Za nami 22 kolejka spotkań PKO BP Ekstraklasy w której nie zabrakło niespodzianek. Tę największą zanotowano we Wrocławiu, gdzie Śląsk pokonał Lecha Poznań 2:1. Mile tego meczu nie będzie wspominał Radosław Murawski. Wychowanek Piasta zobaczył czerwoną kartkę i przed czasem musiał zejść z boiska, co mogło mieć wpływ na końcowy wynik.
Za niespodziankę, ale już mniejszego kalibru można uznać też wynik Warty z Koroną. Druga poznańska drużyna rozgromiła dobrze w tym roku spisujących się kielczan aż 5:1. Jeszcze nigdy w swojej powojennej historii Warta nie strzeliła rywalom pięciu bramek w najwyższej klasie rozgrywkowej. Te pierwsze tegoroczne zwycięstwo pozwoliło podopiecznym Dawida Szulczka osiągnąć poziom 30 punktów, co bardzo mocno przybliżyło tę drużynę do utrzymanie się w Ekstraklasie.
Hitem kolejki miał być pojedynek Legii z Widzewem i tak też się stało. 27,5 tys. widzów było świadkami emocjonującego widowiska w którym pady cztery bramki, po 2 dla każdej z ekip. Stracone dwa punkty jednak mocno oddaliły Legią od zdobycia tytułu mistrza Polski, bo swój mecz wygrał Raków. Częstochowianie pokonali na wyjeździe Jagiellonię Białystok 2:1 i mają już 9 punktów przewagi nad drugą Legią. W Częstochowie w zasadzie mogą już chłodzić szampany.
Swój piąty już w tym roku mecz przegrała Wisła Płock, ulegając tym razem Pogoni Szczecin 0:1. Jesienią Nafciarze byli wymieniani w gronie drużyn, które miały walczyć o wysokie cele, ale po takiej serii wygląda na to, że będą walczyć o utrzymanie.
Dołuje też Stal Mielec, która uległa Górnikowi Zabrze 0:1. Mielczanie także w tym roku zawodzą. Dla Górnika były to bardzo cenne punkty, bo pozwoliły odskoczyć od strefy spadkowej.
Pewne trzy punkty natomiast zainkasował Radomiak, który pokonał i to na jej stadionie Lechię Gdańsk 3:1. Biorąc pod uwagę miejsca w tabeli obu drużyn nie jest zaskoczeniem, ale gdy dokonamy analizy kadry obu drużyn to już tak. Lechia miała walczyć o miejsce w pierwszej piątce, a teraz jest już na miejscu spadkowym.
Ta walka o utrzymanie zresztą zapowiada się ciekawiej niż o czołowe lokaty, bo ścisk w dole tabeli jest duży. Właśnie w takim ważnym w kontekście walki o byt meczu Zagłębie Lubin pokonało Miedź Legnicę 2:1. Legniczanie mają na koncie 18 punktów i choć matematycznie mają jeszcze szanse, aby się utrzymać, to będzie im ten cel bardzo trudno osiągnąć.
Swoje pierwsze w tym roku zwycięstwo na własnym stadionie odniosła drużyna Piasta pokonując wyżej notowaną Cracovię 2:1. To akurat niespodzianką nie było. Gliwiczanie grają lepszą piłkę niż wskazuje na to lokata w tabeli. Te miejsce jednak wciąż jest mocno niepokojące, bo ledwie 15-ste i podopieczni Alexandra Vukovicia mają tylko 1 punkt przewagi nad strefą spadkową. W następnej kolejce zmierzą się ze Stalą Mielec.





















