Piast Gliwice rozpocznie sezon 2022/23 wyjazdowym meczem z Jagiellonią Białystok. Te pierwsze spotkania zawsze są obarczone dużą niewiadomą, ale przez to budzą duże zainteresowanie.
Jeśli chodzi o mecze rozpoczynające sezon za kadencji Waldemara Fornalika tylko raz Piast zainkasował komplet punktów. Było to w sezonie 2018/19, kiedy to gliwiczanie pokonali na wyjeździe Zagłębie Sosnowiec 2:1. W następnej kampanii zremisowali z Lechem Poznań 1:1. Potem była porażka ze Śląskiem Wrocław 0:2, a na początek ostatniego sezonu drużynę z Okrzei ograł Raków Częstochowa 3:2.
Korzystniej za to prezentuje się dorobek punktowy w meczach wyjazdowych z Jagiellonią. Za kadencji obecnego trenera Piasta tylko raz jego podopieczni wracali ze stolicy Podlasia na tarczy, a było to dawno, bo w 2018 roku. Potem miały miejsce dwa zwycięstwa i remis 3:3. To już teraz ciekawostki historyczno-statystyczne.
Pewne jest, że w sobotę spotkają się bardzo zdeterminowane i jak przekonują trenerzy obu ekip – dobrze przygotowane do sezonu zespoły. Atutem Jagiellonii powinien być jej stadion. W Białystoku prowadzona jest akcja bicia rekordu sprzedanych karnetów i wiele wskazuje na to, ze się to uda. To oznacza, że na stadionie zasiądzie sporo kibiców, mimo wakacyjnej pory. Sami piłkarze Jagiellonii są też mocno zdeterminowani, aby wygrać i tym samym szybko zamazać w pamięci swoich fanów nieudany, poprzedni sezon, który zakończyli na 12 miejscu, najgorszym od 14 lat, ale Michał Pazdan nie chciał zdradzić jaki cel sobie wyznaczyła drużyna z Białegostoku.
– Przed sezonem w gronie drużyny rozmawialiśmy o planach minimum. Są jakieś zamierzenia, ale może przestańmy gadać, a zróbmy swoją robotę. Na tym chciałbym się skupić i zobaczyć, co nam to da za kilka tygodni – zakończył Pazdek.
Więcej do powiedzenia miał trener Jagiellonii.
– Widząc jak zawodnicy realizują nasze pomysły to jestem optymistycznie nastawiony i jestem przekonany, że przy wsparciu kibiców możemy osiągnąć dobry wynik. Chcielibyśmy wrócić do lat świetności, ponownie zagrać o europejskie puchary. Aby zadziałała synergia to wsparcie jest bardzo istotne i na nie liczymy – powiedział Maciej Stolarczyk.
Białostoczanie przygotowując się do sezonu rozegrali pięć spotkań kontrolnych, tyle samo test-meczów zaliczył Piast. Co ciekawe obie ekipy porażkami zakończyły ostatnie sprawdziany. „Jaga” przegrała z Ruchem Lwów 1:2, a Piast uległ Sigmie Ołomuniec także 1:2.
Do wyników z gier kontrolnych jednak treenrzy nie przywiązują większej wagi. Bardziej ich interesuje co można jeszcze poprawić. Nie mniej jednak wszystkim zależy na zwycięstwie w tym pierwszym meczu o czym przekonuje Kamil Wilczek.
– Moim zdaniem wejście w ligę jest bardzo istotne. Jeżeli dobrze zaczniemy, będziemy punktować to ta pewność siebie będzie coraz większa i będziemy grali coraz swobodniej. Początki nie są łatwe, jednak musimy dobrze wejść i rozwijać się z każdym meczem – zaznacza napastnik Piasta.
Wilczek należy do najbardziej doświadczonych piłkarzy Piasta i wie, że na tym etapie rozgrywek analiza przeciwnika może nie przynieść zbyt wiele informacji, dlatego zdaniem napastnika należy skupić się na sobie.
– Musimy skupiać się na sobie i na naszej grze. Jeżeli będziemy realizować nasze założenia to przeciwnik będzie miał problem. Pierwszą rzeczą jaką musimy zrobić to patrzeć na siebie – przekonuje Wilczek.
Spotkanie to zostanie rozegrane 16.07.2022. Transmisja TV z meczu Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice będzie dostępna na Canal+ Sport , a transmisja internetowa Canal+Online (płatna) . Relację tekstową możecie śledzić TUTAJ. Początek meczu przewidziano na godzinę 17:30.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: jagiellonia.pl/piast-gliwice.eu






















Zaskoczył mnie styl naszej drużyny… totalnie odmieniony zespół.
Słaby Pyrka, beznadziejny Toril.