Wyjątkowo wcześnie w tym roku rozgrywana jest ostatnia kolejka piłkarskiej Ekstraklasy. Już za tydzień bowiem rozpoczynają się Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie. Piast Gliwice w tej ostatniej serii spotkań
zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk.
Gliwiczanie tej jesieni spisują się poniżej oczekiwań. Drużyna z Okrzei w 16 meczach wywalczyła tylko 13 punktów i plasuje się na 14 miejscu. Lechia jest w podobnej sytuacji, choć ostatnio gdańszczanie wyraźnie złapali wiatr w żagle i udało im się opuścić strefę zagrożona spadkiem. Aktualnie zespół z Trójmiasta z 14 punktami zajmuje 15 lokatę w tabeli. Niedzielne starcie ma więc dla obu drużyn niebagatelne znaczenie.
– Akurat ten mecz jest ostatni w tym roku, ale dla nas ten i każdy następny będzie najważniejszy 2 sytaucji jakiej się znaleźliśmy. Obie drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli, a to też ma swój ciężar i na pewno oba zespoły będą chciały wygrać – przewiduje Alexandar Vuković.
Drużyna Piasta wpadła w dołek i to jest fakt. Na dodatek w miniony wtorek gliwiczanie odpadli z Pucharu Polski przegrywając z pierwszoligowym Górnikiem Łęczna. To jeszcze pogłębiło kryzys.
– Notujemy już dłuższą serię niepowodzeń. Te kolejne nie pomaga w tym, aby drużyna poczuła się pewniej na boisku. Nie ma się co już jednak nad tym rozwodzić. Dobre w piłce jest to, że każdy następny mecz jest okazją, aby zaprezentować się lepiej niż wcześniej i zanotować pozytywny rezultat. Każda porażka boli, ale też nie ma co po każdej przegrane rozpaczać w nieskończoność – zaznacza Vuković.
Przed sezonem nikt nie typował, że Lechia i Piast będą tak nisko w tabeli. Wydaje się jednak, ze gdańszczanie najtrudniejszy moment mają już za sobą w przeciwieństwie do drużyny z Okrzei.
– Lechia od pewnego czasu notuje serię bardzo dobrych występów. Nawet w przegranym meczu Pucharu Polski zaprezentowali się bardzo dobrze. Mam świadomość, ze jak wygramy z nimi w niedzielę to przeskoczymy ich w tabeli, ale nie mam wątpliwości, że Lechia utrzyma się w Ekstraklasie. My musimy gonić nie tylko Lechię, ale przede wszystkim drużyny, które są wyżej w tabeli – zauważa szkoleniowiec Piasta.
Alexandar Vuković poprowadził Piasta w dwóch spotkaniach ligowych i jednym pucharowym. Udało się w tym czasie tylko zremisować z Koroną Kielce. Gra też nie uległa poprawie. Można więc powiedzieć, że oczekiwany efekt „nowej miotły” nie zadziałał. Trener Niebiesko-czerwonych przyznaje, że nie tak sobie wyobrażał wejście do drużyny.
– Liczyłem na to, że od początku sprawy zaczną układać się pomyślnie, ale trzeba by być nierozsądnym aby nie brać pod uwagę, ze łatwo nie będzie. Wolałbym już teraz wygrywać mecze. Bardzo się jednak cieszę, że to jest ostatnia kolejka w tym roku, bo widzę że drużyna też chciałaby zakończyć ten rok, a w przerwie dobrze się przygotować i mieć wiosną więcej radości – podkreśla Vuković.
W Lechii też niedawno nastąpiła zmiana szkoleniowca. Tam jedank przyniosło to pożądany efekt. Drużyna pod wodzą Marcina Kaczmarka w sześciu meczach zdobyła 9 punktów. Szkoleniowiec Lechii przestrzega jednak, żeby nie lekceważyć Piasta.
– Przy zmianie trenera są odpowiednie oczekiwania. To krótki okres czasu, by zaznaczyć na dłużej pomysły. Piast to zespół, który znalazł się w trudnym położeniu. Ma jednak dobrych piłkarzy na poziom PKO Ekstraklasy i wielokrotnie oni to już udowadniali. Na pewno musimy podejść do tego spotkania bardzo mocno skoncentrowani, tak jak do każdego. Wiemy jak istotny jest to mecz przed zimą. Trener Vuković zagrał trochę innym ustawieniem, spodziewamy się że może być różnie. Każdy ma swój pomysł, my też postaramy się znaleźć sposób na Piasta – zaznaczył Kaczmarek.
Lechia w przeciwieństwie do Piasta ma jeszcze dwa spotkania do rozegrania. Gdańszczanie po starciu z drużyną z Okrzei jeszcze zmierzą się w zaległym spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Marcin Kaczmarek liczy, że po tych pojedynkach jego drużyna już będzie w dużo lepszej sytuacji.
– Najlepiej byłoby wygrać z Piastem i mieć większy komfort przed meczem z Górnikiem, racjonalnie podejść do okresu przygotowawczego. To ważny mecz i absolutnie w takich kategoriach do tego podchodzimy. Wygraliśmy ze Stalą Mielec po dłuższym czasie i chcemy podtrzymać tę passę jak najdłużej – zaznacza trener Lechii.
Oba zespoły powinny wystąpić w najsilniejszych składach. W drużynie gospodarzy pod znakiem zapytania jest występ Tobersa i Abu Hanny. Ich urazy nie są jednak na tyle poważne, by wykluczało tych zawodników na dłuższy okres więc być może będą już w kadrze na niedzielny mecz. Nie ma natomiast sygnałów, że ktoś wypada z drużyny Piasta za wyjątkiem zawodników, którzy leczą urazy od początku sezonu.
Niedzielne spotkanie rozpocznie się o godzinie 15:00
zobacz zapis konferencji prasowej






















Trzeba to wygrać innego scenariusz nie ma
Brak efektu nowej miotły potwierdza to że sam Waldek nie odpowiada za te marne wyniki. Wyraźnie widać że to piłkarze mają problem a trener co może? Jeśli Piast spadnie to winny będzie tylko jeden, wszechwiedzący, wspaniałomyślny pan Wilk…
Chciałbyś!!
Ktoś piłkarzy do sezonu przygotował
Taktyka i forma tez zależą w dużej mierze od trenera
Waldek niestety popełnił dużo beldow w tym zakresie.
A Wilk swoim transferami nie pomaga