Czy Piast zatopi Arkę?

Już w środę Piast rozegra kolejny mecz, którego stawką są punkty w Ekstraklasie. Gliwiczanie podejmować będą Arkę Gdynia.

Oba zespoły walczą o zupełnie inne cele. Piast o to, by jak najszybciej zapewnić sobie grę w grupie mistrzowskiej, gdynianie, by wyrwać się ze strefy spadkowej. Bliżej swojego celu są podopieczni Waldemara Fornalika. Gliwiczanie bowiem mają pięć punktów przewagi nad 9. w tabeli Zagłębiem Lubin, a byliby jeszcze bliżej, gdyby pokonali na wyjeździe Raków Częstochowa.

– Był dla nas trudny mecz. W pierwszej połowie rywale grali wysokim pressingiem, straciliśmy po błędzie gola. Po przerwie myślałem, że kontrolujemy grę, liczyłem, że strzelimy bramkę, a potem wygramy. Tymczasem Raków wykorzystał kontrę. Szkoda tej porażki – tak podsumował to spotkanie – Gerard Badia.

Po raz pierwszy w tym sezonie w dłuższym wymiarze czasowym zagrał Thiago Alves. Portugalczyk pojawił się na murawie  w 70 minucie zmieniając Badię.

– Dla mnie te 20 minut było bardzo ważne, choć spotkanie przegraliśmy. Czuję się dobrze, wszystko ze zdrowiem jest już OK. Jestem gotowy do gry w kolejnych meczach, pracuję na treningach  – przekonuje  Alves.

Arka w poprzedniej kolejce była bliska wyrwania się ze strefy spadkowej. Gdynianie bowiem jeszcze w 93 minucie prowadzili z ŁKS-sem. Wtedy jednak stracili gola, który zabrał im dwa punkty.

– Piłka nożna jest okrutna. To był nasz błąd i nasza głupota – tak skomentował to Damian Zbozień, obrońca Arki i były zawodnik Piasta.

Żółto-niebiescy nie zasłużyli jednak na zwycięstwo, bo grali chaotycznie i nerwowo. Do Gliwic przyjadą jednak z przysłowiowym nożem na gardle.

– Na pewno będzie to zespół mocno zdeterminowany i dobrze wiemy o co walczą – mówi Waldemar Fornalik, który nie może jeszcze pogodzić się przegraną z Rakowem

– Wracając do tego meczu można zasugerować się końcówką, bo wcześniej gdybyśmy doprowadzili do remisu, a mieliśmy ku temu dwie wyśmienite okazje, to spotkanie mogłoby zupełnie inaczej wyglądać. Tak się nie stało, a pod koniec mówiąc kolokwialnie „rozkraczyliśmy się” i pozwoliliśmy rywalowi na zbyt wiele – zaznacza trener gliwiczan.

Mimo wszystko to gospodarze będą zdecydowanym faworytem tego pojedynku. U siebie bowiem drużyna z Okrzei w tym sezonie przegrała tylko dwa razy.

– Piast jest bardzo dobrym zespołem. Nie ma co ukrywać – mają jakość. Oglądałem ich ostatni mecz. Czeka nas ciężkie spotkanie. Trudno, teraz nie ma już łatwych. Sami naważyliśmy sobie piwa, bo w domu trzeba punktować za trzy, a my tego nie zrobiliśmy. Ciężkie zadanie. Jedziemy do Gliwic i nie ma zmiłuj. Musimy zbierać punkty –  przekonuje Damian  Zbozień.

Stan murawy przy Okrzei po ostatnich deszczach jeszcze się pogorszył. Na dzień dzisiejszy to najgorsza płyta w Ekstraklasie. Po ostatnim meczu trener Cracovii Michał Probierz  użył bardzo dosadnego określenia – kartoflisko!

– Nie braliśmy jeszcze pod uwagę czynnika pogody. Generalnie w każdym meczu chcemy grać w piłkę, bo bieganie i agresywna gra są istotne, ale najważniejsza w tym jest piłka. Dlatego my będziemy starać się w nią grać bez względu na to, w jakich warunkach przyjdzie – przekonuje Fornalika.

– Myślę, że boisko w Gliwicach jest jeszcze gorsze niż u nas – stwierdza Zbozień.

Trener gliwiczan nie lubi dokonywać radyklanych zmian w składzie, nawet po przegranych meczach. Ze względu na to, że Piast będzie teraz grał co trzy dni, wydaje się to nieuniknione.

– Nie wykluczam zmian, bo po to mamy w kadrze dwudziestu kilku zawodników, żeby dostawali szansę, kiedy nadejdzie potrzeba – stwierdza szkoleniowiec.

Kibice z niecierpliwością oczekują występu Christofera Vidy. Pozyskany w minionym tygodniu Węgier ma dać nową jakoś linii pomocy, która wydaje się być ostatnio najsłabszą formacją gliwiczan.

– Od fizycznej strony jest gotowy. W sobotę odbyliśmy taką grę wyrównawczą z drugim zespołem i nie wyglądał, żeby miał jakiekolwiek zaległości. Odbył okres przygotowawczy, grał sparingi ze swoją drużyną, więc jest przygotowany do występów w lidze – odpowiada Waldemar Fornalik.

Spotkanie z Arką zostanie rozegrane w środę, Początek meczu – godzina 20;30

Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt. za: PAP/piast-gliwice.eu

6 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Stasiu

Jestem ciekawy jakie decyzje i zmiany dokona trener w porównaniu do ostatniego meczu. Mam nadzieję, że gra będzie mniej chaotyczna. Jednak najlepszą obroną jest atak. Cracovia w sobotę pierwszą połowę grała przeciwko Legii broniąc się i to się kompletnie nie sprawdziło!

mycroft

?Nawarzyliśmy?, nie ?naważyliśmy?

Pręgierz

Drogi mycrofcie, nikt nie waży piwa, piwo się właśnie warzy, od warzyć czyli przygotowywać, zrobić czy gotować. Z drugiej strony ciekawi mnie ilu kibiców wpadnie na mecz o tej godzinie w środku tygodnia. Jak dla mnie to już barbarzyńska godzina.

PiastKopernik

Czy z narodzinami internetu umarło kreatywne dziennikarstwo? Czy każdy artykuł poprzedzający mecz z Arką musi nosić tytuł „Czy Klub zatopi Arkę?”, „derby rządzą się własnymi prawami”… mam wrażenie, jakbym czytał to samo od lat

orion

Masz dziennikarstwo w kolejnym artykule.Z komentarzami sprzed roku.

PiastKopernik

No tak, to też już tradycja. Wadliwa konfiguracja WordPressa skutkuje zaciąganiem archiwalnych komentarzy dla artykułów o tym samym tytule. Lubię jeszcze „wykolejanie poznańskiej lokomotywy”. Tytułowanie sportowców aniołkami, złotkami, husarami, orłami, ale mistrzem był ten który zauważył, że gaz ziemny jest „niebieskim paliwem”.