Już w tej pierwszej finałowej kolejce zmierzą się ze sobą zespoły z pierwszej czwórki. Legia podejmować będzie Śląsk Wrocław, a Piast – Lecha Poznań.
W poprzednim sezonie, bardzo udanym dla Piasta te same drużyny, które po rundzie zasadniczym były w pierwszej czwórce tam zostały, tylko zamieniły się miejscami. W Gliwicach mają nadzieję, że nastąpi powtórka tego udanego sezonu. Na ten moment jednak i słusznie, wszyscy przy Okrzei podkreślają, że najważniejszy jest najbliższy mecz. Każda wygrana bowiem będzie niebiesko-czerwonych przybliżać do obrony tytułu mistrzowskiego, a ewentualne potknięcia sprawią, że będzie trzeba bronić miejsca na podium, co teraz wydaje się celem minimum.
– Zajęliśmy dobrą pozycję startową, jesteśmy na drugim miejscu. Przystępujemy do tej rywalizacji w górnej ósemce w dobrych nastrojach i sądzę, że jesteśmy dobrze przygotowani już na ten najbliższy mecz i będziemy walczyć – zapowiada na lamach oficjalnej strony klubu Frantisek Plach.
Lech nie najlepiej wszedł do gry po przerwie spowodowanej epidemią. Poznaniacy bowiem przegrali u siebie z Legią 0:1, potem uratowali remis z Zagłębiem Lubin (3:3), ale potem robili Pogoń Szczecin 4:0 i także wysoko pokonali Koronę Kielce, bo 3:0. Niewątpliwie w ekipie Kolejorza apetyt na trzecią z rzędu wygrana będzie duży.
– Lech przyjedzie po trzy punkty, ale my tak łatwo u siebie ich nie oddajemy – mówi Bartosz Rymaniak. – Jeśli przeciwnik zostawi Lechowi zbyt dużo miejsca, to musi liczyć się z porażką, bo piłkarze ofensywni mają dużą jakość. Pokazał to ostatni mecz. Do przerwy Korona nie pozwalała Lechowi rozwinąć skrzydeł, ale po przerwie, gdy pressing był mniejszy, Lech to skrzętnie wykorzystał. Musimy na to zwrócić uwagę i skupić się na naszej grze. Gramy u siebie, mamy swój styl gry i przeciwnik też powinien obawiać waszych atutów. Analizujemy grę Lecha i ćwiczymy zagrania, którego pozwolą nam odnieść sukces – analizuje obrońca Piasta.
– Lech bez wątpienia jest silną drużyną, która dobrze wygląda w ostatnim czasie. Gra atrakcyjną i skuteczną, ale my musimy skupić się na sobie i zagrać na swoim najwyższym poziomie – zaznaczył Frantisek Plach przed startem rundy finałowej.
Największe niebezpieczeństwo ze strony gości pewnie będzie od Christiana Gytkjaera. Duńczyk ma już na koncie 20 goli, a trzy ostatnie zdobył przeciwko Koronie. Piast ma jednak Placha, bramkarza, który dał się w tym sezonie pokonać tylko 26 razy.
– Czuję respekt przed Gytkjaerem, ale szanuję wszystkich przeciwników. Christian na pewno ma swoją wartość i będziemy musieli na niego uważać, ale też pamiętać o innych – stwierdza słowacki bramkarz Piasta.
Sędziować to spotkanie będą: Krzysztof Jakubik ( (Siedlce). Arkadiusz Kamil Wójcik – Dawid Golis, Paweł Malec.
VAR: Daniel Stefański oraz Konrad Sapela.
Mecz ten będzie transmitować telewizja publiczną. Studio rozpocznie się o godz. 17:00 w TVP Sport, TVPSPORT.PL i aplikacji mobilnej. Mecz będzie można zobaczyć w TVP 1, na stronie oraz aplikacji. Po spotkaniu znów przełączymy się do TVP Sport. Komentatorem będzie Jacek Laskowski.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za piast-gliwice.eu/Głos Wielkopolski






















Taktyka podobna jak przeciw Górnikowi. Wolno, pomału ja do ciebie ty do mnie