Przerwa między rozgrywkami trwała niespełna dwa miesiące. Sztab szkoleniowy starał się optymalnie wykorzystać ten okres. W czwartek o godzinie 13:00 Piast rozegra ostatni już sparing podczas tego okresu przygotowawczego. Rywalem niebiesko-czerwonych będzie NK Cejle.
Dla zainteresowanych warto sprawdzić czy nie ukażą się kursy na to wydarzenie u legalnego bukmachera Betfan. Bukmacher posiada licencje Ministerstwa Finansów, zatem obstawianie wydarzeń jest bezpieczne i legalne. Warto również zapoznać się z ofertą i sprawdzić kod promocyjny, który powiększy pakiet na obstawianie online. Wcześniej warto zapoznać się z regulaminem jak i warunkami uzyskania bonusów i zawierania zakładów.
Przerwa między rozgrywkami trwała niespełna dwa miesiące. Sztab szkoleniowy starał się optymalnie wykorzystać ten okres. Po krótkim urlopie zespół badaniami i treningami na własnych obiektach wznowił zajęcia. Następnie zawodnicy wyjechali na tygodniowy obóz do Kamienia, który zakończyli wygranym 2:1 sparingiem z GKS Jastrzębie. Bramki dla niebiesko-czerwonych strzelali Parzyszek i Badia. Trenerzy mieli tez okazję zobaczyć co potrafi wypożyczony z Lecha Poznań Tymoteusz Klupś oraz w jakiej dyspozycji jest wracają po kontuzji Jakub Czerwiński.
Dwa dni po tym zgrupowaniu Piast wyleciał do Turcji, by już przy dodatnich temperaturach trenować na trawiastych i naturalnych boiskach. W kadrze zabrakło Marcina Pietrowskiego, Łukasza Jagieły, Denisa Gojko, Łukasza Krakowczyka i Dani Aquino. Z Hiszpanem klub rozstał się definitywnie, Pietrowski dostał wolną rękę w szukaniu sobie nowego pracodawcy, ale na razie trenuje z rezerwami. . Pozostali zostali wypożyczeni do innych klubów.
Podczas zgrupowania w Turcji zaplanowano rozegranie czterech spotkań kontrolnych. Na początku Waldemar Fornalik z powodu urazów nie mógł korzystać z wszystkich zawodników, ale założone cele były realizowane.
W pierwszym meczu sparingowym w tym okresie Piast Gliwice wygrał z mistrzem i liderem bułgarskiej ekstraklasy – Łudogorcem Razgrad 2-0. Bramki dla mistrzów Polski strzelali Uros Korun i Piotr Parzyszek.
– To był ciekawy sparing. Bardzo dobry mecz z wymagającym i mocnym przeciwnikiem. Było widać jakoś tej drużyny. Oba zespoły stworzyły sobie kilka sytuacji do strzelenia bramki, jednak to my wygraliśmy. Cieszymy się z tego, bo zwycięstwo z drużyną, która cyklicznie gra w europejskich pucharach ma swoją wymowę. Ogólnie oceniam to spotkanie na plus – powiedział po tym meczu Waldemar Fornalik.
W drugiej grze kontrolnej gliwiczanie bezbramkowo zremisowali z trzecią drużyną ukraińskiej Ekstraklasy – Zorią Ługańsk.
– Pierwsze dziesięć minut wyglądało naprawdę dobrze. Później mieliśmy drobny problem z przeciwnikiem i nie potrafiliśmy odpowiednio dostosować się do ich sposobu rozegrania. Zazwyczaj brakowało nam metra-dwóch, aby doskoczyć i wszystko skorygować. Mecz sparingowy traktujemy, jako jednostkę treningową i – będę się powtarzał – mamy kolejny świetny materiał do analizy, bo to teraz jest w tym wszystkim najważniejsze, ale z drugiej strony zremisowaliśmy z bardzo mocną drużyną – tak podsumował to spotkanie wracający do zdrowia Jakub Czerwiński.
W środę natomiast drużyna zmierzyła się z trzecią siłą białoruskiej Super Ligi – Szachtiorem Soligorsk. Gliwiczanie dość łatwo ograli zespół z którym półtora roku temu w eliminacjach do Ligi Europy męczył się Lech Poznań, wygrywając po bramkach Jorge Feliksa 2:0. Było więc to już trzecie spotkanie z rzędu w którym mistrzowie Polski nie tracą bramki, choć grają z mocnymi zespołami.
– Pracujemy solidnie w defensywie i nie będę ukrywał, że kładziemy nacisk na ten element gry. W końcówce przydarzył nam się jeden błąd, przez który mogliśmy stracić gola. Sami mogliśmy również strzelić jeszcze ze dwie bramki. Najbardziej zadowolony jestem jednak z tego powodu, że wszyscy moi zawodnicy ukończyli ten mecz zdrowi, bo graliśmy z drużyną, która prezentowała prymitywny sposób gry. To trzeba powiedzieć, bo kości aż trzeszczały. To największy zysk z tego sparingu oprócz zwycięstwa – podkreślił po meczu szkoleniowiec Piasta.
W czwartek o godzinie 13:00 gliwiczanie zakończą obóz w Turcji gra kontrolną z MK Cejle. NK Celje to aktualnie czwarta drużyna w tabeli ligi słoweńskiej. Po dwudziestu kolejkach podopieczni Dusana Kosicia mają na swoim koncie 34 punkty, ale ich strata do drugiej pozycji wynosi zaledwie cztery oczka. J
Po zakończeniu zgrupowania piłkarze mają obiecane kilka dni wolnego i czasu tylko dla najbliższych. W następnym tygodniu rozpocznie się ostatnia faza przygotowań do inauguracji ekstraklasy. Piast ma w planach trenować na własnych obiektach, oczywiście jeśli pozwoli na to aura. W niedzielę 9 lutego gliwiczanie podejmą Zagłębie Lubin.
Opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu






















Wiem ze to marudzenie bo druzyna wydaje się być mocna ale pytam po raz kolejny.Gdzie te dwa obiecane transfery co to ci piłkarze mieli dojechać na obóz panie dyrektorze sportowy Wilk?Bo Klupś już kontuzjowany zaraz jeszcze komuś coś się może stać i znowu będzie Milewski na skrzydle tak?
Oj Orion a Ty jak małe dziecko obiecali a nie dali to będę marudził jak będą transfery to będą a jak nie to też damy radę po co sobie nerwy targać zycie jest jedno pozdrawiam
A kto powiedział że jestem nerwowy.Poprostu nie lubię pierd…..a głupot.
Jestem pod wielkim wrażeniem tego jak chłopaki uczą się polskiego. Widać to dobrze na filmikach z obozu. To właśnie takie rzeczy decydują o tym czy ktoś się w klubie czuje dobrze czy nie. Wolę mieć takich gości niż pseudo-gwiazdy albo półgłówków. Nawet czasami kosztem czysto sportowym.
Druzyna wydaje się być bardzo mocna.Żadnej rewolucji nie było więc może być tylko nieźle.Sam już nie wiem co sądzić o tych sparingach?Na serio znów wiosną będziemy na fali?Często jednak wyniki sparingów nijak mają się do ligi.Marzą mi się jakieś emocje wiosną A nie bezpłciowe granie w środku tabeli.
Każdemu się marzy z wyjątkiem naszych działaczy. Oni mają inne myślenie, spadek nam nie grozi, pierwsza ósemka w miarę realna to czegoż chcieć więcej. Stąd też taka nasza „aktywność” transferowa czyli żadna – ewentualnie jak się trafi to się weźmie za darmochę jakiegoś niechcianego w innym klubie. Jednym słowem stagnacja i minimalizm, tylko, że to wszystko ludzie widzą , wyciągają wnioski i „kibicują” Piastowi nie chodząc na mecze… ale kogo w zarządzie tak naprawdę to obchodzi.
Nie mówię, że z Twoją tezą niezgadzam… ale bardzo jestem ciekawy argumentacji. Dlaczego zarządowi nie zależy na tym, żeby drużyna miała jak najlepsze wyniki?
Oczywiście, że w przypadku ( powtarzam przypadku) sukcesu nie będą się obrażali w końcu „darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda” zawsze to splendor i przyjemność jak wszyscy chwalą. Ale czy im zależy nie sadzą a dlaczego? Po prostu swoją polityką transferową a w zasadzie jej brakiem w żadnym wypadku nie udowadniają , że chcą rozwijać drużynę, przecież po mistrzostwie i wiadomo po jakim zastrzyku finansowym nawet nie uzupełniono składu nie mówiąc o jego wzmocnieniu, przykłady : czy sprowadzony na miejsce Valencji Tuszyński to piłkarz o podobnych umiejętnościach, czy Milewski to drugi Dziczek a Huk jest godnym następcą Sedlara. Ostatnie sukcesy Piasta są tylko i wyłącznie wynikiem solidnej pracy sztabu szkoleniowego z Fornalikiem na czele no i nie co ukrywać badziewności tej ligi. Nie udało się zbudować żadnych podstaw które by gwarantowały utrzymanie klubu na tym poziomie : zawalenia sprawy poprawy frekwencji, brak solidnego skautingu, sprawa wiecznie powstającej akademii
Piszę cd bo powyżej się chyba nie mieści. Podsumowując, „trafiło się ślepej kurze ziarnko” i zamiast je zainwestować to się je przejada. Takie jest moje zdanie, co do konkretnych przyczyn oczywiście wypowiadać się nie mogę bo nie wiem czy nie potrafią, nie chcą, czy ktoś im nie pozwala ale jet jak jest.
Klupś kontuzjowany. Za chwilę znów będziemy oglądać Steczyka bo Wilk znów nie dał rady.Stoimy w tym momencie w miejscu a w tej branży to oznacza cofanie się.No i lepiej niech już przestaną pier….ć kogo to nie kupią bo już słuchać się tego nie da.