Piast jedzie do Lecha po trzy punkty

Po efektownej wygranej nad Stalą Mielec Piast jedzie do Poznania, by powalczyć o kolejne punkty z tamtejszym Lechem. Na pewno nie będzie to łatwe zadanie, zważywszy, że „Kolejorz’ to aktualny mistrz Polski i drużyna, która właśnie wywalczyła awans do fazy grupowej Ligi Konferencji.

Jeszcze niedawno pewnie by gliwiczanom nie dawano żadnych szans w starciu z „Poznańską Lokomotywą”. Podopieczni Waldemara Fornalika bowiem przegrali trzy mecze z rzędu i zamykali tabelę. Przełamanie przyszło w starciu z Cracovią, a  po rozgromieniu Stali Mielec do drużyny z Okrzei wróciła pewność siebie. Nie mniej jednak w niedzielę faworytem będzie Lech z czego zdaje sobie sprawę szkoleniowiec Piasta.

– Po takiej drużynie jak Lech Poznań można spodziewać się wszystkiego, ale przede wszystkim dobrego. Jest to zespół, który wprawdzie ma mało punktów, ale posiada odpowiedni potencjał i w tych przegranych meczach również stwarzał sytuacje – zauważa Waldemar Fornalik. .

W PKO BP Ekstraklasie ekipa z Poznania wywalczyła tylko 1 punkt.  Miało to miejsce w 2 kolejce spotkań w zremisowanym 1:1 meczu z Radomiakiem Radom. Za to podopieczni holenderskiego trenera – Johna van den Broma  świetnie sobie radzą w europejskich pucharach. W miniony czwartek remisując z luksemburskim Football 1991 Dudelange wywalczyli awans do fazy grupowej Ligi Konferencji, co zdaniem trenera Piasta może zadziałać na korzyść gospodarzy niedzielnego pojedynku.

– Awans do fazy grupowej Ligi Konferencji powinien w ich przypadku zadziałać na plus. Na pewno nie będzie to  łatwy dla nas mecz. Lech jest zdeterminowany, aby zacząć wygrywać również w Ekstraklasie – zaznacza Fornalik.

– To nie oznacza jednak, że gliwiczanie są bez szans, a wręcz przeciwnie. niebiesko-czerwoni mają plan, jak pokonać Lechitów.

– Nie chce mówić o taktyce, czy jak ten mecz powinien wyglądać lub czego się spodziewamy. Patrzymy przede wszystkim na siebie. Moja drużyna w dwóch ostatnich spotkaniach pokazała się z dobrej strony. Oczywiście mamy plan i pomysł na ten mecz i myślę, że stać nas na to, aby wrócić z do Gliwic z punktami – przekonuje trener Piasta.

Gliwiczanie  źle weszli w ten sezon, stąd nawet dwie ostatnie wygrane nie sprawiły, że awansowali w górę tabeli. Po pięciu kolejkach z dorobkiem 6. punktów zajmują 14. Miejsce w tabeli. Przyczyny porażek z początkowej fazy tego sezonu  wciąż więc są przedmiotem analizy.

– Po pierwszym niezłym choć przegranym w naszym wykonaniu meczu odwołuje się nam kolejne spotkanie. Wybija to z rytmu i tu też mogła to być przyczyna naszej słabszej gry w kolejnych dwóch meczach. Najbardziej istotne jednak jest to, aby strzelić tę pierwszą bramkę i wyjść na prowadzenie i to nam się udało. Zmieniliśmy też ustawienie. W tych dwóch kolejnych pojedynkach zadziałało to na plus – analizuje Waldemar Fornalik.

Są też inne przesłanki na to, że Piast będzie grał coraz lepiej. W kończącym się już oknie transferowym z drużyny nie odszedł już żaden piłkarz, choć dużo mówiło się o możliwych transferach Frantiska Placha i Damiana Kądziora. W czwartek jednak klub ostatecznie ogłosił, że ten drugi zawodnik zostaje przy Okrzei, co jest bardzo dobrą wiadomością dla trenera i kibiców.

– Zawodnicy widzą, że Piast to dobre miejsce do realizacji swoich celów. My jesteśmy zadowoleni, że podjęli takie decyzje. W oknach transferowych różne rzeczy się dzieją. Od momentu zdobycia mistrzostwa Polski co pół roku pojawiają się oferty dla naszych zawodników. Oni mają rozterki, bo z jednej strony chcą grać w Piaście, z drugiej te oferty dają im do myślenia. Często po zamknięciu tego okresu następuje ulga i trenerzy też mają już większy komfort pracy – mówi Waldemar Fornalik.

Na ten moment wydaje się, że to jednak Piast jest w lepszej sytuacji. Lech po bojach w europejskich pucharach jest mocno poobijany.  Kontuzjowana jest spora grupa zawodników, a nawet ci zdrowi mogą mieć problem z szybką regeneracją. Nie mniej jednak poznaniacy grają u siebie i mogą liczyć na wsparcie licznych kibiców. Na dodatek mają przewagę psychologiczną, bo w ostatnich latach na własnym boisku ogrywali drużynę z Okrzei.

Rozpoczęcie niedzielnego spotkania zaplanowano na godzinę 17:30. Miejsce – Stadion Miejski, ul Bułgarska – Poznań.

Sędziować w meczu będą: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa) – Tomasz Listkiewicz i Bartosz Kaszyński oraz Radosław Trochimiuk. VAR: Bartosz Frankowski i Jarosław Przybył.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

Zobacz też video

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Dzianluidzi

Jeżeli wyjdziemy na mecz wycofani jak w Warszawie to Lech nie tylko się na nas przełamie a wręcz przejedzie, w pyrolandii trzeba zagrać jak w dwóch ostatnich meczach po prostu swoje a wierze ze wynik może być podobny do tego z ostatniej kolejki

Piast1945

Faktycznie biorąc pod uwagę zmęczenie Lecha meczem w czwartek oraz naszą zwyżkującą formę to jesteśmy cichym faworytem…gdyby tylko nie ta pokrętna logika naszej ligi. Ale szanse są.

KrissKopernik

Z innej beczki
Jeżeli Tomasiewicz utrzyma obecna formę i się jeszcze rozwinie to Sokoła przykryje czapka!

seal

Ściąganie wyróżniajacych sie zawodników z tych słabszych zespołów napewno jest lepsze niż ściąganie nołnejmów z zagranicy bo pozniej trafiają nam sie takie rodzynki jak Stolijkovic i inni.

KrissKopernik

Kilku asów Polaków tez ścigaliśmy i była wtopa
Nie ma reguły co do narodowości i ligi

Butcher6x6

Nie myli się ten który nic nie robi.
W polskiej lidze jest mnóstwo zespołów które miały nie udane transfery więc nie ma co wylewać szamba na Piasta.

KrissKopernik

Czytaj prosze ze zrozumieniem