Apetyty były większe – Rafał Franz

Zawodnicy futsalowej drużyny Piasta odpoczywają po pierwszej części sezonu 2019/20. Na swoim koncie gliwiczanie zgromadzili 20 punktów i zajmują ósme miejsce.

Do trzeciej lokaty, którą zajmują Orły z Jelcza-Laskowice  tracą jednak tylko trzy oczka. Gdyby w swoim ostatnim meczu podopieczni Orlando Duarte pokonali właśnie Orłów, to zamieniliby się miejscami.

– Apetyty były większe zarówno w kontekście całej rundy jak i tego ostatniego meczu, który bardzo chcieliśmy wygrać i piąć się w górę tabeli. Mieliśmy sytuacje, aby rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść, zabrakło nam precyzji i szczęścia, bo kilka razy ostrzelaliśmy słupki. Nie mniej jednak z przebiegu całego spotkania remis jest wynikiem sprawiedliwym, choć nas nie zadowala – podsumowuje  Rafał Franz.

Acana to najbardziej międzynarodowa drużyna, którą prowadzi hiszpański szkoleniowiec. Przed Piastem niewielu ekipom udało się urwać im punkty.

– Orły to zespół który potrafi grać w prawdziwy futsal. Mają w składzie ciekawych zawodników i bardzo dobrego trenera. Są świetnie pokładani taktycznie. Na pewno nieprzypadkowo zajmują tak wysokie miejsce w tabeli – komplementuje ostatniego rywala pivot Piasta.

Franz przed tym sezonem zawiesił buty na przysłowiowych kołkach, ale jak się na szczęście dla polskiego futsalu i Piasta nie na długo. Wrócił do gry i strzelił bramkę, która dała gliwiczanom ważny punkt w starciu z Orłami. Był to zarazem dwusetny gol popularnego „Franka”.

– Cieszę się z gola, radość jednak byłaby większa, gdybyśmy zdobyli trzy punkty. Tę dwusetną bramkę chciałbym zadedykować swojej najbliższej rodzinie, a szczególnie żonie i synowi za to, ze ciągle  nie ma mnie w domu, za ten cały czas, który spędzam poza domem – komentuje zawodnik.

Obecna lokata Piasta w tabeli nie jest szczytem marzeń, ale najtrudniejszy okres gliwiczanie mają już za sobą. Wydaje się, że w rundzie rewanżowej może być już tylko lepiej.

– Myślę, że wielu już przed sezonem skreślało Piasta, a potem nikt na pewno nie chciałby się z nami zamienić miejscem w tabeli.  Potem jeszcze to powtórzyło się przy zmianie trenera, choć jak wiemy nie wyniki były tego powodem. Taka niestety jest polska mentalność. Miejsce nie jest takie, które by nas satysfakcjonowało, ale jesteśmy zadowoleni z tego, co drużynie daje klub i Orlando Duarte. Trener dał nam dużo możliwości  wiary w siebie. Te ostatnie tygodnie to była prawdziwa przyjemność pracy w tym zespole. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni – podkreśla na koniec Rafał Franz.

Źródło: piast.gliwice.pl/futsal

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze