podstarzały Wilczek. Świerczok to też bardziej przypadek niż przemyślana decyzja dzięki niemu wpadł 1 mln euro. Skauting od tamtej pory leży podobnie murawa no i wirtualna akademia. Zaplecze marketing wszystko gdzie się nie spojrzy to nawet nie stoimy w miejscu tylko się cofamy. Nawet frekwencja a te darmozjady przyspawały sie do stołków i tylko patrzą czy na koncie wszystko się zgadza. Jeszcze ten sezon jakos dociągniemy ale nastepny to widzę w czarnych kolorach. Tak jak Fornalik sie wypalił u nas to samo jest z grupą trzymajacą władze w Piaście. Kasa sie skończyła i co teraz…

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez seal
orion

Niech będzie że spróbuję odpowiedzieć. Po pierwsze skąd ty masz te informacje?Rozpowszechniasz je tu na fb głównie po porażkach. Kiedy nawet dziennikarze piszą co innego.Np Brommer.Owszem ten sezon jest finansowo gorszy od poprzednich ale powody są różne.Dla jednych to złodziejstwo dla innych milionowe premie.Nie wiem co komu w głowie siedzi. Ale w Polsce są ludzie którzy głosują na J.Kowalskiego więc mnie już nic nie zdziwi. Gdyby było jak piszesz to nie stać by nas było na zatrzymanie Kądziora i Placha ani na obóz w Hiszpanii. Okres rozliczeniowy zamyka się z końcem czerwca.Sprzedamy Mosora i wyjdziemy na plus.I niestety tak to będzie działać. Ja bym chciał żeby tu byłb prywatny,bogaty inwestor.Ale to się nie stanie. Głównie dlatego że nasza szlachta potrafi się zmobilizować 2 razy do roku. Wobec tego nie z jakiejś ślepej miłości tylko z czystego pragmatyzmu wybieram obecną ekipę. Zbudowali Piasta od zera mają nawet sukcesy o jakich kiedyś mogliśmy tylko pomarzyć.Utrzymują klub na powierzchni,zbudowali stadion. Inne kluby miejskie mogą nam nuty czyścić. Myslenie że jak wybory wygra Gornig albo Moszyński to wszystko zmieni się na lepsze to dopiero jest skrajna głupota i naiwność.Podobnie jak myślenie że ostatnie sukcesy są dziełem tylko i wyłącznie Fornalika.