Pierwsze mecze rundy rewanżowej w PKO BP Ekstraklasie pokazały, że nie będzie łatwo zdobywać punktów, a i forma poszczególnych drużyn jest dużą niewiadomą. Podobnie ma się sytuacja w Piaście i Jagiellonii, choć obaj trenerzy twierdzą, że ich drużyny są dobrze przygotowane do tej części sezonu.
– Tak długa przerwa akurat dla nas była korzystna. Przychodząc do Piasta nie miałem możliwości poznać dobrze drużyny, bo od razu trzeba było rozgrywać mecze. Potrzeba było trochę czasu, abyśmy się nauczyli siebie nawzajem i poznali i myślę, ze tak się stało. Teraz czuję się już częścią tej drużyny. Przystępujemy do tego pierwszego meczu z przekonaniem, że dobrze przepracowaliśmy ten okres – powiedział na przedmeczowej konferencji Alexandar Vuković – trener Piasta Gliwice.
– Pierwszy mecz w Gliwicach nie będzie łatwy. Piast traci do nas niewiele punktów i wiemy jaka jest waga tego spotkania. Niemniej uważam, że stabilność kadry oraz czas, który spędziliśmy razem będą naszym atutem. „Piastunki” pokazały, że potrafią dobrze bronić, ale my mamy atuty w grze ofensywnej – stwierdził natomiast Maciej Stolarczyk – szkoleniowiec Jagiellonii.
W obu zespołach nastąpiły zmiany kadrowe, choć niewielkie. Z Piasta odeszli Sappinen, Toril i Kamiński. W ich przypadku o osłabieniu drużyny mówić nie można, bo nie byli to zawodnicy decydujący o jakości gry niebiesko-czerwonych. Przybył tylko Szymona Mucha. To obiecujący gracz, ale raczej nie można mówić o wzmocnieniu kadry na ten moment.
Straty Jagiellonii wydają się bardziej bolesne. Odeszli bowiem: Bogdan Țîru i Fedor Černych. oraz Ivan Runje. Ten ostatni akurat nie grał ostatnio bo leczył kontuzje, ale pierwsza dwójka to ważni zawodnicy białostockiego klubu. Przyszli natomiast Hikaru Matsui (P – rezerwy), Aurélien Nguiamba (P – Spezia Calcio), Michał Samborski (N – rezerwy), Dušan Stojinović (O – NK Celje). Co wniosą do zespołu Maciej Stolarczyka i czy w ogóle zagrają z Piastem to nie wiadomo. Wydaje się jednak, że Jaga personalnie to jeszcze słabszy zespół niż z rundy jesiennej, ale na tyle mocny, że może skutecznie powalczyć z każdym zespołem w Ekstraklasie.
Oba zespoły rozgrywały też mecze kontrolne. Gliwiczanie przegrali tylko jedno spotkanie z trzecią drużyną niemieckiej II Bundesligi – 1.FC Heidenheim 0:1.
Jagiellończycy rozegrali cztery sparingi. W pierwszym ulegli 1:2 rumuńskiemu FC Hermannstadt. W drugim wygrali 2:1 z węgierskim Paksi FC. W trzecim białostoczanie ulegli Radnicki Nisz 1:2 i na koniec zremisowali z Motore Lublin 1:1.
Na inaugurację tego sezonu Piast dość gładko przegrał z Jagiellonią 0:2. Bramki dla białostoczan zdobywali wówczas Jesus Imaz i Mateusz Kowalski. Obu pewnie zobaczymy w Gliwicach.
Oba zespoły są w trudnej sytuacji. Jagiellonia zgromadziła 18 punktów, co daje jej a ten moment 13 lokatę w tabeli. Piast ma 16 oczek i zajmuje 16 miejsce, ale przedstawiciel tych drużyn są optymistami przed inauguracją rundy rewanżowej
– Nastawiamy się na mecz walki, bo w styczniu boisko w Gliwicach na pewno nie będzie zachwycać. Nikt od nas nie odstawi nogi – deklaruje Taras Romanczuk – gracz Jagiellonii.
– Wiemy o co gramy. Tę przerwę wykorzystaliśmy, aby jak najlepiej się przygotować do tej rundy rewanżowej. Można mówić, że walczymy o utrzymanie, ale ja wierzę w to, że zagramy jeszcze o coś więcej. Chcemy pokazać lepszą piłkę niż w tej nieudanej rundzie jesiennej – przekonuje Patryk Dziczek – piłkarz Piasta Gliwice.
Na mecz ten trudno wytypować skład gości. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że to inauguracja rundy wiosennej, a piłkarze wracają na boiska po sześciu tygodniach przerwy. Trener Jagii – Maciej Stolarczyk ma bowiem na kilku pozycjach sporą konkurencję do gry w podstawowej jedenastce. Pewne jest tylko to, że z powodu zawieszenia za kartki, w Gliwicach nie zagrają pomocnik Rui Nene i napastnik Mateusz Kowalski oraz pozyskany w przerwie zimowej Dusan Stojinović.
Dużo łatwiej jest wytypować skład Piasta, bo trener Alexandar Vuković już od pewnego czasu na sparingach wystawiał tę samą wyjściową jedenastkę. Jeśli będą zmiany to pewnie podyktowane kontuzjami.
Przewidywane składy:
Piast Gliwice: František Plach – Arkadiusz Pyrka, Ariel Mosór, Jakub Czerwiński, Aléxandros Katránis – Damian Kądzior, Michał Chrapek, Patryk Dziczek, Grzegorz Tomasiewicz , Jorge Félix – Kamil Wilczek
Jagiellonia: Zlatan Alomerović, Israel Puerto, Michał Pazdan, Bojan Nastić, Tomas Prikryl, Taras Romanczuk, Martin Pospisil, Juan Camara, Jakub Lewicki, Marc Gual, Jesus Imaz
Sędziować to spotkanie będzie trójka arbitrów z Kluczborka. Jarosław Przybył – Adam Kupsik i Tomasz Niemirowski. Oraz Marcin Kochanek. VAR Paweł Raczkowski i Radosław Siejka.
Spotkanie to zostanie rozegrane w niedzielę 29 stycznia o godzinie 12:30. Transmisję z meczu Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok można oglądać w telewizji na kanale tv: Canal+Sport, a także w internetowych serwisach streamingowych: Ekstraklasa w Canal+Online, Canal+Online, Player.pl.
RELACJA TEKSTOWA DOSTĘPNA – TUTAJ






















Znowu Wilczek!
Napastnika pilnie potrzebujemy!!!
Może byś się na stadionie pojawił marudo? Strzelił Wilczek,schowales się do nory szczurze.
No cóż, może powiem jak pseudo dyrektor klubu „Tę drużynę stać na więcej”. Tyle, że w 1 lidze.
Czy wygrywa czy przegrywa zawsze jest jedyna. Znawcy futbolu dajcie sobie spokuj.
Oglądałem ostatnie 15 minut. Potem statystyki o widzę progres. Dziś oddaliśmy więcej strzałów niż przez połowę początku sezonu. Jak oddaje się strzały to zawsze przeciwnik może popełnić błąd. Jest światełko w tunelu.
Zaangażowania nie można chłopakom odmówić. Dużo prostych błędów…trzeba się utrzymać ,a potem myśleć o wzmocnieniu zespołu. I plusik dla Majkela! Oby tak dalej…
Ameyaw już od długiego czasu pokazuje,że warto na niego stawiać. Ogólnie nie wyglądało to źle, ale murawa dramat,a za miesiąc będzie wyglądać jak boisko w Charkowie …
Brakło trochę szczęscia, zmienił się styl gry, bez miliona podań w szerz to na plus, na minus poro chaosu , straty , niecelne podania. Dobry mecz Wilczka, fatalny Felixa
Mecz pokazał że spokój w tabeli jeszcze bardzo daleko. Byliśmy dużo lepsi a gra momentami wyglądała naprawdę dobrze.A i tak nie wygraliśmy. Ale uczciwie trzeba przyznać że mieliśmy pecha a synkowi z Jagi wyszedł strzał życia.Pewnie pierwszy i ostatni raz.Myslę że lepiej bedziemy grać na wyjazdach bo murawa to dramat.Raków nic nie pokazał na razie i wcale nie musimy tam przegrać.Osobna sprawa to jest sytuacja w klubie.To jest kurwa nie do pomyślenia żeby napastnik nie miał zmiennika! Żeby prawy obronca grał tam z musu i też bez zmiennika! Bo za takiego trudno uznać Liszowskiego .Za co Pan panie prezesie i panie pseudo dyrektorze sportowy pieniądze bierzecie!? Chcecie grac o utrzymanie z taką sytuacją kadrową już od pierwszego meczu? Won kurwa z klubu.I ciekawe co będzie jak Wilczek złapie kontuzję?
…będą wrzuty na rosłego Felixa:)
Wyszedł mun strzał życia bo próbował. Jak nie próbujesz oddać strzału to nawet strzał w trybuny nie wyjdzie. Po tym meczu widzę, że zaczynamy oddawać strzały, no i może naszym chłopakom zaczną udawać się strzały życia.