Vuković: to jest mecz o sześć punktów.

Już po raz drugi w tej rundzie Piasta Gliwice zagra w niedzielę, a spotkanie rozpocznie się o godzinie 12:30. Biorąc pod uwagę porę roku, w opinii Alexandra Vukovicia zarówno dla zawodników jak i kibiców, to najlepsza pora, by rozgrywać mecze o mistrzostwo PKO BP Ekstraklasy.

Nie pora dnia jednak, a pozycja w tabeli jest największym zmartwieniem dla trenera, zresztą nie tylko Piasta, ale także Zagłębia. „Miedziowi” z dorobkiem 20. punktów zajmują 15. miejsce, a Piast z 17. oczkami 16. lokatę. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że w obu klubach przed sezonem były zgoła inne oczekiwania niż gra o utrzymanie. Stawka niedzielnego pojedynku jest więc niebagatelna.

– Zdajemy sobie sprawę jak znaczące jest to dla nas spotkanie i tak samo pewnie myślą w Lubinie. Zdecydowanie jest to mecz o sześć punktów. Dla nas jest to drugi z rzędu mecz na wyjeździe, łatwo o wygraną więc nie będzie, ale mimo braku oczekiwanych wyników są rzeczy które robimy dobrze. Trzeba to kontynuować, ale też i starać się jeszcze naszą grę polepszać. Dlatego jestem pozytywnie nastawiony przed tym spotkaniem – mówi Alexandar Vuković.

Oba zespoły w tej części sezonu mają już za sobą po dwa rozegrane mecze. Zagłębie pokonało Śląsk Wrocław 3:0 i przegrało z Legią Warszawa 1:2. Piast zremisował z Jagiellonią 1:1 i przegrał z Rakowem Częstochowa 0:1. Można więc powiedzieć, że to lubinianie przystąpią do tego spotkania w lepszych nastrojach, ale Alexandar Vuković uważa, że możliwość zobaczenia w akcji Zagłębia ułatwi mu przygotowanie do tego starcia.

– Dla mnie trudniej było przygotować się do meczu z Jagiellonią, bo niewiele wiedzieliśmy o przeciwniku. Białostoczanie grali sparingi w Turcji, a wiadomo też, że te gry kontrolne to nie to samo co liga. Natomiast teraz Zagłębie ma za sobą już dwa mecze ligowe, można było je zobaczyć, więc mamy dużą wiedzę jak lubinianie grają i jakie są ich mocne strony – wyjaśnia szkoleniowiec.

Tę wiedzę jednak ma też Waldemar Fornalik, który wie w zasadzie wszystko o zawodnikach z Piasta, bo jeszcze nie dawno był trenerem drużyny z Okrzei.

– Zdaję sobie sprawę z tego, że Waldemar Fornalik wie o tym zespole bardzo dużo. Nie zmienia to jednak faktu, że o wyniku meczu nierzadko decydują rzeczy na które trenerzy nie mają wpływu – zauważa Vuković.

To może działać też w dwie strony, bo zawodnicy Piasta wiedzą, czego można się spodziewać po Waldemarze Fornaliku. Aktualny trener drużyny z Okrzei jednak nie bierze tego pod uwagę.

– Nie rozmawiam z zawodnikami na takie tematy. Piłkarze są od tego, aby realizować założenia niezależnie od tego kto jest trenerem. Natomiast zawodnicy przygotowując się do meczu, mając wiedzę o przeciwniku to są bardziej świadomi np. tego, jak trener Fornalik może przygotowywać swoich aktualnych podopiecznych. To też jest jakaś wartość dodana – przyznaje trener niebiesko-czerwonych.

W ostatnich dniach w obu zespołach zaszło kilka zmian. Z drużyny Zagłębia do Stali Mielec przeniósł się Kōki Hinokio. Do „Miedziowych” natomiast dołączył Luis Mata – obrońca, który jesienią bronił barw Pogoni Szczecin. Do drużyny Piasta natomiast przyszedł Alex Sobczyk. Nie jest wykluczone, że zadebiutuje już w niedzielę, bo w opinii trenera Vukovicia, zawodnik ten jest gotowy, by grać.

– Z tym nie powinno być problemów bo przychodzi on z ligi cypryjskiej, gdzie zimowej przerwy w zasadzie nie ma. Nawet jeśli nie grał od „dechy do dechy”, to możemy na niego liczyć. Jeśli uda się załatwić wszystkie formalności to nie wykluczam, że znajdzie się w kadrze na mecz z Zagłębiem – zdradza szkoleniowiec.

Transfer tego gracza był sporym zaskoczeniem. Bardziej bowiem spodziewano się, że do zespołu dołączy prawy obrońca, ale po odejściu Torilla i Sappinena oraz kontuzji Kirejczyka, Piast został z jednym, nominalnym napastnikiem.

– Jestem zadowolony że Alex trafił do nas, bo w obliczu kontuzji Kirejczyka, który nie trenuje w ogóle, potrzebujemy zawodnika w ataku, który mógłby odciążyć Kamila Wilczka – tłumaczy Alexandar Vuković.

Czytaj też: Piast ma nowego piłkarza, jest nim Alex Sobczyk

Wydaje się, że szanse obu drużyn są wyrównane, choć z racji tego, że mecz będzie rozgrywany w Lubinie, więcej atutów jest po stronie Zagłębia. Niewątpliwie jednak obu drużynom zależy bardzo na zdobyciu trzech punktów. Zagłębiu dlatego, aby mocno odbić się od strefy spadkowi, Piastowi, aby tam nie utknąć na dobre.

Mecz KGHM Zagłębie Lubin – Piast Gliwice rozpocznie się w niedzielę o godz. 12:30. Poprowadzi go sędzia Piotr Urban z Warszawy, a pomagać mu będą: Adam Kupsik i Marcin Lisowski. Transmisja na antenie Canal+Sport oraz na platformie internetowej Canal+Online.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

Zobacz też video z konferencji


 

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Bynio

Obyśmy po tej kolejce nie byli na samym dnie bo wtedy się już nie wykaraskamy.

dammiano

Niestety jest to wielce prawdopodobne?