W miniony weekend po raz ostatni już w tym roku w Gliwicach rywalizowały szpadzistki i szpadziści, tym razem o punkty w drugim turnieju Pucharu Polski Juniorów Młodszych. Po raz kolejny z dobrej strony zaprezentowała się Emilia Korkus. Zawodniczka Muszkietera Gliwice zajęła w tym turnieju drugie miejsce.
W turnieju męskim najwyżej z gliwiczan dotarł Mikołaj Wesołowski, który został sklasyfikowany na piątym miejscu.
Na zawody do Gliwic przyjechało ponad 160 zawodniczek i zawodników z całej Polski. To nawet więcej niż bywało w turniejach jeszcze przed pandemią. Była to bowiem ostatnia szansa sprawdzenia się w tym roku w bezpośredniej rywalizacji. Organizatorzy zadbali o to, aby było bezpiecznie. Zawody były rozłożone w czasie na dwa dni i odbywały się na trzech salach. Szermierze, którzy odpadali z dalszej rywalizacji szybko opuszczali turniej.

W turnieju męskim liczną reprezentację wystawił Piast. Młodzi gliwiczanie nie byli jednak faworytami w tych zawodach, choć po cichu liczono na medal. Najbliżej osiągnięcia tego celu był Mikołaj Wesołowski, który po dramatycznej walce o wejście do ósemki pokonał Marcina Żelaznego z Kmicica Częstochowa. W walce o półfinał musiał jednak uznać wyższość Jana Glinki. Po turnieju gliwiczanin czuł jednak spory niedosyt.
– Jestem zadowolony, że udało mi się tak długo być w tym turnieju, ale po tej walce o czwórkę czuję duży niedosyt, bo minimalnie przegrałem. Przeciwnik był do pokonania, a mnie stać na to, aby walczyć o medale na takich turniejach – przekonywał Wesołowski.

Dla Błażeja Kurowskiego przygoda z tą kategorią wiekową dopiero się zaczynał. Błażej dobrze się bił w grupach, jeszcze lepiej w pucharach, ale na jego drodze stanął faworyt tego turnieju – Antoni Socha. Szpadzista z Warszawy na ten moment jest poza zasięgiem większości zawodników, nawet od niego starszych.
– Myślę, że na ten moment to było wszystko co mogłem osiągnąć na tym turnieju. Daleko doszedłem. Jestem bardzo zadowolony ze swojego występu – ocenił syn medalisty mistrzostw Europy Bartłomieja Kurowskiego. O jedno miejsce wyżej uplasował się Paweł Klytta.
W turnieju żeńskim szpadzistki Piasta tym razem tak wysoko nie zaszły, ale z powodzeniem honoru Gliwic broniły zawodniczki Muszkietera. Emilia Korkus dotarła do ścisłego finału i dopiero tam musiała uznać wyższość Cecylii Cieślik z – PKSzerm WARSZAWA , nieznacznie , bo 13:15. Wysoki, ósme miejsce zajęła też Magda Ratyna.
Młodzież na ten rok zakończyła już turniejowe zmagania. Świętować jeszcze nie mogą seniorzy. 19 i 20 grudnia w Warszawie o pucharowe punkty powalczą szpadzistki i szpadziści. W tym turnieju mogą też wziąć udział udział. Mamy nadzieję, ze gliwiczanie mocnym akcentem zakończą ten trudny dla szermierzy rok.























