Jestem gotowy do walki – Jakub Czerwiński

Po bardzo krótkiej jak na polskie warunki zimowej przerwie na boiska wraca PKO BP Ekstraklasa. Po jeszcze dłuższej pauzie znów do dyspozycji Waldemara Fornalika będzie Jakub Czerwiński. Defensor zakończył już proces rehabilitacji po kontuzji, której nabawił się jeszcze latem.

– Z moim zdrowiem jest jak najbardziej w porządku.  Nie odczuwam żadnych dolegliwości. Grałem w sparingach i dobrze się czułem. Ten okres  przygotowawczy  bardzo mi się dłużył, bo praktycznie całą jesień pauzowałem. Jestem jednak gotowy do walki – mówi Czerwiński.

Sytuacja Piasta w tabeli jest skomplikowana. Do podium gliwiczanie tracą ledwie cztery punkty, ale nad dziewiątym miejscem mają tylko dwa oczka przewagi.

– Taka sytuacja sprawia, że na pewno będzie bardzo ciekawie, ale zarazem będzie to bardzo trudna runda. Wiem, że to trochę monotonne, ale powtórzę, to co zawsze mówię – żyjemy najbliższym meczem –  podkreśla Czerwiński.

Te pierwsze pojedynki  po dłuższej przerwie zawsze są obarczone dużą dozą niepewności. Nie wiadomo bowiem czy już od początku wszystko zagra tak jak sobie trener i zawodnicy zaplanowali.

– Patrząc  na to jak prezentowaliśmy się w spotkaniach kontrolnych to uważam, że trafiliśmy z formą i nie ma żadnych obaw a wręcz przeciwnie. Nie możemy się już doczekać tego pierwszego spotkania. Na pewno nie zabraknie emocji i wierzę, też że to my wygramy – przekonuje obrońca.

„Miedziowi” z dorobkiem 28 oczek plasują się na 10 lokacie w tabeli, ale niewątpliwie zespół ten ma większy potencjał niż wskazują na to liczby.

– Zagłębie ma dużo jakości jako zespół i Filipa Starzyńskiego, który potrafi zrobić różnicę.  Na boku pomocy natomiast gra tam  Sasza Żivec, którego doskonale znamy i wiemy co potrafi.  To  też niewygodny przeciwnik, który lubi grać w piłkę.  My jednak będziemy starali się narzucić im swoje warunki, bo chcemy  zacząć tę rundę  od zwycięstwa i zbudować twierdzę na Okrzei, jak to miało miejsce rok temu – zaznacza Czerwiński.

Piast w tym sezonie broni mistrzowskiego tytułu. Nie brak opinii, że osiągnięcie tego celu nie będzie możliwe, ale też są tacy, co wierzą, że uda się powtórzyć zeszłoroczny sukces.

– Ja mocno w to wierzę w to, ale nie chcę  teraz tak daleko  wybiegać w przyszłość.  Skupiamy się na tym co nas czeka w niedzielę i najbliższych tygodniach – kończy -28-latek.

Źródło: piast.gliwice.pl

 

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
PiastKopernik

Nie moge się doczekać jutra. Ciekawe czy pęknie 4 tys na stadionie.