Po wygranym 4:0 meczu ze Stalą Mielec wydawało się, że wszystko co najgorsze w tym sezonie Piast ma już za sobą. Szybko jednak trzeba było zweryfikować ten pogląd. W pojedynku z Lechem zabrakło wszystkiego, dobrej gry, strzałów, a przede wszystkim goli.
Piast zagrał bardzo podobnie jak w spotkaniu z Legią, a tak się nie da wygrywać. Skąd ta bojaźń i niemoc, wiedzą pewnie tylko sami zawodnicy i być może trenerzy.
Waldemar Fornalik (Piast):
– Nie możemy być zadowoleni po tym meczu, zagraliśmy bojaźliwie, szczególnie w ofensywie. Stać nas na lepszą grę, na stwarzanie większej liczby sytuacji. Paradoksalnie Lech stworzył dzisiaj mniej okazji niż w poprzednich przegranych spotkaniach, a wygrał. Taka jest jednak piłka, o to nie możemy mieć pretensji, bo są częste. Staraliśmy się, ale za dużo z tego nie wynikało. Były takie półsytuacje, gdyby piłka była lepiej dograna, zgrana, to można było się pokusić o gole. To jest klasowy zespół i widać tą jakość. Chcąc wygrać z Lechem trzeba się wznieść na wyżyny swoich umiejętności, a my niestety nie zagraliśmy na miarę swoich możliwości.
John Van Den Brom (Lech):
– Powinienem zacząć tę konferencję od słowa “wreszcie”, wreszcie udało nam się wygrać w Ekstraklasie, co innego było w Europie, a co innego było w polskiej lidze. Jeśli chodzi o europejskie puchary, to nie wszystkie mecze, ale udało nam się dość często zwyciężać. Dzisiaj było to dobre spotkanie, co ważne, nie jeśli chodzi o rezultat, ale widoczna była również dobra gra zespołu.
Jestem zadowolony z tego, jak zaprezentował się mój zespół. Widzieliście, że jesteśmy coraz lepsi, coraz mocniejsi i w coraz lepszej kondycji fizycznej. To jest ważne, bo będziemy musieli grać aż do mundialu, który odbędzie się pod koniec roku. Będziemy grać co trzy dni, jesteśmy przygotowani dzięki temu, że mamy szeroki skład. Dzisiaj w końcu miałem do dyspozycji duet środkowych obrońców, miałem również stoperów na ławce rezerwowych. Antonio i Filip zagrali dzisiaj po raz pierwszy, zagrali dobrze i jestem z tego zadowolony. Jeszcze raz chcę podkreślić, że zagraliśmy dobry mecz, co bardzo mnie cieszy.
źródło: lechpoznan.pl






















Pana plan na ten mecz runął w 5 minucie.O mały włos a runął by już w 1 minucie.Czasu było od groma żeby spróbować coś zmienić w grze.Nie zrobił pan nic i kolejny raz oglądaliśmy wstydliwą żenadę.Nie zagraliśmy na miarę swoich możliwości. No kurwa geniusz!
Ja może jeszcze raz przypomnę.
?Mamy swój plan na ten mecz. Stać nas na punkty w Poznaniu i z takim zamiarem tam jedziemy” ? przyznał trener Waldemar Fornalik.
Co jest nie tak, Panie Waldemarze?
Chłopcy od Waldka, gdzie jesteście? Wytłumaczcie mi uczciwie,co nie gra w tym zespole? Jak mi to uzadadnicie , to pewnie to zrozumię.
Bo ja wciąż chcę zwolnić trenera . Taka moja optyka…
Jeszcze 27 kolejek i wszystkie ameby z tego forum pochowają sie do swoich nor tzn zaczna już wcześniej z każdą kolejną kolejką jak będziemy przesuwać sie w góre tabeli będzie coraz mnie tego robactwa
A co jeżeli to będzie 27 kolejek wstydu?
Ciekawe czy ma koniec durnie będą dalej bronić trenera?
Mam w dupie czy pójdziemy w górę tabeli.To był mega prestiżowy mecz.Chocby z powodu akcji z Kądziorem.Oddany za friko jak w Warszawie. Mam dość czytania ze byliśmy znow najgorszą drużyną kolejki.Bo już wszyscy dziennikarze o tym piszą.Jestes memem to co ty możesz z tego zrozumieć? Traktują cie tu jak misia na Krupówkach. Jakim durniem trzeba być żeby publicznie napisać że my coś jesteśmy Lechowi winni po 3 latach. A może ktoś cos ukradł z klubu?Kurski podał?
Dlaczego Ty zawsze musisz obrażać? Taki Twój styl, czy po prostu jesteś troglodytą?
Dziwny mecz. Włożyliśmy w niego dużo energii, sił i zaangażowania, a efekt był mizerny. Albo mamy do poprawy wszystko, albo jakiś drobny element w tym wszystkim zawodzi.
Jak się komuś miesiącami tłucze do głowy granie po obwodzie,do tyłu i w bok ,obrona i jeszcze raz obrona to musi to tak wyglądać.Nie ma innej możliwości. Ja sie nie znam.Ale łatwo znajdziesz opinie fachowców.
Ty chyba oglądałeś inny mecz jeśli widziałeś włożoną siłę walkę i energię.
Acha no i ja napiszę wprost bo niektórzy sprawni inaczej mogą nie ogarnąć. Tu wogóle nie chodzi o wynik. Chodzi o sposób w jaki oddajemy kolejne punkty.Nie do przyjęcia. Tyle.
Od mistrzowskiego sezonu nasza gra jest do dupy!
Porażka za porażka później zryw kilka wygranych i powtórka
Tłumaczenia trenera są malo poważne, i nie merytoryczne
Skoro po 1 połowie widac iż napad noe funkcjonuje to coś zmieniam(skald,taktykę,itp)
A my jak co mecz czekamy do 60 min na 1 zmianę
Bez pomysłu to wszystko
12 punktów w plecy a patrząc na mecz zaległy z rakowem to śmiało można założyć iż będzie to 15 punktów
Pomyśl tylko.Piast stoczył prawdziwy bój o Kądziora. Zrobił się z tego cyrk na całą Polskę. Zatrzymano zawodnika chyba wbrew jego woli,sypnięto dodatkowymi pieniędzmi a potem stosuje się taktykę do której żaden Kądzior nie jest wogóle potrzebny.Bardziej nadał by się zwykły drwal przecinak.Tak to ma sens!
Nie jestem wielkim zwolennikiem strategii i taktyki którą preferuje trener Fornalik. Czasami przynosi nam korzyści, zdobywamy punkty. Zasieki obronne, próby odbioru piłki i czasami zryw któregoś z piłkarzy ofensywnych. Ale ludzie, nie demonizujmy wpływ trenera na to jak poruszają się piłkarze. Czy przez tydzień Tomasiewicz z piłkarza stał się trampkarzem, Chrapek z kreatora zaczął potykać się o własne nogi, a Kądzior dograł wczoraj może z jedną dobrą piłkę (Pyrce)?
Taktyka jest ważna, sposób myślenia trenera również. Ale naprawdę wierzycie że trener Fornalik chce w ten sposób grać? Raczej nie, ale ma takich wykonawców jakich ma i szyje z tego co ma. Raz lepiej, raz gorzej – ale nie łudźcie się że inny szkoleniowiec będzie lepszy. Jedyne co mogę zarzucić Panu Fornalikowi – to przywiązanie do piłkarzy. Jeśli gra jest mega słaba, aż oczy bolą to może trzeba zaufać młodym: np. Kirejczyk?
Jak wygrywamy(zadko) to zwolennicy talentu trenera mlaskają jaki to fachowiec i specjalista
Jak przegrywamy(często) to zaczynaja się pytania jaki wpływ ma na to trener?
Czy nam nie idzie czy tez idzie skład,zmiany,taktyka, są takie same!
Co sezon z tym daremnym trenerem jest więcej okazji do mlaskania niż do wylewania nic nie znaczących wypocin.
Zakładając brak ambicji oraz przeciętność to twoja teoria się broni
Skoro trener nie ma wpływu na piłkarzy i na to co i jak grają to po co nam trener?
Może po to żeby pokazać i wytknąć błędy jakie popełnili zawodnicy. Powiedzieć gdzie nie zastosowali się do założeń taktycznych. Nie wierzę że założeniem taktycznym gry trenera jest nie kreowanie akcji ofensywnych i liczenie na to czy przeciwnik sam sobie strzeli gola. Taktyka jedno a realizowanie jej przez zawodników drugie a to tutaj najczęściej jest problem ze zawodnicy nie potrafią przełożyć tego na boisku. No ale wiadomo łatwiej jest zmienić trenera niż 11 grajków. Sądzę że gdyby doszło do zmiany trenera to pewnie i tak byście narzekali i po 3 porażkach pisali że WF mógł zostać. Kluby w Polsce zawsze będą zakładnikami panów piłkarzy tak było jest i będzie. Warto zmienić system ich nagradzania wtedy może częściej zobaczymy na boisku walkę i zaangazowanie.
Wytkniecie błędów itd co piszesz rozumiem
Ale jeżeli zawodnicy nie stosują się do zaleceń to potrzebne są zmiany(w składzie ) taktyki itd
A zauważ-czy przegrywamy czy wygrywamy skald taktyka i zmiany są takie same
Ja osobiście uważam iż formuła z trenerem Waldemarem się wyczerpała i nasza gra będzie tak właśnie wyglądać tj raz na jakiś czas wygramy 2 może 3 spotkani pod rząd i następnie przyjdą porażki !
Lech grał mecz w czwartek,powinien kondycyjnie i taktycznie wyglądać dużo gorzej od nas
Hu iż przegraliśmy-zdarza się ale tu chodzi o styl a właściwie jego brak
Zdradzę Wam filozofię gry pana Fornalika. Bo strategii raczej nie ma, czasami taktyka meczowa. Otóż zawsze gra się to samo. Czy u siebie czy na wyjeździe. Powoli, spokojnie, jak gdzieś jest jakaś dziura, albo wygrana przebitka, to tniemy do przodu. Jak się uda strzelić jako pierwszy, to potem już gra się lekko, jak z Mielcem. Gdy się nie uda, to jest Legia, albo Lech. Filozofa ogólnie nie jest zła, ale ma dwa mankamenty. Po pierwsze musisz mieć dobrych zawodników, a po drugie musza być w formie. Jeżeli te warunki nie są spełnione, to mamy takie granie jak mamy. Polegamy na szczęściu. Nie potrafimy kontrolować meczu. Strategia nie jest dopasowana do tych umiejętności i mocnych stron jakie ma drużyna.
Ja mam teorie że w klubie jest za dobrze.Zgrupowania zagranicą co zima jest akurat ok.Latem Arłamów?Potrzebne jest zgrupowanie w takim drogim ośrodku? Przy takich mizernych efektach?Klub zatrzymał kluczowych piłkarzy poszły na to dodatkowe pieniądze. Były transfery. To mamy do cholery chyba prawo wymagać jakiejś stabilizacji formy? A dostajemy shit przeplatany czasem jakimś zrywem jak już dupy się palą. Ciekawe jak długo Kałuża będzie miał cierpliwość?
Lechia Śląsk jakimi budżetami dysponują i gdzie są? Lech z takim potencjałem czerwoną latarnią i wygrana z nami niczego nie zmienia. Kto poza Rakowem gra ładną piłkę w naszej lidze?
Dużym błędem jest założenie iż naszym punktem odniesienia jest Śląsk czy tez Lechia
Wygrana Lecha bardzo dużo zmienia bo my mieliśmy tydz przerwy a Lech tylko 2 dni
Wynik z Lechem pokazuje gdzie obecnie jesteśmy
Bruk Bet puchar Polski-możemy się czegoś od nich nauczyć!!