Vuković: wierzę, że to zaprocentuje

Zespół Piasta ma za sobą pierwszy etap przygotowań. Gliwiczanie przez ostatnie trzy tygodnie pracowali głównie nad motoryką. Nie był to więc łatwy czas dla zawodników. – Wychodzę z takiego założenia, że mało drużyn pracuje zimą tak jak my, ale wierzę, że to w odpowiednim czasie zaprocentuje – tak podsumował ten okres Alexandar Vuković – trener Piasta.

Gliwiczanie wznowili zajęcia jako jedna z pierwszych drużyn w Ekstraklasie. W pierwszej fazie zespół trenował na własnych obiektach. Mocny atak zimy nieco skomplikował pracę trenerom i zawodników. Ostatnie sześć dni niebiesko-czerwoni spędzili na zgrupowaniu w Wałbrzychu, gdzie mimo trudności udało się zrealizować wszystkie plany.

– Możemy być zadowoleni, mając na uwadze szczególnie aurę jaką mamy w Polsce. Udało nam się zrealizować to, co było zaplanowane. Drużyna przepracowała wszystkie jednostki niezależnie od zimna. Gospodarz na miejscu bardzo się starał i przygotowywał dla nas boisko, by codziennie było dla nas dostępne do treningu – podsumowuje Alexandar Vuković.

Piast zaliczył nieudaną jesień. Drużyna prawie od początku sezonu okupowała dół tabeli, czego efektem była zmiana trenera. Mimo tego nie udało się opuścić strefy spadkowej. Zawodnicy zdają sobie jednak sprawę w jakiej są sytuacji i że tylko ciężką pracą mogą szybko z niej wyjść.

– Oprócz tego, że zawodnicy i trenerzy pracują z dużym zaangażowaniem i motywacją, widać, że są świadomi sytuacji w jakiej się znajdujemy i już teraz wszyscy myślą o tym, jak być najlepiej przygotowanym na koniec stycznia i początek rozgrywek. To, co w tym okresie jest bardzo ważne, to fakt, że nie było kontuzji i poważniejszych urazów. Jedynie drobne sprawy, które eliminowały jednego czy drugiego zawodnika, ale tylko na bardzo krótki czas. Wszyscy są zdrowi i gotowi do tego, żeby pracować – podkreśla szkoleniowiec Piasta.

Jesienią zawodnicy Piasta nie raz mieli problemy z dotrwaniem do końca spotkania, stąd też sporo goli tracili w końcówkach. Zdarzamy się też błędy w defensywie, ale najsłabszą stroną zespołu z Okrzei był brak pomysłu jak rozgrywać akcje, by stwarzać sobie okazje na zdobywanie bramek. Jak przekonuje Alexandar Vuković właśnie nad tymi elementami pracował zespół w tych pierwszych trzech tygodniach.

– Pracowaliśmy nad wszystkimi aspektami motorycznymi. Mieliśmy do dyspozycji siłownię i mocno z jej korzystaliśmy. To wszystko cały czas było przeplatane pracą związaną z modelem gry, tego jak chcemy grać. Nie zostaje to pominięte, potrafimy to łączyć, czyi jednocześnie pracować nad taktyką, sposobem gry, ale też chcemy być gotowi do tego, co nas czeka pod kątem motoryki – wyjaśnia trener Piasta.

W tej gorączce przygotowań znalazł się jednak czas, by godnie przeżyć Święta Bożego Narodzenia.

– Święta to najlepszy czas, by przeżywać go rodzinnie. Będzie to kilkudniowy oddech po tym jak przez trzy tygodnie zawodnicy naprawdę ciężko pracowali, a 27 grudnia czeka nas powrót do dalszych wysiłków, bo praca w Hiszpanii to będzie już takie końcowe przygotowanie się do startu Ekstraklasy – podkreśla Vuković.

Drużyna wróci do zajęć już we wtorek i te kolejne dni to nie będzie łatwy okres dla zawodników.

– W ostatnich dniach grudnia odbędziemy sześć treningów. Potem będą jeszcze dwa dni wolnego na Sylwestra i Nowy Rok. Wychodzę z takiego założenia, że mało drużyn pracuje zimą tak jak my, ale wierzę, że to w odpowiednim czasie zaprocentuje. Teraz na pewno mamy ciężej niż inni, ale chcemy wyjść z trudnej sytuacji. Jest w nas wiara, że ta praca przyniesie pożądany efekt – kończy szkoleniowiec Piastunek.

7 stycznia Piast ma zaplanowany sparing ze Śląskiem Wrocław. Dwa dni później podopieczni Alexandra Vukovicia wylecą na zgrupowanie do Hiszpanii. Gliwiczanie będą tam przebywać do 20 stycznia. 9 dni później rozegrają swój pierwszy mecz w Ekstraklasie. Ich przeciwnikiem będzie Jagiellonia Białystok.

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze