W tej dalszej i bliższej przeszłości mecze Piasta ze Śląskiem były ciekawe dla kibiców. Nie brakowało bowiem w nich bramek i emocji. W piątkowy wieczór kompletu widzów na trybunach raczej nie będzie, ale choćby z racji, że przyjeżdżają fani z Wrocławia powinno być ciekawie również i pod względem kibicowskim.

Zanim jednak sędzia zagwiżdże po raz pierwszy wszyscy zgromadzeni na stadionie minutą ciszy uczczą pamięć zmarłego w minioną środę Jasia Kupidury, jednego z tych ludzi, którzy w 1997 reaktywowali piłkarską drużynę Piasta, a potem mocno ją wspierali pod każdym względem. Jan Kupidura pełnił m.in. funkcję wiceprezesa klubu ds. Piłkarskich. Był ważnym sponsorem, ale przede wszystkim kibicem ferajny z Okrzei.

Śląsk do meczu z Piastem Gliwice przystąpi podbudowany wygraną 2;1 z Lechią Gdańsk w poprzedniej serii gier. Mowa o spotkaniu ze wszech miar niecodziennym, ponieważ po bardzo słabej piłkarsko pierwszej połowie WKS przegrywał z Lechią 0:1 i nic nie wskazywało na to, że po przerwie gra podopiecznych Ivana Djurdjevicia odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, a tak właśnie się stało.

Dzięki trzem zdobytym punktom wrocławianie przed tym meczem zajmują bezpieczne, 10. miejsce, ale tabela jest tak spłaszczona, że nad otwierającym strefę spadkową KGHM Zagłębiem Lubin „Wojskowi” mają tylko dwa punkty przewagi. Choćby z racji tego drużyna Śląska nie może sobie pozwolić na porażkę. Remis pewnie by wrocławian zadowolił. Śląsk do Gliwic jednak przyjedzie bez kontuzjowanego Petra Schwarza, a także Michała Rzuchowskiego i Konrada Poprawy. Cała ta trójka leczy urazy.

Waldemar Fornalik ma jeszcze większy problem. Po ostatnim meczu całkowicie posypała się linia obrony. Tomas Huk jest już od dawna kontuzjowany, a pauzować za kartki będą Ariel Mosór i Alexandros Katranis. Biorąc pod uwagę liczbę błędów, które robi Constantin Reiner to zestawienie tej formacji może przyprawić trenera o przysłowiowy ból głowy. Niewiele lepiej sytuacja wygląda w linii pomocy. W ostatnim meczu nie zagrali Jorge Felisx i Michał Chrapek i nie wiadomo czy któregoś z nich zobaczymy w piątek.

Katranisa pewnie zastapi Jakub Holubek, który mimo kłopotów jest dobrej mysli przed tym spotkaniem

– Mimo wszystko czujemy się pewni siebie, bo ostatnimi meczami pokazaliśmy, że potrafimy grać, mamy wysokie umiejętności i strzelamy gole. Mamy problemy przez kartki, ale jestem pewny, że trenerzy mają plan jak sobie poradzić, pomimo tych strat i przekażą nam swoje ustalenia, które postaramy się zrealizować. Po to mamy tak szeroką kadrę, by w razie potrzeby każdy mógł pokazać swoje możliwości, zareagujemy na tę sytuację, zagramy dobrze w najbliższych spotkaniach i to tyle – zaznacza obrońca Piasta.

Atutem gliwiczan powinien być ich stadion. Wprawdzie trudno mówić na tym etapie rozgrywek o gliwickiej twierdzy, ale w tym sezonie niebiesko-czerwoni grając u siebie wygrali dwa mecze, strzelając rywalom 6 bramek, a tracąc tylko 2. Bardzo mocnym punktem gliwiczan jest Damian Kądzior, który wyrasta na najlepszego pomocnika Ekstraklasy. Piłkarz zresztą został wyróżniony tytułem najlepszego zawodnika sierpnia. Razem z Kamilem Wilczkiem mogą w tym sezonie napsuć krwii nie jednej drużynie z czego zdaje sobie sprawę szkoleniowiec Śląska.

– Wiemy, że Piast to jakościowy zespół, ma doświadczonego trenera, który nieraz udowodnił, że potrafi wychodzić z kryzysu. Piast ma bardzo mocny skład, więc musimy być maksymalnie zaangażowani i skoncentrowani – ocenia gliwiczan Ivan Djurdjević.

Sędziować w tym spotkaniu będą: Wojciech Myć z Lublina. A pomagać mu będą Marcin Borkowski, Marcin Lisowski oraz Piotr Szypuła. Wszystkie boiskowe sytuacje z wysokości wozu VAR będą obserwować Daniel Stefański i Dawid Golis.

Spotkanie Piasta ze Śląskiem tradycyjnie będzie można zobaczyć na żywo w CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3, a także w CANAL+ Family.W internecie zobaczymy mecz na Ekstraklasa TV, Player.pl, CANAL+ online, myCanal, Polsat Box Go.

RELACJA TEKSTOWA – TUTAJ