W tym tygodniu kończą się zawodnikom Piasta urlopy. Po raz pierwszy od ponad pięciu lat drużyny do rundy wiosennej nie będzie przygotowywał Waldemar Fornalik. Jeszcze w trakcie trwania rozgrywek zastąpił do Aleksandar Vuković.
Dziś jeszcze trudno powiedzieć czy była to dobra decyzja. Cudu jednak nie było. Zespół nie zaczął nagle lepiej grać i wygrywać. Czy w tej sytuacji zmiana szkoleniowca była potrzebna?
– Na zmianę trenera nigdy nie jest dobry czas. Czy to jest środek sezonu, początek, czy końcówka. Mieliśmy takie wrażenie, że czegoś po prostu brakowało. Jesteśmy przekonani, że wspólnie daliśmy sobie bardzo dużo czasu i szans do tego, żeby wyjść z kryzysu, ale czegoś zabrakło, coś – mówiąc kolokwialnie – „nie zatrybiło”, więc zdecydowaliśmy się na zmianę – mówi w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim Grzegorz Bednarki – prezes Piast Gliwice S.A..
Wybór padł Alexandara Vukovicia, który jednak jako pierwszy trener dużego doświadczenia nie ma. Z drugiej strony Serb pracując w Legii Warszawa miał okazję przyglądać się jak pracują różni szkoleniowcy. Mimo to do dziś są wątpliwości czy to właściwey wybór na ten czas?
– Każdy rozsądny klub zawsze ma przygotowaną alternatywę. Jak nie masz alternatywy, to znaczy, że nie zarządzasz strategicznie klubem. Analizowaliśmy wielu trenerów. Muszę nadmienić, że Trener Vuković był naszym pierwszym wyborem a dodatkowo przekonał nas do siebie swoją wizją prowadzenia drużyny, tym, że bardzo chciał przyjść do Piasta, że widzi w Piaście bardzo duży potencjał, że to jest idealny klub dla niego, aby osiągać z nim sukcesy. Ta wizja, strategia zarządzania drużyną, taka też mocna orientacja sportowo-biznesowa, spowodowała, że spośród wielu innych kandydatów najbardziej warto jemu zaufać. Bardzo się cieszymy, że udało się porozumieć i że wspólnie przyjdzie nam budować dużego Piasta – przekonuje Benarski.
Waldemar Fornalik dał się poznać jako trener, który po nieudanych rundach jesiennych potrafi wyciągnąć wnioski i tak przygotować zespół, aby ten wiosną grał lepiej. Nie brak więc głosów i oba, ze Vukovic może sobie z tym nie poradzić.
– Dlaczego? Ten sezon, gdzie Aleksandar Vuković wyciągnął Legię z jeszcze głębszych problemów i kłopotów pokazuje, że potrafi mieć dobrą wiosnę, więc nie zgodziłbym się z tym stwierdzeniem. Prowadzona przez niego Legia Warszawa została uznana za najlepiej grającą drużynę w Ekstraklasie zdobywając tytuł mistrza Polski, wiosnę też miała bardzo dobrą. Liczymy więc na to, że w przypadku Piasta ta wiosna też taka będzie – zaznacza prezes Piasta.
Waldemar Fornalik brak wyników tłumaczył ciągnącymi się kontuzjami kluczowych zawodników. Sternik klubu z Okrzei przyznaje jednak, ze do dziś nie ma jednoznacznej oceny braku wyników zespołu Waldemara Fornalika.
– Myślę, że to jest jeden z argumentów w dyskusji, ale trudno wyłącznie w tym przypadku szukać przyczyn tej słabszej dyspozycji. Na takie podsumowania przyjdzie jeszcze czas, musimy do tego podejść bardzo roztropnie i bardzo rozważnie, bo istotne jest zdiagnozowanie tego problemu. Wiemy, że ciężko nam się biegało po boisku. To chyba i panowie widzą, kibice i my widzieliśmy. Natomiast na dogłębną analizę musimy jeszcze chwilę poczekać – zauważa Bednarski.
Wydaje się, że aktualnie transferowym priorytetem Piasta jest zatrzymanie Frantiska Placha lub znalezienie dla niego zastępcy. Okazuje się, że sprawa odejścia Słowaka nie jest jeszcze przesądzona.
– Nie ma w piłce rzeczy niemożliwych, a czasami rzeczy zmieniają się jak w kalejdoskopie w ciągu minuty. Jestem daleki od tego żeby coś deklarować od tego, że coś będzie na pewno albo, że czegoś na pewno nie będzie. Oczywiście są sytuacje mniej lub bardziej skomplikowane i tak jest w przypadku „Fero” Placha. Zobaczymy co nam życie przyniesie. Na razie ma kontrakt do końca grudnia i tego się trzymamy. My w klubie oczywiście patrzymy na kadrę i analizujemy, ale oddaliśmy stery w ręce trenera Vukovicia. Od niego oczekujemy konkretnych analiz i rekomendacji konkretnych decyzji – zdradza prezes Piast S.A..
Gdy drużyna dołuje to często w przerwach następują duże zmiany w składzie. Czy w Piaście będzie miała miejsce rewolucja?
– Jako klub zawsze bardzo racjonalnie podchodzimy do wielu zmian. Wiemy, że ich tylu nie będzie, bo patrząc na tych zawodników, których mamy w szatni, to naprawdę jest to ekipa spokojnie na 5.-6. miejsce w tej lidze i trener też to wie. Potencjał jest i trzeba go po prostu skanalizować, wykorzystać. Jakaś kosmetyka jednak będzie na pewno – stwierdza Bednarski.
Wszystko wskazuje na to, że Piast będzie walczył o utrzymanie, ale szczególnie w głowach kibiców tli się nadzieja, że gliwiczanie powalczą jednak o coś więcej.
– Też mam nadzieję, że to była chwilowa, przejściowa sytuacja i teraz wracamy na właściwe tory, do tego dążymy. No cóż, znaleźliśmy się w trudnym momencie. Myślę, że już wypływamy spoza tego sztormu. Pamiętajmy, że po każdej burzy wychodzi słońce. Patrząc wprost w tabelę, to trener w pierwszej kolejności walczy o utrzymanie. Musimy dobrze zacząć drugą rundę oraz kolekcjonować punkty. Na początku gramy z Jagiellonią, a to też bardzo ważny dla nas mecz, bo wygrana gwarantuje nam lepszą perspektywę. Musimy w każdym spotkaniu ambitnie grać o 3 punkty, zagwarantować sobie spokojne utrzymanie, a potem patrzeć, co będzie dalej – wyjaśnia prezes klubu. .
Czyli sygnał z Okrzei jest taki, że „wiosna będzie nasza?”
Bezwzględnie! Taki też jest sygnał z szatni. Ja jestem pełen optymizmu. Jakbym nie był optymistą, to najprawdopodobniej nie mógłbym być prezesem Piasta Gliwice, gdyż tylko bym siedział i się martwił. Nie o to chodzi – trzeba wlewać optymizm, patrzeć na to z odpowiednią energią i przekazywać ją dalej. Prawda jest taka, że naprawdę mamy „pakę”, mamy trenera, który wie jak chce grać, jak zdobywać punkty, jak chce wyprowadzić nas z tego zakrętu. Ja w to po prostu wierzę – zaznacza Grzegorz Bednarski.
CAŁY WYWIAD Z PREZESEM PIAST GLIWICE S.A. PRZECZYTACIE NA STRONIE DZIENNIKA ZACHODNIEGO – TUTAJ






















Poproszę info o wzmocnieniach i tych z którymi się żegnamy
To trochę za wcześnie w klubie jeszcze urlopy
Wilk nie powinien mieć nawet godz wolnego!!
Nie napracował się ostatnio za wiele!!
A Waldi w Zagłębiu…