Wilczek: nie zasłużyliśmy na przegraną

W pierwszym meczu tej części sezonu Piast zremisował z Jagiellonia Białystok 1:1, będąc zespołem zdecydowanie lepszym. Zabrakło skuteczności i precyzji. Mimo dobrej gry Alexandar Vuković zdecydował się dokonać aż trzech zmian w składzie.

Na ławce usiedli Felix, Tomasiewicz i Katranis. Pierwsza dwójka to ofensywni zawodnicy. Ich miejsce zajęli Holubek, Hateley i Ameyaw. Tylko ten ostatni to ofensywny gracz. Niewątpliwie było to podyktowane tym, że gliwiczanie grali że zdecydowanie mocniejszym zespołem od Jagiellończyków więc trzeba było wzmocnić defensywę.

Na początku wydawało się, że to dobry plan. Piast narzucił swoje warunki, dominował i był blisko strzelenia gola. Swojej sytuacji niestety nie wykorzystał Damian Kądzior. Podobne spojrzenie na pierwszy fragment tego spotkania ma Kamil Wilczek

– Dobrze zaczęliśmy to spotkanie. Prawie od razu mieliśmy stuprocentową sytuację. Szkoda, że nie strzeliliśmy, bo widzieliśmy, że Raków miał z tym problemy. Naszym celem było kontynuowanie wysokiego pressingu. Następnie straciliśmy bramkę, której nie powinniśmy byli stracić – przekonuje napastnik Piasta.

Druga połowa nie była już tak udana. Gospodarze w przerwie wyciągnęli wnioski a na dodatek wyszli na drugą połowę prowadząc, co ułatwiło im zadanie. W konsekwencji dopiero w samej końcówce gliwiczanie oddali pierwszy celny strzał na bramkę Rakowa.

– Z przebiegu całego spotkania uważam, że nie zasłużyliśmy na przegraną. To był typowy mecz na remis i tak się powinien skończyć. Nie zasłużyliśmy także na zwycięstwo, bo nie stworzyliśmy sobie sytuacji. Natomiast Rakowowi nie było łatwo dostać się w nasze pole karne. Na pewno boli to, że straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry – analizuje Wilczek.

Po tej porażce Piast zostaje na 16 miejscu w tabeli do następnej kolejki

10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
seal

Ten kto mu zaoferował trzyletni kontrakt powinien mu teraz płacić z własnej kieszeni. Ostatni debil wie że nie zawiera się trzyletnich kontraktów z 34 letnim zawodnikiem. Nawet Messiemu tyle nie zaproponowano w PSG. Działanie na szkode klubu tak jak w przypadku Vasilijeva.

orion

Ty postrzegasz swiat tylko przez pryzmat propagandy a każdy komentarz jest taki sam.Jakoś mnie to nie dziwi.Wilczka można oceniać za to co było a nie za to co ewentualnie będzie za sezon czy dwa.Jest u nas rok strzelił 11 bramek z tego większość w sytuacji gdzie Piast jest najgorszą drużyną w ataku w całej lidze.Ja się nie znam tak jak ty ale po mojemu to jak na razie więcej niż dobrze.Gorszym działaniem na szkodę klubu było wieczne i powtarzające się złe przygotowanie kondycyjne zespołu pomimo cieplarnianych warunków.Fornalik został zwolniony o rok za późno bo sygnały ostrzegawcze o kompletnym wypaleniu były widoczne gołym okiem. Przegraliśmy minimalnie grając jak równy z równym z drużyną która leje jak chce kogo popadnie.Jeśli spadniemy to nie przez mecz z Rakowem tylko przez całkowicie zjebaną jesień a coś mi mówi że to nie trener Vuko był za to odpowiedzialny.

Stasiu

W punkt.

KrissKopernik

Masz dużo racji ale przeceniasz Wilczka!
Ja uważam iż nie daje drużynie kompletnie nic(patrz mecz z rakowem)
Przypadkowe bramki jak z Jaga nie wiele zmieniają!

seal

Lechia i Zagłebie przystępowały do drugiej rundy z 1 pkt przewagi nad nami Jaga tylko 2 pkt więc Piast nie tracił do bezpiecznego miejsca tyle punktów by nie odrobić w 17 kolejkach. Vuko dostał na tyle mocny skład i mógł spokojnie przepracować okres przygotowawczy że to głownie na nim ciązy odpowiedzialnosc za utrzymanie. Zresztą zobaczymy ile zdobedzie punktów Piast a ile Lubin z Fornalikiem. Piast mimo wszystko ma lepszą kadre od Lubina. Wciskasz opinie kogoś kto jest blisko nieudaczników z klubu którzy cała odpowiedzialnosc za runde jesienną zwalają na Fornalika. Przez cztery sezony klub był w elicie zarabiał kase na transferach i z ekstraklasy a teraz pierdolisz że przez kilka słabszych miesiecy klub jest w czarnej dupie przez Fornalika ma straty i nie ma kasy na kolejne transfery.

Ostatnio edytowano 3 lata temu przez seal
KrissKopernik

Waldemar w jednym jest konsekwentny:opowiadał pierdoly po przegranych w Gliwicach i to samo robi w Lubinie!

seal

Zobaczymy co Vuko powie po meczu z Legią.

orion

Większego pierdolenia od twoich teorii spiskowych rodem z komisji smoleńskiej nikt tu nigdy nie widział.Tymczasem sprawa jest prosta. Drużyna zajebała jesień i wszyscy wiedzą dlaczego.Tylko ty nie.Ale w sumie to choooy mnie to obchodzi.

dammiano

A Wy ciągle Fornalik to, Vuko tamto. A nie przychodzi Wam do głowy że to piłkarze są winni tej sytuacji? Jak dla mnie nie ma piłkarza królu ciągnie ten zespół. Czerwo – słabo i dalej nie podniósł dyspozycji. Kądzior? Tylko pada na boisku po każdym kontakcie. Na dzisiaj też słabo. Chrupek? Cień piłkarza. Felix – szkoda gadać. A Anglik powinien grać – ale w rezerwach. Jedynie Dziku trzyma jakiś poziom. I Shrek Waszej opinii- Wilczek. Wykorzystuje te nieliczne okazje. Sam ma sobie je wypracować?

jan1

Dobra opinia