We wtorek przebywająca na zgrupowaniu w Turcji drużyna Piasta mogła już trenować na naturalnej murawie. Gliwiczanie korzystają z kompleksu boisk hotelu, w którym mieszkają.
W planach są dwa treningi dziennie, ale Waldemar Fornalik uspokaja, że zawodnicy będą optymalnie przygotowani na start rundy.
– Będziemy obserwowali, jak zespół reaguje na obciążenia. Do wznowienia rozgrywek zostało trzy tygodnie i nie można przeholować – zaznacza szkoleniowiec.
Już w środę gliwiczanie rozegrają pierwszy sparing. Mistrzowie Polski zmierzą się z mistrzem Bułgarii – Łudogorec Razgrad. To teoretycznie najsilniejszy z rywali z którymi gliwiczanie zagrają w Turcji. Drużyna ta od ośmiu lat wygrywa bułgarską ekstraklasę. Trzon zespołu tworzą Brazylijczycy, ale jest tam też Jakub Świerczok, który w przeszłości był zawodnikiem Piasta. Wiadomo jednak, że w spotkaniu tym nie wystąpią Thiago Alves i Sebastian Milewski.
– Tiago od dłuższego czasu leczy uraz, jakiego nabawił się jesienią. To nie jest tak, trener na niego nie stawia, bo go nie lubi. Gdybyśmy nie widzieli w nim potencjału, to by go nie było w klubie, liczę, że wcześniej czy później będzie wzmocnieniem – przekonuje Fornalik.
Prawdopodobnie nie zagra też Gerard Badia, który nie dokończył pierwszego treningu w Turcji z powodu urazu kolana.
Będzie za to mógł zagrać Jakub Czerwiński, który wrócił do zdrowia i ma już za sobą pierwsze minuty w grze kontrolnej przeciwko GKS Jastrzębie
– To był mój pierwszy mecz od sierpnia. Nie ukrywam, że trochę stresu było, bo jednak mimo wszystko to była długa przerwa. Dzięki treningom jednak dochodzę do formy – powiedział po tamtym spotkaniu defensor Piasta. Starcie z mistrzem Bułgarii rozpocznie się o godzinie 15:00.






















Cieszy mnie wypowiedź trenera o Alvesie. Mam nadzieję że nie jest to tylko wypowiedź pod publiczkę.
Podobnie mówił o Vasilijevie…
Martwi kontuzja Badiego
W sumie gdyby Waldek skreślił Thiago to nie byłoby go w Turcji