Piast obciął wynagrodzenia piłkarzom i trenerom

Piast Gliwice S.A. poinformował, że na spotkaniu z piłkarzami i trenerami zostało zawarte porozumienie na mocy którego pensje dla zawodników i sztabu szkoleniowego zostaną obcięte o połowę.

Mniejsze wynagrodzenie członkowie drużyny będą otrzymywać od marca do czerwca. Klub podkreśla, że nie było żadnych negocjacji, a decyzja o redukcji zarobków została podjęta jednomyślnie.

Na początku kwietnia Paweł Żelem na łamach Dziennika Zachodniego nie chciał powiedzieć czy klub rozważa taka możliwość.

– Tak, jak nie informujemy o przebiegach negocjacji z piłkarzami czy kontrahentami klubu, tak samo nie będziemy komentować sprawy obniżek kontraktów, która budzi duże emocje – stwierdził wówczas  Paweł Żelem. – Wyznajemy zasadę, że pieniądze lubią ciszę i nie widzimy powodów, dla których mielibyśmy mówić o szczegółach i tego, jak to przebiega u nas. Mam nadzieję, że ta kwestia nie będzie wywoływać niepotrzebnych emocji i wszystkie strony, których to dotyczy, podejdą do sprawy ze zrozumieniem – podkreślił sternik klubu.

Wydawało się więc, że Piast nie zdecyduje się na obniżkę. Jeszcze  w poniedziałek Dziennik Sport pisał, że 15 kwietnia zawodnicy otrzymali wypłaty pensji za marzec. O kontraktach i ewentualnych obniżkach nikt z piłkarzami nie rozmawiał. Władze klubu czekały najpierw na to co ustali Ekstraklasa i jakie stanowisko przyjmie Polski Związek Piłki Nożnej. Jako że ani PZPN, ani tym bardziej UEFA nie ustanowiły, żadnego odgórnego prawa czy przyzwolenia, sprawa mocno się komplikuje.

Piast poszedł jednak w ślady tych klubów, które zdecydowały się na cięcia. Przypomnijmy jednak, że Ekstraklasa wydała zalecenie, aby dolna granica wynosiła 10 tys. zł. Oczywiście dotyczy to tych, którzy mieli wyższe niż  te 10 tysięcy  kontrakty.

Jednocześnie klub poinformował, że na tym samym spotkaniu piłkarze, sztab trenerski, rada nadzorcza, zarząd, pracownicy oraz sponsor strategiczny – firma Kar-Tel przeprowadzą wewnętrzną zbiórkę pieniędzy z przeznaczeniem na potrzeby Szpitala Miejskiego nr 4 i Hospicjum Miłosierdzia Bożego w Gliwicach.

Ekstraklasa ma już plan powrotu do rywalizacji. Piłkarze mieliby zacząć dogrywać sezon pod koniec maja. Mecze odbywałyby się jednak bez udziału publiczności. Mimo to wszyscy trzymają kciuki, aby było to możliwe. Piast na ten moment zajmuje drugie miejsce w tabeli i nie jest bez szans nawet, by jeszcze powalczyć o obronę tytułu mistrzowskiego.

Opracowanie: piast.gliwice.pl

11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Czy obniżka wynagrodzeń w klubie dotyczy tylko drużyny i sztabu szkoleniowego czy wszystkich?Bo zbiórka pieniędzy wśród zarządu i RN którą nie omieszkano się pochwalic to jedno a obniżka wynagrodzeń za 3 miesiące to drugie.

RamPamPam

Mimo że Piast jest spółka, nie wierzę, że te wszystkie hieny u góry zrezygnowały z czegokolwiek prócz szeregowych pracowników i sztabu oraz piłkarzy. Sami rzuca na mydlenie oczu jakimiś ochłapami, ze wspierają szpital czy hospicjum. Szkoda tylko, że klub jest własnością miasta, które pompuje kasę, a oni jak napisałem wyżej, rzuca ochłapy dla szpitala i będzie cacy. Tym samym hieny z RN i hieny z UM będą zadowolone. Bo to jeden i ten sam układ krążenia w hienie,czyli RN i UM.

Adam.adamski.1945

Różnica między zarządem a piłkarzami jest taka, że piłkarze nie grają i nie trenują a zarząd cały czas pracuje. Poza tym pensja jednego prezesa to znacznie mniejsze obciążenie dla budżetu niż 30 kontraktów piłkarzy i trenerow

zatorzanin

ta taki ma zapieprz ,ze czasem nie ma kiedy do roboty przyjść….

RamPamPam

Paweł, to Ty?!

orion

Istnieje coś takiego jak solidarność między ludźmi w tym wypadku między pracownikami klubu.W wielu firmach zarzady i kierownictwo zgodnie obniżyło sobie zarobki w geście solidarności z pracownikami.Prezes Piasta widać o tym nie słyszał.

RamPamPam

Ciekaw jestem sposobu w jakim negocjowali,czy były to metody z których nasz prezes zasłynął w Śląsku Wrocław. Dla przypomnienia, Żelem, będąc prezesem tegk klubu, zagroził Sabino Plaku, że jeśli ten, nie zgodzi się na obniżkę o połowę swojego kontraktu, to wraz z całą świtą „zniszczą mu karierę”, sprawa odbiła się szerokim echem, a skończyła kompromitacja Żelema. Zresztą jednym z zarzutów stawianych temu „Panu” był ten, że ucinał pieniądze na marketing, a w sklepie kibica nie działo się nic i nic w nin nie było. Coś Wam to przypomina?

KrissKopernik

Ale po hu się nad tym zastanawiać?
Skoro ucięli pensje bez przecieków do prasy ze strony piłkarzy to musiało się to odbyć przy wspólnej akceptacji wszystkich
Natomiast nie dopuszczalne jest jeżeli to prawda iż sama góra nie ma zmniejszonych o 50% pensji
Widać iż piłkarza i reszcie pracowników dobro klubu bardziej leży na sercu niż zarządzającym
Wkoncu zarząd to tez najemnicy!

local

Taki news, wyszedł ze źródła, ale…..

orion

Jeśli tzw góra nie ma obniżonych pensji to idę o zakład że piłkarzom dali propozycje nie do odrzucenia. I nie chodzi tu o przywiązanie do klubu bo wtedy wszyscy to wszyscy. A tak to wygląda jak inne wspaniałe decyzje jak horrendalna podwyżka cen karnetów i zmiana sektora rodzinnego na najgorszy z możliwych.Coz wyczucie godne słonia w składzie porcelany ale mnie to nie dziwi.

KrissKopernik

Wracając do kwestii ceny karnetow-za swój zapłaciłem 550zl(czy jakos tak)
Okazało się iż jest to karnet na cały sezon 2019/2020