Futsalowy Piast ma za sobą najlepszy w pięcioletniej historii rok. Zespół prowadzony przez byłego selekcjonera reprezentacji Portugalii – Orlando Duarte, poprzedni sezon zakończył z brązowym medalem mistrzostw Polski, zagrał też w finale Pucharu Polski, a pierwszą rundę sezonu 2021/22 Niebiesko-Czerwoni zakończyli na drugim miejscu w tabeli.

 

Tak wysoko zespół z Gliwic w rozgrywkach Futsal Ekstraklasy nie był od 2008 r., kiedy to P.A. Nova sięgnęła po mistrzostwo kraju. Dobre wyniki osiągane w ostatnich miesiącach to nie jest przypadek, ale efekt systematycznej pracy i zmian, jakie zachodzą w samej drużynie. Mimo tych osiągnięć szkoleniowiec zespołu z Areny nie jest zadowolony.

– Porażka nigdy mnie nie satysfakcjonuje, a trzecie czy drugie miejsce właśnie tak odbieram. Dla mnie liczy się tylko pierwsze miejsce. Czuje się źle, gdy przegrywamy. Musimy wtedy pogratulować zwycięzcom i pracować lepiej i więcej, aby móc ich pokonać – mówi Orlando Duarte.

W zespole Piasta nie ma wielkich gwiazd. Zawodnicy, którzy grają w tej drużynie to pod okiem Duarte rozwinęli się i stali się rozpoznawalnymi futsalistami. Przykładem jest Mateusz Mrowiec, który do zespołu Piasta dołączył jako anonimowy gracz z Gwiazdy Ruda Śląską, a w poprzednim sezonie zdobył 31. bramek. W obecnej kampanii swój sezon życia rozgrywa Dominik Śmiałkowski, ale też wysoką dyspozycję prezentują pozostali zawodnicy, a to przekłada się na miejsce w czubie tabeli. Zdaniem Orlando Duarte kluczem do osiągania takich wyników jest praca.

— Najważniejszą rzeczą jest przygotowywać się do bycia lepszym każdego dnia – na boisku i poza nim. To robimy i wierzymy, że jest to właściwa droga. Cały czas przygotowujemy się na sukces i wierzymy, że wkrótce nadejdzie – przekonuje szkoleniowiec.

Kluczem do tego sukcesu jest więc ciężka praca, ale też odpowiednie budowanie zespołu. W przerwie między rundami do drużyny dołączyło dwóch zawodników. Są to: Breno Bertoline oraz Vinicius Lazzaretti. Obaj to reprezentanci Brazylii. To powinno podnieść nie tylko jakość sportową drużyny z Areny, ale też poziom i prestiż całej Futsal Ekstraklasy.

— Futsal to nie piłka nożna. To jest inna dyscyplina. W Polsce mamy silną ligę ze świetnymi zawodnikami w wielu drużynach. My trenerzy, mamy obowiązek ich wychowywać nie tylko sportowo, ale pomóc im się rozwijać oraz podnosić swoje umiejętności – zaznacza Orlando Duarte.

W ostatnich latach co roku praktycznie zmienia się model funkcjonowania Futsal Ekstraklasy. Jeszcze cztery lata wstecz na tym poziomie rywalizowało 12. drużyn, a po rundzie zasadniczej następował podział na grupę mistrzowską i spadkową. Obecnie o medale mistrzostw Polski rywalizuje 16. zespołów, ale jest tylko część zasadnicza. Obecna kampania pokazuje, że jest zbyt duża różnica między zespołem i z dolnej i górnej strefy, co obniża poziom widowiska i emocji. W opinii Orlando Duarte decydenci powinni pójść w kierunku stworzenia systemu, jaki ma miejsce w najmocniejszych ligach.

— Myślę, że najlepszy model rywalizacji ligowej byłby taki z 14 zespołami. Faza zasadnicza, a następnie playoffy oraz playouty – mówi trener Piasta.

W Gliwicach stworzono dobre warunki do tego, aby futsal mógł się rozwijać. Drużyna może grać w najnowocześniejszej hali w Polsce, miasto wspiera klub finansowo, na trybunach zasiada coraz więcej ludzi, co przyciąga potencjalnych sponsorów. Niewątpliwie wartością dodaną jest też Orlando Duarte, który ma plan na bliższą i dalszą przyszłość.

— Chcę przyczynić się do trwałego rozwoju Piasta, wygrać mistrzostwo, zdobyć Puchar Polski. Nikt nie może nas powstrzymać przed myśleniem w taki sposób. Jeśli inni są lepsi, powinniśmy im pogratulować i dalej wierzyć w naszą pracę oraz to, co wraz z nią nadejdzie – zdradza swoją filozofię portugalski szkoleniowiec.

Na półmetku rozgrywek w Futsal Ekstraklasie Piast z dorobkiem 36 punktów zajmuje drugie miejsce w tabeli. Gliwiczanie do prowadzącego Rekordu Bielsko-Biała tracą cztery punkty. Przewaga nad trzecim Constractem Lubawa wynosi jedno oczko. W Pucharze Polski drużyna z Areny pewnie przeszła pierwszą przeszkodę pokonując drugoligowym Luxbor Pyskowice 10:1. Rok 2022 dla podopiecznych Orlando Duarte i kibiców Niebiesko-Czerwonych zapowiada się więc bardzo ciekawie.

Opracowanie: piast.gliwice.pl/futsal
Czytaj też na onet.pl