W sobotę na stadionie przy ul Okrzei odbyła się prezentacja drużyny Piasta Gliwice, która w sezonie 2022/23 będzie walczyć o mistrzostwo Polski. Zawodnicy zaprezentowali się w nowych strojach meczowych. Nie udał się natomiast gliwiczanom generalny sprawdzian przed ruszającymi za tydzień rozgrywkami w PKO BP Ekstraklasie. Podopieczni Waldemara Fornalika przegrali bowiem z Sigmą Ołomuniec 1:2.
Od tego sezonu piłkarze Piasta będą grali w strojach firmy 4F. Do końca jednak klub trzymał w tajemnicy jak będą wyglądać nowe koszulki meczowe. Drużyna zaprezentowała się w nich w ostatnim sprawdzianie przed Ekstraklasą. Stroje są bardzo podobne do tych w których występuje słynna Barcelona i przypadły do gustu kibicom.
Z tej okazji do Gliwic zawitała 9 drużyna czeskiej Ekstraklasy minionego sezonu – Sigma Ołomuniec. Dla Waldemara Fornalika ważniejsze było jednak jak zaprezentują się jego podopieczni na murawie. W wyjściowej jedenastce na ten mecz zabrakło Frantiska Placha i Damiana Kądziora. W ich przypadku w ostatnich tygodniach sporo mówiło się o zainteresowaniu ze strony innych klubów. Wciąż jednak pozostają zawodnikami Piasta.
Samo spotkanie źle zaczęło się dla gliwiczan, bo już po 12 minutach przegrywali 0:2. Najpierw po dograniu z rzutu rożnego – Lukas Vrastil, strzałem bez przyjęcia otworzył wynik tego spotkania. Chwile później Mojmir Chytil popisał się mocnym uderzeniem i Sigma prowadziła już 2:0. To było spore zaskoczenie, bo w drużynie Piasta w tym czasie na murawie przebywali podstawowi obrońcy, a nie udało się zapobiec stracie goli. Gospodarze próbowali odrobić straty, ale bez powodzenia. Najbliżej był Kamil Wilczek, jednak piłka po jego strzale przeszła obok bramki. Na przerwę Czesi schodzili więc z dwubramkową przewagę.
W drugiej połowie trenerzy Piasta dokonali siedmiu zmian. Nie wszyscy więc zawodnicy z kadry tym razem dostali szansę gry. Jeszcze mniej roszad dokonał szkoleniowiec Sigmy. W tej drugiej części meczu oba zespoły stworzyły sobie jeszcze mniej okazji niż w pierwszej odsłonie. W 77 minucie w polu karnym sfaulowany został Alberto Toril. Sędzia wskazał na 11 metr, a rzut karny na kontaktowego gola zamienił Michał Chrapek. Zaraz potem Jakub Czerwiński stanął przed szansą na wyrównanie, jednak przy probie strzału nie trafił w bramkę. Tuz przed końcem spotkania Alberto Toril nie wykorzystał dogodnej okazji, by wpisać się na listę strzelców, a za chwilę sędzia zakończył ten mecz. Była to pierwsza i jedyna porażka Piasta w grach kontrolnych rozgrywanych tego lata, którą Waldemar Fornalik potraktował jako ostrzeżenie.
– Mecz się zaczął praktycznie od wyniku 0-2. Zespół Sigmy był bardzo dobrze zorganizowany i grał agresywnie zarówno w ofensywie, jak i defensywie. To był pożyteczny sparing i myślę, że to może być taki ważny sygnał i informacja przed meczem z Jagiellonią, bo być może zwycięstwa z poprzednich spotkań trochę nas uspokoiły. Zobaczyliśmy, że nie ma przelewek, a w lidze może być podobnie – powiedział szkoleniowiec drużyny z Okrzei.
Pełne 90 minut w tym spotkaniu rozegrał Grzegorz Tomasiewicz. Pozyskany ze Stali Mielec pomocnik wydaje się być pewniakiem do gry w pierwszej jedenastce, choć w sparingach ani razu nie wpisał się na listę strzelców, ale piłkarz uważa, że jest dobrze przygotowany do startu sezonu.
– Sigma to był wymagający przeciwnik, który grał wysokim pressingiem. Myślę, że wyciągniemy po tym meczu kilka ważnych wniosków i pojedziemy do Białegostoku po trzy punkty. Czuję się bardzo dobrze po tym okresie przygotowawczym. Mamy jeszcze tydzień, aby optymalnie dojść do siebie pod względem fizycznym. To był zarówno pozytywny, jak i ciężko przepracowany okres. Wydaje mi się, że właśnie tak powinien wyglądać czas przed sezonem, aby być dobrze przygotowanym na całą rundę – ocenił Tomasiewicz.
Gliwice, ul Okrzei – 09.07.2022, 17:00
Piast Gliwice – SK Sigma Ołomuniec – 1:2 (0:2)
Bramki:
0:1 – 6` Lukáš Vraštil
0:2 – 12` Mojmír Chytil
1:2 – 78` Michał Chrapek (k)
Piast Gliwice: 33. Karol Szymański – 5. Tomáš Huk, 2. Ariel Mosór (46 Constantin Reiner), 4. Jakub Czerwiński – 77. Arkadiusz Pyrka (46 Kristopher Vida), 20. Grzegorz Tomasiewicz, 24. Tom Hateley (60 Michał Kaput), 6. Michał Chrapek (83 Oskar Leśniak), 98. Aléxandros Katránis (60 Jakub Holúbek) – 11. Rauno Sappinen (46 Alberto Toril), 18. Kamil Wilczek (75 Michael Ameyaw).
SK Sigma Ołomuniec: 33. Matúš Macík – 20. Juraj Chvátal, 22. Florent Poulolo (75, 38. David Vaněček), 36. Lukáš Vraštil, 15. Ondřej Zmrzlý (46, 35. Jiří Sláma) – 9. Pavel Zifčák (60, 25. Filip Zorvan), 12. Jan Sedlák, 7. Radim Breite, 14. Antonín Růsek, 30. Jan Navrátil (60, 11. Martin Košťál) – 13. Mojmír Chytil (60, 27. Jakub Matoušek).
żółte kartki: Zorvan, Kostal.
widzów: 1984.






















Byłem na meczu.Stroje jak dla mnie świetne choć efekt psują reklamy a zwłaszcza Betclic.Dwie sprawy. Raz to bramkarz, dwa to w pierwszej połowie straszna dziura w środku pola i stąd bramki.Takie Fornalikowe granie ,spokojnie ty do mnie ja do ciebie tylko Sigma chyba tego nie rozumiała bo 2 gongi i po meczu.
Znowu budujemy drużynę na drugą część sezonu, wygląda to średnio, zważywszy jak prezentuje się drużyna z Częstochowy na początku rozgrywek.
Panie trenerze co jest nie tak?
Witam wszystkich kibiców Piasta Gliwice bardzo serdecznie. Ja równiez byłem na meczu i niestety nie napawa ten mecz optymizmem. O plusy moim zfaniem średnio w pierwszej połowie podobal mi sie Sappinen i Wilczek waleczni bardzo ale mało z akcji mało strzałów. A w drugiej połowie powalczył Ameyaw za to nie widzę naszego GK. a szkods bo porozmawiałem z nim chwilę i sympatyczny chłopak. Niestety Vida wszystkie pilki chyba zawalił stracił itd. I jakoś nie przekonuje mnie w dalszym ciagu Kaput. A szkoda.
Na Twitterze są mega ciekawe analizy dotyczące Piasta.Podkreslam nie moje ale polecam przeczytać.Generalnie wyłania się nieciekawy obraz przespanego okienka transferowego problemów z bramkarzem i prawą stroną bo klub nikogo nie ściągnął za Konczkowskiego. No i środek pola ze słabymi Hateleyem i Kaputem.Punktem odniesienia był mecz z Sigmą gdzie 1 skład wypadł bardzo słabo.Mowa też o trenerze który mentalnie został w 2019 roku.No więc zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.Ja uważam że okienko jest już zawalone.
Hehehe, a to dobre. Przecież raz na jakiś czas człowiek właśnie o tym piszę. Treneiro odleciał już dawno temu , a o wzmocnieniach pewnych formacji nie wspomnę. Guzik się dzieje w tym klubie…
Słabo to wygląda. Obrona dziurawa, a atak. Jak atakowała Pogoń, czy Lechia w pucharach, to Piast nie ma ataku. Boję się że będzie powtórka z jesieni.
Akurat Wilczek i Sappinen wypadli najlepiej. Ale pomóc grała z Sigmą bardzo slabo i we wcześniejszym sparrigu podobno też.
Ciekawe czy to całkowicie zignorowanie przez klub okienka transferowe wynika z pustej kasy czy po prostu braku umiejętności znalezienia kogoś przyzwoitego za rozsądne pieniądze. Bo w to , że ktoś na serio wierzy „że mamy po dwóch piłkarzy na każdą pozycję i wystarczy” chyba jest niemożliwe.
W każdym razie jak mamy zdobywać ligą Hateleyem, Kaputem, Torilem, Vidą itd to życzę powodzenia….
Jeszcze na dobre sezon się nie zaczal a już zaczal się płacz. Przez ostatnie dwa okienka to były w większości nietafione transfery. Nie wiem czy to przez indolencje działaczy czy przez celowe działanie na szkodę klubu. Nietrafione transfery tak bardzo nadszarpnely nasz skarbiec że teraz roztropnie trzeba podchodzić do kolejnych transferów. Biorą tylko sprawdzonych pewniaków tak jak Tomasiewicz. Wolę to niż kolejnych 6-7 grajków z których tylko jeden okaże się wzmocnieniem. Przydałby się ktoś za Koncziego jeszcze ale może Pyrka wkoncu się rozwinie na tyle żeby być pewniakiem w składzie zebrał już na tyle doświadczenia żeby wkoncu zrobić krok na przód. Chociaż co do Pyrki to on ma większy ciąg na bramke od Koncziego ale za to słabszy w defensywie. Być może inna pozycja na boisku byłaby dla niego odpowiednią.
Nie widzę tu płaczu tylko ocenę aktualnej sytuacji zgodnie z faktami.Widze tez kolejne teorie o działaniach na szkodę klubu.Ciekawe kto musiałby mieć władze w klubie żeby nie był posądzony o złodziejstwo? A.Pyrka- szybkość,słaby drybling, ostatnie podanie-bez komentarza. Jak ktoś myśli że on zastąpi Konczkowskiego to chyba na głowę upadł.
Konczi jest starszy od Pyrki o 9 lat poza tym gdzie był Konczi w wieku Pyrki. Później znow będzie płacz jak Pyrka za kilka lat będzie grał w innym klubie. Chłopak jest na tyle jeszcze młody że trzeba mu dać szansę. Na kilka kolejek przed końcem ostatniego sezonu tez było tu kilka osób które widziało nas w pierwszej lidze a byliśmy bliscy gry w pucharach