Piast ma problem z młodzieżowcami

Przy Okrzei pewnie jeszcze nie zrobiono przekrojowej analizy zakończonego kilka dni temu sezonu, a już trenerzy i klubowe władze muszą się rozglądać za za wodnikiem spełniającym kryterium młodzieżowca.  Ten przepis bowiem będzie obowiązywał również i w kolejnym sezonie, choć był pomysł aby go znieść.

W minionej kampanii Waldemar Fornalik nie miał z tym przepisem  problemu, bo dość niespodziewania do składu wbił się Ariel Mosór. Obrońca spisywał się bardzo dobrze i wychodził w pierwszym składzie. Jego bilans to 29 meczów (2161 minut). Zawodnik i w nowym sezonie spełniałby kryteria młodzieżowca, ale jest duże prawdopodobieństwo, że odejdzie. Interesują się nim bowiem kluby zagraniczne dla których wyłożenie nawet kilku milionów Europ to nie problem.

Status młodzieżowca traci już Michael Ameyaw. Pozyskany z Widzewa Łódź zawodników nie grał zresztą też za wiele, bo zaliczył 418 minut. Jeśli Mosór by odszedł to na ten moment w pierwszym zespole zostałby jedyny ograny w Ekstraklasie młodzieżowiec –  tylko Arkadiusz Pyrka.

Piast jako jeden z nielicznych w ekstraklasie klubów nie wprowadza do pierwszej drużyny wychowanków. Wprawdzie do pierwszego zespołu włączeni zostali w kwietniu dwaj piłkarze z rezerw – Bartosz Łuczak (r. 2003) i Jakub Niedbała (r. 2004), ale nie dostali  szansy zadebiutować w oficjalnym meczu pierwszego zespołu. Sztuka ta udała się Gabrielowi Kirejczykowi (r. 2003), który zaliczył w tym sezonie 16 minut w spotkaniu 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski przeciwko Zagłębiu Sosnowiec.

Dla sztabu szkoleniowego to duży problem, szczególnie, że Waldemar Fornalik przepis ten zawsze krytykował.

– Dalej uważam, że nie powinno go być. Niech mi pan pokaże którąś zawodową ligę w Europie, gdzie jest przepis o młodzieżowcu. Odpowiadam: Rumunia, ale jestem świadomy, z jakim spotkałbym się kontrargumentem: “a więcej? Dlaczego nie wymienił pan kraju z europejskiego TOP 10? Ponoć chcemy się wzorować na najlepszych”. W taki sposób możemy się przepychać w nieskończoność. Skoro teraz ten przepis jest w dwóch krajach – czy można wykluczyć to, że nie będzie on funkcjonował w większej liczbie za dziesięć, czy dwadzieścia lat – mówił rok temu w rozmowie z weszło.com szkoleniowiec Piasta.

– Chodzi też o aspekt moralny. Zawodnik, który dobrze trenuje, trzyma odpowiedni poziom, musi ustąpić miejsca tylko dlatego, że ktoś jest młodszy. I wcale nie gra lepszy niż ten, który jest na ławce. Jestem zwolennikiem tego, że na wszystko trzeba zapracować systematycznie i w naturalny sposób. A już nie mówię o aspektach kontraktowych, transferowych. W tej chwili to kosmos – dodaje trener piątek drużyny Ekstraklasy.

W tej sytuacji nawet jeśli do zespołu dołączą kolejni zawodnicy z rezerw czy drużyny juniorów, to do lipca nie będą gotowi na grę w Ekstraklasie zarówno fizycznie jak i mentalnie. Znalezienie nowego młodzieżowca będzie  więc pewnie latem transferowym priorytetem w przy Okrzei.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/weszlo.com

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
AD75

A ja jestem za młodzieżą. Mieć szkółkę, promować, zarabiać itd.itp. Dlatego ktoś mówi ,że się rozwijamy. Zdaję sobie sprawę ,że ma tu na myśli drużynę…choć ja widzę dużo mankietów i grę w kratkę. A rozwój? Raczej jak dla mnie nie z tym trenerem…

Stasiu

Zgadzam się niestety. Ten zakończony sezon to koszmar. Szorowanie po dnie, rozdawanie punktów na lewo i prawo, rozpacz kibiców. Znowu będzie to samo, walka o utrzymanie…

greg

Plach odejdzie, Mosór odejdzie nie wiadomo kto jeszcze a my zostaniemy z Vidą jak Himilsbach z angielskim?

KrissKopernik

Szymański ogarnie bramkę jeżeli Plach odejdzie
Mosora będzie ciężko zastapic(ale w L napewno znajdzie soe kolejny niezadowolony młodzieżowiec)
Ciekawe na ile prawdziwe są informacje transferu Augustyniaka z Ural-u

KrissKopernik

Cały Waldemar-przyzwyczajenia u niego rzecz swieta!

KrissKopernik

Plach do Lecha