To już potwierdzona i oficjalna informacja. Jakub Świerczok został zawodnikiem Zagłębia Lubin. Napastnik podpisał z Miedziowymi umowę, która będzie obowiązywać do końca tego sezonu z opcją jej przedłużenia.
Jeśli Świerczok jest w takiej formie, jak opuszczał Gliwic, gdy przechodził do japońskiej ekstraklasy to Zagłębie nie powinno mieć problemu z utrzymaniem. To bardzo skuteczny napastnik, obojętnie w jakim klubie gra.
Piłkarz doczekał się głośnego powrotu do Ekstraklasy po trudnych chwilach w karierze. Próbka pobrana od Jakuba Świerczoka w październiku 2021 r. dała pozytywny wynik testu antydopingowego, co oznaczało, że polskiego napastnika czekać może długie zawieszenie. Napastnik Nagoyi wydał oświadczenie, w którym stanowczo zaprzeczył stosowaniu dopingu i dodał, że jego sprawa przed sądem nie została rozpatrzona uczciwie. Ostatni oficjalny mecz rozegrał pod koniec listopada 2021 r. Niedawno okazało się, że Polak Trybuł Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie uniewinnił polskiego zawodnika, który mógł od razu wrócić gry, gdy tylko znajdzie klub.
Nie wiadomo czy Świerczok będzie mógł zagrać przeciwko Piastowi, ale jeśli tak, to Alexandar Vuković musi szybko opracować plan jak zneutralizować.






















A my mamy jakiegoś patałachy Sobczyka. Co kopie, ale się po głowie. Ja się pytam, co ten Wilk robi jeszcze w klubie. Ma jakieś haki?
Biorą ochłapy byleby tylko do końca sezonu a po sezonie w łatwy i przyjemny sposób się rozstac. Za Kądziora Placha i Mosóra wpadną jakieś ochłapy bo reszta pod stołem pójdzie. Ci ambitniejsi odejdą za darmo jak choćby Czerwiński a reszta zostanie z nami w pierwszej lidze.