W najbliższą sobotę swój pierwszy mecz w sezonie 2021/22 rozegrają futsaliści Piasta Gliwice. Terminarz tak się ułożył, że gliwiczanie już na inaugurację zmierzą się na wyjeździe z jedną z drużyn, która aspiruje do miejsca na podium – pięciokrotnym mistrzem Polski – zespołem Clearex Chorzów.

– Ciężki rywal na początek – ocenia Michał Widuch. – Nie dość, że gramy na wyjeździe, na trudnym terenie to jeszcze z drużyną, która zawsze jest zmobilizowana i szczególnie u siebie nie odpuszcza, walczy do końca. Pokazały to mecze z Rekordem w poprzednim sezonie, bo choć bielszczanie zdystansowali ligę to z Cleareksem mieli problem. Ja też nie pamiętam czy kiedykolwiek wygraliśmy z tą drużyną w łatwy sposób. Jeśli były zwycięstwa, to wyszarpane – podkreśla kapitan Piasta.

Jak na futsal to przerwa w rozgrywkach nie była zbyt długa. Poprzedni sezon zakończył się bowiem w ostatni weekend maja, a nowy rusza już w połowie września. Mimo to zawodnicy są mocno spragnieni rywalizacji.

– Każdy z nas już czeka z niecierpliwością na ten pierwszy mecz, bo każdy zawodnik woli grać niż tylko trenować, a sparingi też nie oddają tych emocji, które są w trakcie spotkań o punkty. Te ostatnie treningi już zresztą były ukierunkowane właśnie na ten pierwszy mecz. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani i też po prostu szczęśliwi, ze wracamy do gry – zaznacza Michał Widuch.

 

Zawodnicy mieli tylko miesiąc urlopu, bo już od początku lipca trenowali pod okiem Bartosza Garszteckiego na siłowni, mieli też rozpisane indywidualne treningi. Od początku sierpnia już ćwiczyli razem w Arenie, rozgrywali też sparingi. Warto podkreślić, że nie przegrali żadnego test meczu.

– To był jeden z mocniejszych okresów przygotowawczych w historii futsalowego Piasta. Mam nadzieję, że przełoży się to na odpowiednio wysoką jakość gry na boisku. Te nasze przygotowania były jednak przemyślane i robione z głową – zauważa kapitan drużyny z Areny.

Trenerzy w tym nowym sezonie postawili na młodych zawodników, choć też będzie kilku już ogranych futsalistów w tym dwóch reprezentantów swoich krajów. Będzie to też bardzo międzynarodowy zespół. Jaki więc sposób gry zaprezentują podopieczni Orlando Duarte – polski, brazylijski czy może portugalski?

– Nie ma czegoś takiego jak polski czy portugalski futsal. My pracujemy nad tym, aby mieć własny styl, trenerzy mają pomysł, a my staramy się go wdrażać. Myślę, że to będzie taki futsal międzynarodowy, bo taką też mamy drużynę. Wiele tych języków w szatni słychać, ale na parkiecie będziemy mówić jednym – futsalowym. Dobrze się rozumiemy i mam nadzieję, że dla kibiców też to będzie atrakcyjny futsal – tłumaczy Widuch.

Clearex będzie zespołem mocno przebudowanym. Odeszło kilku zawodników w tym najskuteczniejszy strzelec Sebastian Leszczak. Nie ma też już w Chorzowie reprezentanta Polski – Mikołaja Zastawnika. W ich miejsce przyszli inni zawodnicy, ale największą wartością dodaną klubu z Chorzowa wydaje się być Andrzej Szłapa, który doskonale zna klimat tej hali. Szłapa przez prawie 10 lat występował właśnie w Clearexie Chorzów.

– Przyszedł doświadczony trener z sukcesami. To też jest duży plus dla klubu. Troszkę inna wizja gry. My tak naprawdę niewiele wiemy, bo było dużo zmian w zespole. Jest to więc wielka niewiadoma, ale my czekamy z niecierpliwością na sobotę aby o tym się przekonać.
Patrząc po wynikach springów, chorzowianie wyglądają na dobrze przygotowanych i na pewno też chcą walczyć o wysokie cele, tak jak my – analizuje Michał Widuch.

Początek tego meczu przewidziano na godzinę 20:00. Można zakupić bilet i na żywo zobaczyć to spotkanie. Od tego sezonu mecz Futsal Ekstraklasy transmitować będzie platforma WP-Pilot na dedykowanym kanale Statscore Futsal Ekstraklasa (TUTAJ)

Posłuchaj wywiadu z Michałem Widuchem w MP3