Stokowiec i Fornalik o meczu

Zarówno Piast Gliwice jak i Zagłębie Lubin źle rozpoczęły ten sezon. Obie drużyny bowiem miały już na koncie porażkę i jeszcze nie zdobyły bramki. Piątkowe starcie między tymi drużynami dla obu ekip było więc okazją na przełamanie. Udało się to Zagłębiu, które dzięki bramce pozyskanemu w przerwie letniej – Tornike Gaprindaszwiliego wygrało 1:0.

– Było to dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Pokazaliśmy dziś taki prawdziwy „team spiryt”, walkę, determinację i zaangażowanie. Ja zawsze zwracam uwagę, aby prowadzone przeze mnie drużyny właśnie tak się prezentowały, ale też aby grały w piłkę i to też dziś robiliśmy – powiedział na pomeczowej konferencji Piotr Stokowiec – trener Zagłębia Lubin.

Z przebiegu gry nie można powiedzieć, że Piast był gorszym zespołem. Bramka dla Zagłębia była w dużej mierze przypadkowa, a gliwiczanie znów nie potrafili swoich sytuacji zamienić na choćby jednego gola.

– Przegrywamy drugi mecz w taki trochę lekkomyślny sposób można powiedzieć. Mamy okazje na zdobycie bramki, ale te nie chcą wpadać, a przeciwnik czasem stworzy sobie pół sytuacji i zdobywa gola – ocenia Waldemar Fornalik – trener Piasta.

W pierwszej połowie nie było to porywające spotkanie. Oba zespoły skupiały się głównie na obronie, stąd kibice zobaczyli tylko jedną sytuację bramkową, której nie wykorzystał Kamil Wilczek. Emocje zaczęły się dopiero po tym jak Zagłębie zdobyło gola, a miało to miejsce w 62 minucie.

– Mecz ten tak naprawdę zaczął się po niecodziennej sytuacji. Piłkarz, który strzela bramkę, kilkadziesiąt sekund później dostaje czerwoną kartkę. Zaraz potem dokonaliśmy kilku korekt i myślę, ze były to dobre decyzje. W końcówce Piast zepchnął nas do defensywy, ale to dlatego, że gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika – analizuje Piotr Stokowiec.

Tuż po zdobyciu gola Zagłębie straciło zawodnika. Tornike Gaprindaszwili otrzymał czerwoną kartkę za brutalny faul i musiał zejść z boiska. Mimo ponad pół godzinnej gry w przewadze nie udało się gospodarzom doprowadzić choćby do wyrównania.

– To my mogliśmy ten mecz otworzyć jeszcze w pierwszej w połowie, ale tak się nie stało. W drugiej odsłonie w niezłym dla nas momencie nagle popełniamy błąd po którym tracimy bramkę. Potem mieliśmy lepszą sytuację, bo graliśmy z przewagą jednego zawodnika, ale mimo kilku okazji, po raz kolejny przegrywamy – analizuje trener Piasta.

Choć to dopiero początek sezonu, to sytuacja gliwiczan już zrobiła się nieciekawa. Drużynę z Okrzei czekają bowiem teraz dwa trudne wyjazdy. Najpierw podopieczni Waldemara Fornalika jadą do Warszawy, by zagrać z Legią, a potem zmierzą się z dobrze prezentującą się Cracovią. O punkty łatwo wiedź nie będzie.

– Nie załamujemy się, nie spuszczamy głów, piłka potrafi być okrutna, i my właśnie przeżywamy takie chwile. Nie raz jednak pokazaliśmy, ze potrafimy grać dobrze i wygrywać. Mam nadzieję, że szybko te proporcje będą odwrócone, czyli będziemy strzelać bramki, a nie je tracić – podsumowuje trener Piasta Gliwice.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

Zobacz też zapis video z konferencji

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
OPERACYJNY

Po prostu wstyd Całe życie Piast Gliwice

seal

Wstyd to grać dla takich patafianow co po dwóch porażkach bluzgaja na zespół. Popatrz sobie na Legie gdzie mają trzy razy większy budżet zatrudniają Runjaca którego tu pewnie niektórzy po dupie by całowali byleby przyszedł do Piasta i co wielkie G.

Ostatnio edytowano 4 lata temu przez seal
KrissKopernik

Były dzbany,teraz patafiany
Mowa nienawiści się rozpędza u ciebie
A tak serio-ok mamy 2 porażki i można do tego podejść na twój sposób
Ale już tych bredni Waldusia z konferencji przed i po meczu nie da się w żaden sposób wytłumaczyć
Mamy problem i to widać gołym okiem-sposób treningu,doboru piłkarzy do 11 -NIE DZIAŁA
Są potrzebne radykalne zmiany a nie pieprzenie iż kiedyś uda się wygrać

OPERACYJNY

Panie Wilk gdzie wzmocnienia chyba na waszych kontach???

KrissKopernik

Tych bredni trenera już się słuchać nie da!

AD75

Ja nie mogę słuchać i trenera i niejakiego „Seal” Chyba ,że to jest Waldi i wypisuje takie bzdury pod nickiem Seal. Ty chłopie zupełnie odleciałeś- ostatni sprawawiedliwy:)

orion

O meczu nic nie mogę napisać bo jestem daleko. Widać druzyna ciągle jest bez formy.Dosc dziwne bo od maja skład się nie zmienił nie licząc Martina.Moge za to napisać że jak byłem jeszcze w
Gliwicach to słyszałem że Wilk jest na wylocie.Moze dlatego nie ma żadnych transferów?Poza tym jestem na urlopie i wolę się nie wkurwiać.