Po sześciu z rzędu nieprzegranych meczach na Łazienkowskiej, Piast musiał już uznać wyższość Legii. W meczu czwartej kolejki sezonu 2022/23 gliwiczanie przegrali w Warszawie 0:2. Jednocześnie był to trzeci mecz z rzędu bez strzelonego gola w tym sezonie.
Po porażce z Zagłębiem Lubin Waldemar Fornalik zapowiadał zmiany w składzie, ale dokonał tylko jednej. Na ławce rezerwowych usiadł Alberto Toril, a za niego wszedł Michał Kaput, a to oznaczało, że trenerzy ustawili zespół defensywnie. W rezerwie natomiast zabrakło Kritophera Vidy. Znalazło się natomiast miejsce dla Oskara Leśniaka. Na sporo roszad natomiast zdecydował się Kostia Runjaić. Niemiecki trener Legii ma w tym meczu zdecydowanie więcej zawodników do dyspozycji niż w przegranym spotkaniu z Cracovią. Tu nie ma wątpliwości, że Legia będzie grała ofensywnie.
Zanim rozpoczęło się to spotkanie wszyscy zgromadzeni na stadionie uczcili minuta ciszy pamięć bohaterów walczących w Powstaniu Warszawskim, odśpiewano też hymn Polski.
W ostatnich meczach między tymi drużynami lepiej radził sobie Piast. W Legii miała jednak zasadnicza zmiana. Przed tym sezonem zespół przejął Kostia Runjaić, a ten szkoleniowiec zwykle ogrywał Waldemara Fornalika.
Pierwsze minuty tego pojedynku to dużo strat i niecelnych podań w wykonaniu obu zespołów i żadnej sytuacji bramkowej. Nie było jednak widać, aby Legia miała większą jakość sportową. Dopiero w 12 minucie Muci oddal pierwszy strzał na bramkę Piasta, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Po kwadransie jednak zarysowała się przewaga gospodarzy, co przełożyło się na szarże Mladenovicia i dogranie piłki w pole karne. Tam był Muci, ale nie opanował futbolówki. W drugim kwadransie Piast całym zespołem cofnął się na własną połowę, a Legia próbował sforsować ten mur, bez powodzenia jednak. Po pół godzinie gry sędzia zarządził przerwę na uzupełnienie płynów. Po wznowieniu gry gliwiczanie przedarli się w pole karne Legii, ale skończyło się na postraszeniu bramkarza gospodarzy. W 37. minucie Mladenović urwał się lewą stroną, dośrodkował w pole karne, głową strzelał Muci, ale Albańczyk nie trafił w światło bramki. To była najlepsza sytuacja dla warszawiaków na objęcie prowadzenie do tego momentu. W dalszej części tego pojedynku dalej przeważała Legia, a gliwiczanie cofnięci na własną połowę bronili się i czekali na okazję do kontry. Ta nadarzyła się w 45 minucie, kiedy to Pyrka przechwycił pilkę i pobiegł z nią w kierunku bramki gospodarzy, ale jego podanie nie dotarło do Wilczka. Taktycznie podopieczni Waldemara Fornalika dobrze rozegrali tę pierwszą połowę, ale piłki nożnej takiej, która by się kibicom podobała w zasadzie w niej nie było.
Plany przyjęte na ten mecz runęła tuż po przerwie. W 47 minucie gospodarze poklepali na małej przestrzeni i Muci zgubił Rainera, a potem z zimną krwią skierował piłkę do bramki Piasta. Gliwiczanie musieli więc wdrożyć pan „B”, ale cztery minuty później już przegrywali 0:2. Kapustka zagrał do Mladenovicia, nie potrafił mu przeszkodzić Rainer, a potem Serb strzałem z ostrego kąta w krótki róg zupełnie zaskoczyć Placha. Biorąc pod uwagę przebieg tego spotkania w zasadzie można było już powiedzieć, kto zainkasuje komplet punktów. W 60 minucie Kądzior zmienił słabego Kaputa, a Holubek zastąpił Katranisa. Sytaucja jednak był już trudna dla gliwiczan. Pięc minut później Kądzior spróbował uderzenia z rzutu wolnego, nie wyszedł mu jednak ten strzał. Nie mniej jednak wejście Kądziora zmieniło grę gliwiczan. Piast zaczął atakować, co przełożyło się na serię rzutów rożnych i sytuację bramkową. W 71 minucie uderzył Chrapek, piłka jednak trafiła w Wilczka, który stał trzy metry przed bramką Legii. Gospodarze przetrwaili te ataki i przenieśli grę pod pole karne gości. W 75 minucie na murawie zameldowali się Sappinen i Toril, czyli dwóch napastników. To była ostatnia szansa, aby jeszcze spróbować powalczyć przynajmniej o jeden punkt. Już w doliczonym czasie gry Chrapek spróbował zaskoczyć Tobiasza strzałem z 20 metra, jednak i tym razem pilka przeleciała nad poprzeczką. W odpowiedzi Josue przymierzył z rzutu wolnego i był to celny strzał, ale Plach bardzo dobrze interweniował.
To był najsłabszy mecz w wykonaniu drużyny Waldemara Fornalika w tym sezonie. W poprzednich gliwiczanom jeszcze udało się stworzyć po kilka sytuacji bramkowych. W tym spotkaniu Piast ani razu nie zgroził poważniej bramkarzowi Legii, a do tego jeszcze doszły błędy w obronie.
Warszawa, ul Łazienkowska – 05.08.2022. g. 20:30
Legia Warszawa – Piast Gliwice 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 – 47’ Ernest Muci
2:0 – 51’ Filip Mladenović
Piast: 26. František Plach – 37. Constantin Reiner, 4. Jakub Czerwiński, 2. Ariel Mosór – 77. Arkadiusz Pyrka (84, 19. Michael Ameyaw), 28. Michał Kaput (61, 92. Damian Kądzior), 24. Tom Hateley, 20. Grzegorz Tomasiewicz (76, 11. Rauno Sappinen), 6. Michał Chrapek, 98. Aléxandros Katránis (63, 14. Jakub Holúbek) – 18. Kamil Wilczek (76, 9. Alberto Toril).
W rezerwie: Karol Szymański, Miguel Munoz, 30. Oskar Leśniak
Trener: Waldemar Fornalik
Legia: 1. Kacper Tobiasz – 6. Mattias Johansson, 29. Lindsay Rose (63, 8. Rafał Augustyniak), 55. Artur Jędrzejczyk, 25. Filip Mladenović (84, 5. Yuri Ribeiro) – 13. Paweł Wszołek, 27. Josué, 14. Ihor Charatin, 67. Bartosz Kapustka (61, 39. Maciej Rosołek), 28. Makana Baku (77, 11. Róbert Pich) – 20. Ernest Muçi (85, 18. Patryk Sokołowski).
W rezerwie:Cezary Miszta, 23. Joel Abu Hanna, 99. Bartosz Slisz, Igor Strzałek
Trener: Kostia Runjaić.
Żółte kartki: Rose, Baku – Reiner, Kaput, Wilczek
Sędziowali: Tomasz Musiał – Marek Arys i Marcin Ciepły oraz Patryk Gryckiewicz 9techniczny). VAR: Szymon i Tomasz Marciniakowie.























Po meczach z Jagą i Lubinem na nic więcej nie liczyłem w meczu z Legia. Tylko niepoprawny optymista mógł liczyć na coś więcej w meczu z legia.
Ty chłopie, masz nieźle tablety…bo trudno coś napisać mądrego w Twoim kierunku. Odstaw. Bo znam takie przypadki z pracy. Ale co masz jazdę, to twoje …
Ty już nawet przestałeś śmieszyć
Te porażki to jest wyłączna wina Fornalika. Jemu już peron odjechał. Obstawiam ze do zimy już go nie będzie.Muszą być jakieś granice.
Obyś miał rację
Piast już nie ma patentu na nic!
Miały być zmiany w składzie a przyzwyczajenia do nazwisk znowu wzięło górę
Reiner na ławkę-na obronę Munioz
Napastnicy-katastrofa(cała 3 to porażka) SZanse powinien dostać Kirejczyk-gorzej nie będzie
Tom tez już nie daje rady
Kriss a czego ty wymagasz od napastnika który sam biega pomiedzy 4 obrońcami.Drużyna jest w takiej formie i tak ustawiona ze nie jest w stanie oddać strzału na bramkę.
Chciałem napisać: Jak tam miłośnicy trenerskiego warsztatu pana od WF-u, czy trzy razy bęcki to już seria, czy nadal wypadki przy pracy? A tu największy admirator wyrwał mnie uprzedził. Oj, losie….
To już kurw+ nawet nie jest śmieszne,skoro nie oddajemy celnego strzału,w trzecim meczu nie strzelamy bramki i tych sytuacji do strzelenia gola jest jak na lekarstwo. Ale jak się wychodzi z zamiarem nie strzelania a obrony to śmiało rywalom można dopisywać 3 punkty. Panie Fornalik do widzenia,Panie Wilk,wypierda/@....!. Nie to jest jednak najstraszniejsze,spójrzmy ile oni przebiegają,tfu przetruchtają w meczu. Przecież z każdym przeciwnikiem mamy 5 km mniej przetruchtane. Niestety,jeśli ktoś wierzy,że Fornalik odejdzie po 3 porażkach,to pewnie się nie stanie, wątpię by było tak po nawet 5. Inna sprawa,że nie wierzę w to,że przy tym materiale ludzkim i zawirowaniach,nagle gra się odmieni. Ale bez zmian,też będziemy tkwić w tym gównie. Tylko co z tego,jak oni nie potrafią zagrać 3 podań między sobą. Oni nie grają by Kądzior został,grają,by spierdoli+ stąd jak najprędzej.
Czyzbys chciał mi odebrać ostatnio przyznany mi przez ciebie zaszczytny tytuł największego malkontenta??
Nie,chciałbym,byś już zamknął mordę frajer*e. Napisałem Ci kiedyś już,że Ty pajacu,cieszysz się bardziej z potknięć i porażek,bo możesz sobie sam skleić piątkę, że Twoje pierdole*** się sprawdziło. Normalni kibice,są wkurwie*i wynikami i gra,Ty masz radość,że Twoje spierdoli*Iny się sprawdzają. Widać,że masz strasznie nudne życie,skoro czekasz i wywolujesz do tablicy,byle tylko móc pomachać szabelką tutaj,bo nigdzie indziej nie możesz szczurze z Kopernika. Siedzisz tu, niemal 24h na dobę i tylko stekasz jak stara baba,od czasu do czasu potrafiąc napisać dwa zdania,a jedyne pozytywne to typu „obyś miał rację”.
Twoja odpowiedz jest niezwykle chamska i arogancka!Tak duza ilosc inwektyw świadczy niestety o dość prymitywnej naturze kolegi.
Ale nie spodziewałem się po tobie niecnego więcej wiec mnie nie zaskoczyłeś
Naucz się choć trochę pisać w języku ojczystym,bym mógł z Tobą dysku… A nie, Ty nie masz argumentów do dyskusji jak wyżej. Widzisz,będę cisnął po Tobie,bo za takiego Cię uważam (za frajera) a to,czy nazwiesz mnie prymitywem,wisi mi i powiewa i zgadnij dlaczego? Bo zdanie tak zakompleksionego gościa jak Ty … wisi mi i powiewa jeszcze bardziej.
Ojojoj
Możesz sobie pisać co tam uważasz -jeżeli tylko poprawi ci to humor
Ty i argumenty-sam w to nie wierzysz!!!
A odpowiadając na twój chaotyczny wpis-bardzo martwi mnie to co dzieje się z drużyna,z forma,i taktyka
Dodatkowo ewidentne widać iż trenera dopadł już wiek,popełnia mnóstwo błędów i dodatkowo nielogicznie je tłumaczy
Poziom zacnie rynsztokowy. Brawo
Dzisiaj od rana niebo w Gliwicach płacze. Ja już nawet zły nie jestem, tylko smutny. Parę lat temu Piast to była marka, gwarancja jakości i dobrej gry. Teraz jesteśmy gwarancją nudy i archaicznej gry.
My po prostu gramy antyfutbol. Nawet atakując cofamy się. Jak mamy zdobywać bramki jak my nie strzelamy nawet w jej stronę.
Nie ma żadnych schematów w ataku,a wczorajsze „wychodzenie z kontra” gdzie jest Wilczek i max dwóch na połowie Legii to kryminał. Najciekawsza akcja spotkania w wykonaniu Piasta,była ta,w której doszło do szarpaniny z grajkami z Warszawy. Zero ruchu do piłki,pokazania się na pozycję,co najlepiej widać przy wyrzutach z autu. Kompromitacja.
Ja ci spróbuję odpowiedzieć dlaczego tak jest.Znam ludzi którzy obserwują większość treningow Piasta.Sam nie mam na to czasu ale na ich opinii można polegać.Mówią że w drużynie panuje ogromna presja i strach przed wyłamaniem się ze schematów narzuconych przez trenerów.Dotyczy to zwłaszcza młodych zawodników którzy panicznie boją się coś zepsuć i grają do najbliższego.Dla Fornalika liczy się tylko system i jakakolwiek kreatywność jest natychmiast ograniczana.To zostało teraz doprowadzone do absurdu.Dobrym przykładem jest Alves który po spektakularnych golach w Warszawie i Białymstoku i tak lądował na ławie aż w końcu miał dość.Dziś doszły jeszcze problemy kondycyjne bo biegamy zawsze mniej od rywali i ogólnie wyglądamy jakby zawodnicy mieli ołów w nogach.Wszystkie sparingi grane były na 2 napastników .Zaczęła sie liga i to się natychmiast zmieniło.Gdzie tu jakaś logika?Jak chcemy wygrać jak w 3 meczach nie oddajemy strzału? A teraz niech sprzedadzą jeszcze Kądziora i Placha.I witamy w 1.lidze.
Podobno jesteś prawdziwym kibicem Piasta
A krytykujesz klub, drużynę i trenera!
Kto się nie rozwija ten się po prostu cofa a od mistrzostwa stosujemy eliminację negatywną systematycznie podmieniając piłkarzy dobrych coraz słabszymi…dlaczego, dyletanctwo, brak ambicji, zarabianie kasy na beznadziejnych transferach? Nie wiem, pewnie wszystko po trochę… Wynik więc mamy jak na załączonym obrazku widać…beznadzieja.
A ja wczoraj do późna czekałem na wypowiedzi trenerów. Nie doczekałem się.Dzis też nikt w klubie się z tym nie spieszy.Ja sie nie dziwie bo tych bzdetów nie da się czytać. Można wypowiedzi trenera znaleźć na ogólnopolskich portalach.No i cytuję -piłkarze podejmowali dziwne decyzje!Musimy radykalnie zmienić sposób gry. Dziwne decyzje? To co sabotaż uprawiali? Dziwny to Pan jest bo ja pierwszy raz w życiu widziałem mecz w którym trener wystawił DWOCH ofensywie ustawionych piłkarzy. Z kim pan w taki sposób chce wygrać?Pan chce tylko nie przegrać i nic więcej a nie widzi Pan że cała nasza prawa strona to jest autostrada do naszej bramki.Ile jeszcze kompromitacji nas czeka żeby wreszcie zacząć grać na 4 obrońców bo dziś nie ma wykonawców na pańskie pomysły?Dziękuję Panu za wszystko, za piękne chwile. Pan powinien mieć pomnik na Okrzei.Ale dziś potrzebujemy już kogoś innego.Zanim będzie za późno.
Na Interii znajdziesz komentarz pomeczowy Fornalika. Nie wiem, czy chcesz tego słuchać. Teraz naszła nas jakaś dziwna choroba,objawiająca się paraliżem.
Ten człowiek już całkiem odleciał od rzeczywistości, co za brednie wygaduje.
Na YouTube masz wypowiedź trenejro o słabym meczu. Skoro tylko słaby był, to jeszcze źle nie jest, a tym bardziej nie jest tragicznie.
Miałeś rację…”Paraliż” i dziwna dyspozycja. Ogólnie mam wrażenie, że Waldi jest czysty jak łza, tylko piłkarze źle grają(paraliż) 🙂
W 100% zgadzam sie z Orionem, to tylko i wyłącznie wina trenera i jego obsesja na punkcie defensywy i obrony. Wczorajszą taktyką i składem tylko to potwierdził że już całkowicie się pogubił i nie ma pomysłu. Załatwił Alvesa a teraz Sapinena, gościa ktory potrafił strzelic ponad 10 bramek w pucharach a u Nas nic. Nawet przyjscie Felixa nic nie zmieni przy takiej taktyce. Niesteyy obawiam sie że góra nic nie zrobi i trochę sie jeszcze pomęczymy…
Otóż to.Sappinen to jest napastnik ale w Piascie ani raz nie zagrał na swojej pozycji.Zreszta co za różnica ? U Fornalika męczył sie nawet Lewandowski swego czasu.Jestesmy w kompletnej czarnej dupie.Potrzebne są radykalne kroki.Trener jest do tego niezdolny w klubie też bo do zimy zmiany na pewno nie będzie.A może się mylę? Statystyki z meczu: duża przewaga Legii w posiadaniu piłki. Ale taka sama w bieganiu?!To co biegali z piłką szybciej niż my bez?Proszę też niektórych żeby nie jechali po piłkarzach bo to nie ich wina. Taki Reiner to jest świetny stoper w układzie 4 4 2. Ale ustawiony na boku tracii wszystkie atuty. Do tego przed nim ustawia sie Pyrkę który nie umie bronić.Efekt wczoraj widzieliśmy.