Polska na Euro we Francji czyli piękne wspomnienia przed EURO 2020.

Wielkimi krokami zbliża się EURO 2020 w piłce nożnej, do którego nasza reprezentacja  prowadzona przez Jerzego Brzęczka awansowała  pewnie wygrywając swoją grupę eliminacyjną.

Jeżeli interesują cię zakłady bukmacherskie sprawdź naszą stronę   Zakłady bukmacherskie Euro 2020.

W pokonanym polu reprezentacja Polski zostawiła między innymi  Austrię, Słowenię czy Izrael, może więc przyszła chwila żeby przypomnieć Euro z przed czterech lat we Francji z którego biało-czerwoni wrócili opromienieni sukcesami.

Na mistrzostwa w 2016 roku  Polacy awansowali z drugiego miejsca w grupie tocząc do końca zacięty bój o pierwsze miejsce z reprezentacją Niemiec a do historii polskiej piłki przejdzie zwycięstwo 2:0 na Stadionie Narodowym.

W fazie grupowej Mistrzostw Europy rozgrywanych na francuskich boiskach los znowu przydzielił nam reprezentacje Niemiec oraz Irlandię i Ukrainę.

Pierwszy mecz Polacy rozegrali z Irlandią i byli stroną przeważającą, nadając ton grze. Po 90 minutach walki biało-czerwoni zasłużenie wygrali 1:0 a zwycięskiego gola strzelił Arkadiusz Milik w 51 minucie. Natomiast  piłkarzem meczu niewątpliwie był  w naszym zespole Bartosz Kapustka. Zespól Irlandii swoje sytuacje miał dopiero w kocówce meczu jednak Polacy dowieźli korzystny wynik do końca. Warto przypomnieć, że było to pierwsze zwycięstwo naszej kadry w historii jej występów na Mistrzostwach Starego Kontynentu.

Jako drudzy na drodze „orłom” Nawałki stanęli  faworyci turnieju ekipa Niemiec z którą to po momentami dramatycznej walce zremisowaliśmy 0:0. Nasi reprezentanci mieli nawet szansę  na zwycięstwo lecz doskonałej sytuacji na początku drugiej połowy nie wykorzystał Milik. Remis z naszymi zachodnimi sąsiadami oznaczał że biało-czerwoni są już jedną nogą w fazie pucharowej turnieju. O  wszystkim miał zdecydować ostatni mecz grupowy  z Ukrainą. Było to niewątpliwie spotkanie o którym  reprezentacja Polski chciała by jak najszybciej zapomnieć. Jednak mimo słabej postawy wygraliśmy 1:0 i z siedmioma punktami tak jak Niemcy, zakończyliśmy  na drugim miejscu rozgrywki grupowe. Zwycięskiego gola w tym meczu strzelił w 54 minucie Jakub Błaszczykowski . Pierwszym przeciwnikiem naszego zespołu w fazie pucharowej EURO 2016 była drużyna Szwajcarii. Reprezentacja Polski zagrała znakomite  spotkanie. W regulaminowym czasie gry był remis 1:1 po golu Jakuba Błaszczykowskiego w 39 minucie . Również dogrywka nie przyniosła zmiany rezultatu i do wyłonienia zwycięzcy potrzebne była seria rzutów karnych. Wojnę nerwów wygrali nasi reprezentanci w stosunku 5:4 a zwycięskiego gola zdobył  Grzegorz Krychowiak. W ćwierćfinale na drodze naszej ekipy los postawił Portugalię, czyli późniejszego  Mistrza Europy. Biało-czerwoni po zaciętej walce zostali pokonani dopiero po serii rzutów karnych. Po 120 minutach momentami bardzo dobrej gry obu ekip był remis 1:1 a bramkę dla naszej drużyny zdobył już w 2 minucie Robert Lewandowski. O porażce zadecydował niewykorzystany karny  Jakuba Błaszczykowskiego co było sporym zawodem bowiem piłkarz da tej pory był najlepszym strzelcem zespołu podczas turnieju . Mistrzem Europy 2016 została  reprezentacja Portugalii która w meczu finałowym pokonała gospodarzy imprezy. Mecz który miał bardzo dramatyczny przebieg zakończył się po dogrywce a zwycięskiego gola Portugalczycy zdobyli dopiero w 109 minucie gdy do bramki francuzów drogę znalazł Eder. Reprezentacja Polski EURO 2016  zakończyła na ćwierćfinale co w kraju zostało przyjęte jako ogromny sukces podopiecznych trenera Adama Nawałki.

Przed nadchodzącymi Mistrzostwami Europy kibice liczą  co najmniej na wyjście z grupy. Jednak zadanie jakie czeka kadrę Jerzego Brzęczka nie będzie wcale łatwe gdyż Polacy w fazie grupowej rywalizować będą min. z jednym z faworytów turnieju Hiszpanią oraz z zawsze dla nas niewygodną reprezentacją Szwecji.

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PiastKopernik

Złapałem się na ten tekst sponsorowany. Trudno. Ciekawe czy jakiś piłkarz Piasta pojedzie na mistrzostwa. Czerwiński, Korun..

orion

Jeśli Lewy się nie wyleczy to może Parzyszek?

PiastKopernik

Wątpię. U Waldka siedział ostatnio na ławie, a Waldek był trenerem reprezentacji, to się zna.

orion

Za tydzień gramy z Legią a sedziuje Stefański .Zajebisty przypadek że akurat teraz. Ilu naszych jest zagrożonych kartkami?

piotr

Ale po Rakowie jeszcze mamy w środę mecz z Arką, a później dopiero z Legią, ale to nic nie zmienia, może i tak nas wykartkować jak kiedyś w Lubinie a później był na Varze na Legii [ewidentna ręka itd], nie lubię go i moim zdaniem już czas na niego zmienić profesję.