Stal Mielec należy do tych rywali z którymi w ostatnim czasie dobrze grało się gliwiczanom. W najnowszej historii Piast tylko raz uległ mielczanom, choć tych pojedynków zarówno ligowych jak i pucharowym kilka było. W tym sezonie Piast już dwa razy ograł Stal wygrywając w lidze 4:0 i w Pucharze Polski 3:0.
To wszystko jednak działo się, gdy trenerem niebiesko-czerwonych był Waldemar Fornalik. Wszystkie jednak te pojedynki pamięta Jakub Czerwiński, który miał okazję grać przeciwko ekipie z Mielca w tych spotkaniach.
– Rzeczywiście te wspomnienia z meczów ze Stalą Mielec są pozytywne, chociaż pamiętam, że raz tam przegraliśmy. Stadion Stali to jednak trudny teren. Wiemy jednak w jakiej my jesteśmy sytuacji i w jakiej jest Stal. Myślę, że będą chcieli wygrać za wszelką cenę. Jesteśmy jednak na to przygotowani, że wyjdą zdeterminowani i mocno skoncentrowani. My również jednak będziemy w pełni skupieni – przewiduje Czerwiński.
W opinii nie tylko trenera Stali, ta drużyna gra lepiej niż wskazują ostatnie wyniki. Brakuje jednak im bramke, które przekładałyby się na punkty. Czego więc możemy się spodziewać w piątek w Mielcu?
– Stal ma swój styl. Mielczanie często grają krótkimi podaniami. Chcą w ten sposób wychodzić ze swojej bramki. My też jednak będziemy chcieli zaprezentować to samo, co w poprzednich meczach od początku tej rundy. Tylko konsekwencją w tym co robimy jesteśmy w stanie punktować. W naszej sytuacji każde zwycięstwo to tlen i taki mamy cel na ten mecz – zaznacza kapitan Piasta.
Po wygranej nad Cracovią gliwiczanie złapali drugi oddech, ale rywale też zdobywali komplet punktów i ta sytuacja w tabeli wciąż jest daleka od oczekiwanej.
– Te trzy zdobyte punkty w meczu z Cracovią nie sprawiły, że czujemy już zadowolenie. Cały czas musimy być pod prądem i ciężko pracować, aby poprawić swoją sytuację – przyznaje „Czerwo”.
Na razie Piast punktuje w przysłowiową kratkę. W drużynie wszystkim się marzy zaliczyć serię kilku wygranych z rzędu.
W meczu z Cracovią zdobyliśmy arcyważne trzy punkty, ale zdobycie drugi raz pod rząd kompletu może być kluczowe i dałoby nam dużo w tej walce o utrzymanie, ale też doskonale wiemy, że do samego końca trzeba będzie walczyć o ten byt, choć oczywiście my chcemy uciec jak najszybciej z tej dolnej części tabeli – podsumowuje defensor. I tego też pewnie życzą sobie wszyscy sympatycy drużyny z Okrzei.





















