Futsalowa drużyna Piasta z Torunia wróciła w bardzo dobrych nastrojach. Podopieczni Orlando Duarte bowiem pokonali wicemistrzów Polski na ich terenie 5:2.
Z tak wysokiego zwycięstwa zadowolony był przede wszystkim Karol Czyszek, który przez cztery sezony bronił barw FC Toruń.
– To był taki trochę sentymentalny powrót, ale mi zawsze fajnie się tam grało. Pierwszy raz jednak była to zwycięska wyprawa. Wywieźliśmy trzy punkty z boiska wicemistrza Polski z czego bardzo się cieszymy – mówi rozgrywający Piasta.
Wynik sugeruje, ze było to łatwe zwycięstwo..
– Fajnie ten mecz układał się dla nas od początku Stwarzaliśmy sobie sytuacje, udało się wyjść na prowadzenie. Potem złapaliśmy lekką zadyszkę, Toruń nas dogonił, ale w końcu udało się przechylić szalę na swoją stronę – ocenia Czyszek.
Najtrudniejszy moment dla gliwiczan miał miejsce w tedy, gdy gospodarze doprowadzili do wyrównania (2:2). Nie załamało to jednak gliwiczan.
– Cały czas staraliśmy grać to co sobie założyliśmy. Przez chwilę jednak przestało nam to wychodzić, Brakowało konsekwencji w obronie i wpadły dwie bramki. Otrząsnęliśmy się jednak z tego i potem to już tylko my strzelaliśmy – analizuje 23-latek.
Piast wygrał, bo po raz pierwszy od dłuższego czasu wykorzystywał swoje sytuacje.
– Toruń nie popełnił w tym meczu zbyt dużo błędów, ale my wykorzystaliśmy w zasadzie wszystkie, które im się przydarzyły. W drugiej połowie gospodarze mieli prawie cały czas piłkę przy nodze, ale nasze kontry były skuteczne i zabójcze – ocenia zawodnik.
Piast mimo zdobycia trzech punktów nie poprawił swojego miejsca w tabeli, ale ma już tylko trzy oczka straty do piątej lokaty. Jeśli nie zostanie odwołana najbliższa kolejka, to w sobotę gliwiczanie staną przed szansą powiększenia dorobku o kolejne trzy punkty, bo zmierzą się z broniącą się przed spadkiem drużyną Red Devils Chojnice.
– Nie lekceważymy przeciwnika, bo w Ekstraklasie nie ma łatwych spotkań do wygrania. Były już zespoły, które traciły w Chojnicach punkty. My jedziemy tam jednak z pomysłem na ten mecz pewni siebie i po wygraną. Będziemy chcieli wypełnić swoje zadanie, wygrać, a potem walczyć o jak najwyższe lokaty – przekonuje Czyszek.
Czerwone Diabły wydają się być w beznadziejnej wręcz sytuacji. Na ich koncie jest tylko 9 punktów. Do bezpiecznej lokaty tracą ich tyle samo, a kolejek do kończą niewiele już ich zostało.
– Ja nie patrzę na tabele na dole. W poprzednim sezonie, jak grałem w Pogoni Szczecin też przez długi czas byliśmy na dole, mieliśmy dużą stratę, a potem niewiele nam zabrakło, aby uniknąć baraży i zostać w lidze. Na pewno nie możemy ich lekceważyć – przestrzega Karol Czyszek.
Jeśli spotkanie dojdzie do skutku, to na pewno bez udziału kibiców, a ci z Chojnic potrafią dokuczyć rywalom. Powinno być gliwiczanom trochę łatwiej o wygraną. Początek zaplanowano na godzinę 18:00 – 14 marca .
źródlo: piast.gliwce.pl/futsal
Foto FC Toruń





















