Jorge Felix i Gerard Badia, ta dwójka Hiszpanów zdobyła gole, które dały Piastowi trzecie z rzędu zwycięstwo nad Legią. Dzięki tym trafieniom gliwiczanie awansowali na drugie miejsce w tabeli i zapewnili sobie grę w grupie mistrzowskiej.
Gerard Badia nie zawsze łapie się do pierwszego składu. W meczu z Arką nie zagrał nawet przez minutę, ale gdy przychodzi starcie z Legią – Katalończyk melduje się na murawie i nie zawodzi. W niedzielnym pojedynku w 52 minucie Badia zdobył gola, który jak się potem okazało dał Piastowie drugie w historii zwycięstwo nad Legią na Łazienkowskiej.
– Szczerze mówiąc to nie widziałem, że trafiłem w bramkę., Obróciłem się a Mikkel trzymał ręce na głowie. Zapytałem go – co zabrakło niewiele? A on powiedział, że strzeliłem niesamowitą bramkę – tak opisuje tę sytuację kapitan niebiesko-czerwonych.
Sytuacja nie była łatwa. Pomocnik miał ostry kąt, a przed nim jeszcze byli zawodnicy i bramkarz. Strzał był jednak tak precyzyjny, że piłka minęła wszystkich i zatrzymała się dopiero w siatce. .
– Czuję się dobrze jak mam piłkę na lewej nodze, a jak jest okazja to uderzam. Większość tych strzałów leci w trybuny, ale czasem coś wpadnie do bramki – śmieje się Badia.
Dwa aspekty zadecydowały o tym, że Piast wygrał ten mecz. Pierwszy to szybka strata Kantego, który już w 9 minucie zobaczył czerwoną kartkę, druga to dobór odpowiedniej taktyki na rywala.
– Nie jest łatwo grać w 10 przez cały mecz przeciwko dobrej drużynie, jaką jest Piast. Pod koniec widziałem już zmęczenie w oczach gospodarzy, ale walczyli do końca i mogli wyrównać Dużo też mówiliśmy o taktyce. W końcu trener zadecydował, że zagramy czwórką obrońców, bo w tym systemie dobrze nam szło w meczach z Legią. Trener też powtarzał, że jeśli chcemy wygrać w Warszawie, to musimy się pokazać jako drużyna i jako zawodnicy – zdradzał kulisy przygotowań do tego pojedynku Katalończyk.
Wygrana nad Legią ucieszyła podwójnie, bo było to pierwsze od października wyjazdowe zwycięstwo.
– U siebie czujemy się dobrze, bo mamy taką specyficzną murawę, na której rywale nie radzą sobie – pół żartem pół serio mówi Badia – Ale na wyjazdach mieliśmy duży problem. Dobrze że w końcu przyszło to przełamanie na wyjazdach – dodaje.
Trzy zdobyte punkty praktycznie już gwarantują gliwiczanom grę w grupie mistrzowskiej. Pozwoliły też wskoczyć na drugie miejsce w tabeli i tym samym wrócić do gry o tytuł mistrzowski, którego w tym sezonie bronią gliwiczanie.
– Nie będzie łatwo. Strata do Legii wynosi jeszcze 8 punktów. ale będziemy walczyć do końca. Na pewno wygrana na tym stadionie da nam dużo takiej pozytywnej energii. To jest bardzo nam potrzebne – podkreśla kapitan drużyny z Okrzei.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Foto: Jan Szurek/legia.net
https://legia.net/galeria/3879






















Gerard jesteś wielki! Sokół obudź się! Gdzie się podziała pewność z ub roku? Co do napastników- czas dokonać mocniejszą roszadę (z szerszym składem) w podstawowym wyjściu- ile kolejek można grać w 10kę? Piast do boju!
Fakt-Sokół obniżył loty,ale póki co lepszego na ta pozycje nie mamy
Co do napastników-PP walczył i noe wiele brakło
Tuszynski-No coz -jak zawsze
Jak to nie mamy, Jodła o klasę lepszy, ewentualnie Milewski do środka a na skrzydłach mamy w kim wybierać.
Z tym Jodła przesadziłeś -owszem potrafi zagrać suoer mecz ale wychodzi mu to coraz zadziej
Milewski-jest słaby choć z L mnie zaskoczył pozytywnie(Dalej beznadziejnie holuje piłkę aż ja straci,bezowocne podania ,i te byle jakie ostatnie decydujące podanie)
Sokół fakt-na spadek formy ale kto go w naszej drużynie obecnie nie ma?
Klauzula Jodły przy jego wykupieniu przez Piast to jest jakieś kuriozum na skalę światową. Tak czasem bywa przy wypożyczeniu ale przy sprzedaży?Ja rozumiem że te wiesniaki chciały nam na złość zrobić.To dostali za swoje.
Decydowały minuty do zamknięcia okna. Piast się godził na wszystko.
No to mamy.Sprzedaz biletów na mecz z Wisłą wstrzymana.Cholera wie czy najbliższe mecze wogole się odbędą?
GERARD BADIA, jesteś WIELKI, znów dałeś nam zwycięstwo z Legią i to w Warszawie, ile to już ważnych bramek strzeliłeś dla nas kibiców, prestiżowych z żabolami czy legią.SZACUNEK.