Felix trafił po raz 13

Jorge Felix w meczu z Wisłą Kraków zdobył trzynastego w tym sezonie gola i brakuje mu już tylko dwa trafienia do prowadzącego w klasyfikacji na najlepszego strzelca PKO BP Ekstraklasy – Christiana Gytkjær z Lecha Poznań.

Duńczyk ma 15 trafień na koncie,  jedno mniej niż Jarosław Niezgoda. Napastnik Legii w Polsce jednak już bramek nie będzie strzelał, bo zimą przeszedł do…

Felix w tym sezonie jest bardzo skuteczny, choć nie gra na szpicy. Mimo niezbyt wysokiego wzrostu radzi sobie jednak bardzo dobrze w polu karnym, czego przykładem jest gol zdobyty już w 42 sekundzie w meczu z Wisłą Kraków. Felix był w trudnej sytuacji, miał bardzo ostry kąt, przejął odbitą piłkę, więc nie miał czasu na myślenie, ale i tak wykończył tę akcję po mistrzowsku.

– Mecz ułożył nam się idealnie od pierwszych sekund, a potem potrafiliśmy wykorzystać kolejne błędy Wisły. Nigdy wcześniej nie zdobyłem bramki tak szybko! Owszem, trafiałem błyskawicznie, ale na hali. Nie pamiętam dokładnie, chyba najszybszym golem do tej pory było moje trafienie z okolic 7 minuty, gdy grałem w Lleidzie – mówi w rozmowie z Super Expressem szczęśliwy strzelec.

W poprzednim sezonie 28-latek strzelił 6 bramek i zaliczył 5 asyst. Niewiele, ale to i tak był drugi w klasyfikacji kanadyjskiej w zespole Piasta.

–  Obecnie mi łatwiej mi o gole, bo gram na pozycji numer dziesięć, mam częściej piłkę przy nodze, jestem bliżej bramki niż wtedy kiedy biegam na skrzydle – tak tłumaczy swoją skuteczność Jorge Felix.

Hiszpan potrafi też jednak wypracować sytuacje kolegom. W starciu z Wisłą  dwukrotnie po jego akacjach i podaniach padały bramki. Przy jego golu także najpierw próbował zagrywać do Parzyszka, bo jak sam tłumaczy, radość ze strzelania bramek to jedno, ale ważniejsze jest dobro  zespołu.

– Trudno nie być zadowolonym po 4:0, ale cieszy mnie nie tylko bramka. Udało mi się zaliczyć dwie asysty, na czym bardzo mi zależało, bo w tym sezonie jeszcze asysty w lidze nie miałem. Czyli, wyszedł perfekcyjny mecz – podkreśla Hiszpan.

Pierwszy i zarazem ostatni raz zawodnik Piasta na poziomie Ekstraklasy po koronę króla strzelców sięgnął w sezonie 2014/15. Kamil Wilczek zdobył wówczas 20 bramek.

– Jeszcze nigdy nie byłem królem strzelców w żadnych rozgrywkach, ale w tym sezonie ważniejsze od tego jest ponowne zdobycie przez nas mistrzostwa Polski – stwierdza pomocnik.

Felix wciąż nie przedłużył wygasającej z końcem sezonu umowy, a to oznacza, że może po ostatnim meczu opuścić Gliwice i Piasta.

– Piast dał mi szansę się wybić, zagrać o najwyższe cele, czuję się świetnie w klubie i w mieście. Mam tu dobrego pracodawcę, super kolegów i super kibiców. Natomiast jeśli dostanę ofertę nie do odrzucenia, która bardzo pomoże mojej rodzinie na przyszłość, to mam nadzieję, że wszyscy zrozumieją moją decyzję. Ale w tym momencie absolutnie nic nie jest jeszcze przesądzone. A pewne jest to, że do ostatniej sekundy w Piaście będę dawał 100 procent – podkreśla Hiszpan.

Jorge Felix za postawę w tym meczu po raz kolejny już w tym sezonie znalazł się w jedenastce kolejki.

Opracowanie: piast.gliwice.pl sport.se.pl

 

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Piast1945

Oj bardzo bym się zdziwił gdyby Jorge został z nami na następny sezon…

orion

Niedawno na tej stronie był artykuł o tym że Felix zostaje.Sam słyszałem takie plotki tu i tam.Cos się niby zmieniło?Bo tego gościa to na serio będzie nam brakowało.

local

Rasowy napastnik.
Podanie, przyjęcie, drybling, strzały nogą i głową.