„W historii polskiego futbolu ten klub ma niezwykłe miejsce, Gliwice są miastem, które dało dziesiątki, ba, setki znakomitych piłkarzy tworzących siłę klubów w innych miastach i regionach” – taki wpis widnieje w Księdze Pamiątkowej wydanej z okazji 75 lat OZPN.
Tych wychowanków było tylu, że można by stworzyć z nich reprezentację Polski. W GKS Gliwice szlifowali swoje umiejętności Włodzimierz Lubański, Joachim Marx czy Jerzy Musiałek. W Piaście już swoją przygodę z piłką zaczynał Józef Gałeczka, a niewątpliwie najsłynniejszym wychowankiem klubu jest Andrzej Buncol, który na Mundialu w Hiszpanii wywalczył trzecie miejsce.
Przełom lat 90-tych XX wieku to trudny czas dla klubu. Pierwszy zespół został wycofany z rozgrywek. Trenowali tylko juniorzy. Po reaktywacji rozpoczął się żmudny proces odbudowywania struktur klubu w tym i procesu szkolenia dzieci i młodzieży. Można powiedzieć, ze zakończyło się to sukcesem. Już na początku XXI przy klubie funkcjonowały drużyny młodzieżowe w których dorastali: Łukasz Żyrkowski, Bartosz Iwan, Tomasz Podgórski, Radosław Murawski, Jakub Łabojko, Denis Gojko czy Patryk Dziczek (poniżej pełna lista wychowanków, którzy trafili na szczebel centralny)
Wszyscy wymienieni to wychowankowie Stowarzyszenia GKS Piast. Każdy z nich grał w pierwszym zespole na szczeblu centralnych. Zarówno za kadencji Marcina Brosza jak i Radoslava Latala nie brak było wychowanków, którzy trenowali z pierwszym zespołem i łapali minuty, a przynajmniej byli w kadrze meczowej. Sytuacja ta zmieniła się, gdy szkolenie młodzieży przy Piast Gliwice S.A. przejęli ludzie z Warszawy a trenerem został Waldemar Fornalik. Najpierw usunięto z klubu całą grupę doświadczonych trenerów drużyn młodzieżowych, którzy z klubem byli od lat związani, zastępując ich w większości przypadków de facto nauczycielami WF-u. Potem systematycznie zaczęto ściągać młodych zawodników z innych klubów, którzy zresztą też nie dostawali za wiele tych szans. Z czasem przebili się tylko Sebastian Milewski i Arkadiusz Pyrka. Wychowankowie Piasta byli zabierani na obozy, wpisywani do kadry, ale jeśli wychodzili na murawe to na kilka minut, a zazwyczaj po pół roku znikali z listy zawodniczej i słuch o nich ginął. Ten proces wyrzucania młodych zawodników z klubu z zresztą zaczyna się już w klasach sportowych. Pod pretekstem słabych postępów rezygnuje się z chłopaków z Gliwic i ściąga zawodników z odległych miast. Byłoby to nawet usprawiedliwione, gdyby trafiali potem do pierwszego składu pierwszej drużyny czy innych zespołów, ale tak się nie dzieje. Trudno jest w tym momencie powiedzieć gdzie tkwi większy problem, czy w szkoleniu w Akademii czy niechęci trenerów pierwszego zespołu do wprowadzania wychowanków. Dziwna to sytuacja, bo przecież na wychowankach najlepiej można zarobić, promując ich i sprzedając do innych klubów jak pokazują przykłady Radka Murawskiego czy Patryka Dziczka. Ktoś może w tym momencie powiedzieć, że w ostatnich latach Piast sprzedał Dziczka za 2 mln EURO. Wyraźnie jednak trzeba zaznaczyć, że Dziczek to wychowanek Stowarzyszenia GKS Piast, a na szerokie wody wypłynął gdy jeszcze trenerem był Dariusz Wdowczyk, podobnie zresztą jak Radosław Murawski.

Nie można też powiedzieć, że aktualnie nie ma w młodzieżowych drużynach zawodników, którzy są godni by trenować i na równi rywalizować z innymi młodzieżowcami w pierwszym zespole. Przy klubie funkcjonują rezerwy w których grają głównie młodzi zawodnicy. Alexandar Vuković kilku z nich zabrał na obóz do Wałbrzycha. Miejmy nadzieję, że nowy szkoleniowiec Piasta bardziej przychylnym okiem spojrzy na wychowanków, ale przede wszystkim przyjrzy się szkoleniu w Akademii, bo skoro wychowankowie nie trafiają do pierwszego zespołu to co jest nie tak albo ze szkoleniem albo z koncepcja prowadzenia pierwszej drużyny.
Kilka dni temu Piast Gliwice S.A. ogłosił zakontraktowanie Szymona Muchy. To kolejny, zdaniem klubu perspektywiczny młodzieżowiec, który ma w niedalekiej przyszłości stanowić o sile zespołu z Okrzei i pewnie zostać wytransferowanym do innego klubu za znacznie większą kwotę niż za niego zapłacono, ale to wychowanek Rekordu Bielsko Biała, który nie ma doświadczenia na szczeblu centralnych. Klub podpisał z nim długi kontrakt, a to oznacza, że będzie cierpliwie wprowadzał go do pierwszego składu. Czemu tej cierpliwości brakuje dla wychowanków Piasta?
Wychowankowie Stowarzyszenia GKS Piast, którzy trafili na szczebel centralny po reaktywacji.
Piotr Wysogląd – 1 liga,
Tomasz Podgórski – Ekstraklasa
Michał Filipowicz- 1 liga,
Łukasz Żyrkowski 1 liga
Łukasz Janczarek kadra polski U 18
Daniel Iwan – Ekstraklasa,
Marek Gładkowski – 2 liga
Wojciech Dąbrowski – I zespół, II liga (wówczas zaplecze Ekstraklasy), kluby francuskie
Michał Buczko – I zespół, II liga
Rafał Zachariasz – I zespół, II liga, ME,
Adrian Bok I zespół, II liga, Skalniku Gracze ( stara 3 liga ) ,
Krzysztof Drobionka – Młoda Ekstraklasa ,
Wojciech Sienkiewicz – Młoda ekstraklasa
Mateusz Bodzioch, Łukasz Winiarczyk, Ekstraklasa,
Dawid Tomanek, Tomasz Blaszke, Bartosz Sopel , Łukasz Kapusta – I liga
Krzysztof Hałgas, Damian Sopel – 1 liga
Jarosław Piewko, Krzysztof Poznański, Krzysztof Borowiec – Młoda Ekstraklasa – 3 liga
Radosław Murawski – Ekstraklasa (Palermo)
Marek Jonda (kadra 1 zespół) – 3 liga
Dominik Budzik – Ekstraklasa , 2 liga
Patryk Dziczek (kadra polski u 20) Ekstraklasa
Jakub Łabojko – Ekstraklasa, Serie A
Szewczyk 1 liga,
Przemyk, Niemiec, Zarychta 3 liga
Denis Gojko (kadra Polski U21), Łukasz Krakowczyk Ekstraklasa,
Aleksander Sopel 2 liga,
Maciej Szymkowiak – 3 liga,
Remigiusz Borkała – Ekstraklasa
Maciej Borycka (kadra polski u 17) kadra pierwszego zespołu
Wojciech Kamiński, Michał Rakowiecki – kadra 1 zespół
Bramkarze kadra I zespół:
Blaszke T, Freitag, Kurek, Bodys.






















Jest jeszcze kilku zawodników o których nie wspomnieliście:
Piotrek Kwaśniewski-2liga
Kacper Bedzieszak-2 liga
Bartek Jelonek- 1 zespół
Mikołaj Łabojko(brat Jakuba)-1liga
Sebastian Pociecha-2liga
Paweł Rabin- 2liga (Sokół Ostróda)
I jeszcze grono zawodników występujących w 3 ligach.