Czwartek był ostatnim dniem pobytu drużyny Piasta na zgrupowaniu w Wałbrzychu. Mimo początkowych obaw, że pogoda pokrzyżuje plany, zespół miał dość dobre warunki do trenowania. Zajęcia odbywały się bowiem na sztucznej, dobrze przygotowanej murawie, a już od weekendu temperatura była znacznie wyższa niż jeszcze kilka dni wstecz.
Niewątpliwie wartościową jednostką treningową w tym okresie był sparing z Karkonoszami Jelenia Góra. Rywal nie był wprawdzie wymagający, stąd wynik 8:0 dla Piasta, ale to zawsze inna drużyna, a więc inny styl i sposób gry. Możliwość rozegrania tego test meczu chwalił Tomasz Mokwa.
– To cenny sprawdzian na tym etapie przygotowań. Dużo pracujemy fizycznie, ale uczymy się też schematów taktycznych, więc później trzeba to przetestować w grze. Nasza praca wykonywana jest etapami. Z tygodnia na tydzień trenerzy przekazują nam kolejną dawkę wiedzy i właśnie taki sparing jest ważnym sprawdzianem, czy drużyna rozumie to, czego trener oczekuje. Żaden trening nie zastąpi bowiem meczu – tak ocenił tę grę kontrolną obrońca Piasta.
Zadowolony był też Michał Kaput, który w takich meczach będzie starał się przekonać Alexandra Vukovicia, że warto na niego stawiać
– Wynik nie był najważniejszy. Istotne było to, aby realizować nasze założenia, ale też samo wybieganie tego sparingu. Jesteśmy w trakcie mocnego zgrupowania z ciężkimi treningami i tak zapewne pozostanie do końca obozu, ale po to też tutaj przyjechaliśmy. Teraz mamy mocno pracować, aby później było lżej – powiedział pomocnik.
Piast zakończył już tę część przygotowań. Teraz zawodnicy dostaną kilka dni wolnego, by po świętach znów wejść na pełne obroty.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu





















