Stal Mielec w poprzednim sezonie do końca broniła się przed spadkiem. Ostatecznie udało się drużynie z Mielca pozostać w PKO BP Ekstraklasie. Nowy sezon drużyna prowadzona przez nowego trenera – Adama Majewskiego rozpoczęła od remisu z Bruk Bet Nieciecza. W sobotę zawodnikom Stali powinno być łatwiej o punkty, bo zagraja u siebie i z kibicami na trybunach.
– Na pewno będziemy chcieli się przywitać trzema punktami z naszymi kibicami. Wierzymy, że będzie ich bardzo dużo na trybunach i pomogą nam w dobrym wyniku – powiedział dla stalmielec.com pomocnik Stali Grzegorz Tomasiewicz.
W pierwszej kolejce mielecka Stal zremisowała w Niecieczy z Bruk-Bet Termaliką. Drużynie z Mielca zarzucono, że zespół zagrał zbyt zachowawczo w ataku, miał też kłopoty z prostopadłymi podaniami, jakimi niecieczanie starali się rozerwać mielecką defensywę.
– Z Piastem chcemy zagrać w sposób przemyślany w ofensywie i defensywie, narzucić swój styl gry. Po meczu w Niecieczy analiza była z całym zespołem, były też rozmowy indywidualne. Druga połowa nie była atrakcyjna. Cieszymy się ze zdobytego punktu, gdybyśmy bardziej zaryzykowali, była szansa na więcej. Musimy też pracować nad mentalnością, by nie dążyć do tego, że tylko gramy, by nie przegrać, a by myśleć o zwycięstwie. Będą drobne modyfikacje na niektórych pozycjach i z czasem wypracujemy schematy i zachowania, które przełożą się na więcej sytuacji i bramki – ocenia trener Adam Majewski.
Piast Gliwice to zespół z krajowej czołówki. W pierwszej kolejce, po ciekawym meczu, przegrał 2;3 z Rakowem Częstochowa.
– Zagramy z dobrą drużyną, bardzo doświadczoną. W pierwszej kolejce Piast rozegrał bardzo dobre spotkanie z Rakowem Częstochowa, chociaż przegrane. Piast przegrał na własne życzenie, bo miał możliwości, by zakończyć to spotkanie na własną korzyść, były niewykorzystane sytuacje. Podchodzimy do tego spotkania optymistycznie, powalczymy o trzy punkty – mówi szkoleniowiec mielczan Adam Majewski.
Faworytem sobotniego meczu w Mielcu będzie zdecydowanie Piast.
– Na papierze ten mecz wygląda na bardziej wymagający, niż spotkanie w Niecieczy. Pamiętajmy jednak, że z tymi teoretycznie lepszymi grało się nam lepiej w tamtym sezonie i to na nich zdobywaliśmy większość punktów – ocenia dla stalmielec.com Grzegorz Tomasiewicz.
Powrót kibiców na mielecki stadion też będzie miała znaczenie.
– Trenuje się, by grać przy kibicach. Zagramy u siebie, murawa jest w dobrym stanie. Mam nadzieję, że ilość kibiców dopisze i nas będą wspomagać, a my odpłacimy się dobrą grą – dodaje Adam Majewski.
Opiekun Biało-Niebieskich dodaje także, że trwają rozmowy o kolejnych transferach do Stali.
– Przyglądamy się różnym zawodnikom, najbliższe spotkania zweryfikują nasz potencjał na niektórych pozycjach. Jest pogląd, czego potrzebujemy najbardziej. Czy to nastąpi w najbliższych dniach, czy za dwa tygodnie, tego nie wiem. Chciałbym, by dwóch – trzech zawodników do nas dołączyło i zwiększyło rywalizację i podniosło jakość w zespole, bo to jest podstawa – wyjaśnia trener ekipy z Solskiego 1.
Pierwszy gwizdek meczu PGE FKS Stal Mielec – Piast Gliwice w sobotę o 15:00
źródło: hej.mielec.pl






















Gdzie są te obiecane transfery panie WF?Dostaje białej gorączki jak widzę Piasta grającego bez ataku!Wypozyczyliscie Kamińskiego. Rozumiem że był za słaby.Szkoda tylko że facet co dwa lata kopie się po czole znow dostał pierwszy skład.Pewnie za gola z Jastrzębiem.Jego nikt nie chciał?
Vida nie odejdzie-kto by go chciał
Podobno Gikiewicz jako ten napastnik
Nawet nie strasz.
Tylko zwycięstwo! Żal patrzeć, gdy zamiast grać w Europie musimy jeździć się kopać po małopolskich wsiach. W tym sezonie musi buc podium!
Piast – nawet za swoich najlepszych czasów, gdy mógł grać o coś w europie, to grał piach. I przegrywał frajersko, wygrane mecze.
Patrząc na to co się teraz dzieje z transferami, może i dobrze że nie gra. Nie ma obciachu.
To chyba jakiś żart, Gikiewicz ma już 33 lata. Gerard był młodszy.
Mam nadzieje iż to tylko plotka
Ale źródło to samo co z Kądzior wiec ?
To że Piast wygra w Mielcu to marzenia