W sobotę w małej hali Areny Gliwice futsalowcy Piasta podejmować będą Gattę Zduńska Wola. Rywali gliwiczan specjalnie nie trzeba przedstawiać. To czołowa drużyna ostatnich lat, mistrz i wicemistrz Polski.
Po poprzednim sezonie, który to Gatta zakończyła na 6. lokacie mówiło się o powolnym zmierzchu popularnych „Kocurów”, a przynajmniej o konieczności odmłodzenia drużyny. Już na początku tego sezonu jednak futsaliści ze Zduńskiej Woli pokazali, że wciąż mają apetyt na zwyciężąnie. W pierwszych czterech kolejkach wygrywali swoje mecze, m.in. pokonując Piasta 4:2. Dopiero Rekord zdołał zatrzymać podopiecznych Marcina Stanisławskiego, wygrywając 8:1. Potem już zdarzały się słabsze i lepsze mecze, ale po 16. kolejkach Gatta z dorobkiem 29 punktów zajmuje 3 miejsce w tabeli. Kocury maja też dodatni bilans bramkowy, który wynosi 61-50. Najskuteczniejszym strzelcem jest Daniel Krawczyk, który ma na koncie 17. trafień.
W poprzedniej ligowej potyczce Gatta pokonała Futsal Leszno 5:2. Natomiast w miniony weekend zespół ze Zduńskiej Woli gościł w Gliwicach, gdzie zmierzył się w Pucharze Polski z pierwszoligową Sośnicą wygrywając po dogrywce 4:2.
Piast już wcześniej odpadł z Pucharu Polski, a w poprzedniej serii gliwiczanie łatwo ograli AZS UŚ Katowice w stosunku 5:2. Podopieczni Orlando Duarte z dorobkiem 24 punktów zajmują 7 miejsce w tabeli.
Gatta z pewnością wyżej zawiesi poprzeczkę niż Akademicy z Katowic, ale z tego zdają sobie sprawę gospodarze sobotniego meczu.
– Gatta to wciąż jedna z topowych polskich drużyn futsalowych. Są tam zarówno zawodnicy bardzo doświadczeni i ograni, ale też jest już paru młodych, ambitnych i potrafiących grać w futsal chłopaków. Jest to więc taka mieszanka rutyny z młodością. Dlatego jest to zespół nieobliczalny, ale też bardzo dobrze taktycznie poukładana drużyna – analizuje Michał Cygnarowski.
Niewątpliwie największą siłą „Kocurów” jest zgranie. Połowa zawodników gra ze sobą już od kilkunastu lat.
– Zgranie to jedno, ale mają też w składzie takie indywidualności, że nawet pojedynczymi akcjami mogą przechylić szalę na swoją korzyść – przestrzega „Misiek”.
Wiekowo Gatta to najbardziej zaawansowana drużyna w Futsal Ekstraklasie, ale to też ma swoje atuty.
– Może nie są jakoś super przygotowani pod względem wytrzymałościowym , ale technicznie ciężko się z nimi gra. Trzeba nie tylko dużo biegać, ale tez mądrze zagrać, aby szybko nie stracić kilku bramek, a potem bić głową w przysłowiowy mur – ocenia Cygnarowski.
Co zrobić więc aby w sobotę trzy punkty zostały w Gliwicach?
– Myślę, że nie ma jakiegoś patentu, ale jest to zespół do ogrania. Musimy tylko zagrać na swoim, wysokim poziomie i wtedy będziemy w stanie ich pokonać – zaznacza Michał Cygnarowski.
Sobotnie spotkanie rozpocznie się o godzinie 18:00. Miejsce – Arena Gliwice – mała hala, Transmisje przeprowadzi tym razem telewizja SPORTKLUB.
źródło: piast.gliwice.pl/futsal
foto: M. Duśko





















