Piast żegna się z Pucharem Polski

Szybko, bo już na pierwszej rundzie zakończyła się pucharowa przygoda futsalowej drużyny Piasta w Pucharze Polski. W derbowym starciu podopieczni Orlando Duarte ulegli GSF Gliwice 0:2.

Los sprawił, że już na samym początku w rozgrywkach Pucharu Polski trafiły na siebie dwie gliwickie drużyny: Piast i GSF. Więcej szans na wygraną dawano niebiesko-czerwonym, którzy już raz w tym sezonie w lidze pokonali zespół prowadzony przez Błażeja Korczyńskiego. Pierwsze minuty zdawały się jakby potwierdzać te przypuszczenia. Gospodarze bowiem narzucili swoje warunki i szybko stworzyli sobie kilka sytuacji po których mogły paść bramki. Bardzo dobrze jednak między słupkami spisywał się Dawid Barteczka, który obronił strzały Soleckiego, Germana, Franza czy Szadurskiego. Goście w tej początkowej fazie ograniczali się do wybijania piłki. Sytuacja zmieniła się, gdy na parkiecie zameldowała się druga czwórka Piasta. Wtedy więcej pracy miał Widuch. Golkiper niebiesko-czerwonych spisywał się doskonale w sytuacjach sam na sam i strzałach z dystansu, które prokurowali jednak jego koledzy z boiska. Mimo wszystko częściej w posiadaniu piłki byli podopieczni Orlando Duarte, ale nic z tego nie wynikało. Pierwszy gol dla GSF-u padł w najmniej chyba spodziewanym momencie. W 14 minucie Gładczak zagrał z autu do Wilka, ten podciągnął z piłką pod linię końcową i prawie z zerowego kąta zdołał ją zmieścić w bramce. Widucha zmyliło to, że futsalówka jeszcze odbiła się od Germana. Zaraz potem drużyna Piasta miała na swoim koncie już pięć  fauli, a przeciwnicy żadnego. To ograniczyło możliwości gry w defensywie niebiesko-czerwonym, stąd tez kolejne sytuacje miało GSF.  Drugiego gola beniaminek Futsal Ekstraklasy zdobył po błędzie Franza, któremu uciekła piłka przy próbie jej przyjęcia. Przejął ją Gładczak, który mimo asysty Soleckiego zdołał uderzyć, futsalówka jeszcze odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Więcej goli w tej połowie już kibice nie zobaczyli.

2:0 to nie był jeszcze  wynik, który przesądzał o awansie GSF-u z czego zdawali sobie sprawę zawodnicy obu zespołów. „Pomarańczowi” na drugą połowę  przyjęli jednak taktykę ultra defensywną.  Zawodnicy Piasta nie bardzo wiedzieli jak sobie z tym poradzić. Z każdą minutą ich przewaga rosła, momentami był awręcz przygniatająca, ale dzień konia miał Barteczka. Golkiper GSF-u bardzo dobrze się ustawiał, bronił strzał z bliska i daleka. W końcu Orlando  Duarte zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem w rolę którego wcielił się Sebastian Szadurski. Mimo momentami przygniatającej przewagi, sporej liczby strzałów, nie udało się jednak zawodnikom Piasta strzelić żadnej bramki i w następnej rundzie Pucharu Polski zagra zespół GSF-u.

1/16 Pucharu Polski, hala Łabędź – 09.02.2020, g 18:00
Piast Gliwice –  GSF Gliwice 0:2 (0:2)
Bramki:
0:1 – 14` Dominik Wilk
0:2 – 18` Robert Gładczak

Piast: Michał Widuch (br) (k) – Dominik Solecki, German Romero,  Rafał Franz, Sebastian Szadurski, Łukasz Groszak, Rafał Wojcik, Victor Tavarez Dos Santos, Marcin Grzywa, Mateusz Mrowiec Karol Czyszek, Paweł Barański, Wojciech Wołongiewicz, Michał Cygnarowski.
Trener: Orlando Duarte

GSF Gliwice: Dawid Barteczka (br)  – Tomasz Lutecki  (K), Tomasz Czech, Dominik Wilk, Amadeusz Pasierb – Łukasz Bogdziewicz (br),

Zbigniew Mirga, Piotr Paul, Jakub Węgiel, Bartłomiej Sitko, Robert Gładczak, Mateusz Szyszko, Michał Rabiej, Szymon Pazdej
Trener: Błażej Korczyński

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
lolo

No i pieknie. Brawo GSF!

local

Nie zasługujecie na logo Piasta!

piotr

Dlaczego nie zasługują? Grają w Extraklasie, idzie im średnio ale grają, że przegrali w derby w PP? W derby każdy wynik możliwy.Ja tam im kibicuje, niech idzie im jak najlepiej, tak samo jak GTK Gliwice w kosza, bywam na meczach w małej Arenie, to gliwicki klub.