Trzy ligowe porażki z rzędu, siedem straconych goli, żadnego strzelonego. To smutny bilans ostatnich trzech tygodni w wykonaniu drużyny z Okrzei.
Patryk Sokołowski (Piast):
Jeśli w przypadku meczu ze Śląskiem możemy jeszcze mówić, ze gra była dobra, tylko wynik zły, to w Szczecinie gospodarze już byli zespołem lepszym. Na szczęście starcie z Pogonią kończy serie spotkań z ekipami, które są w „gazie”. n mecz się dla nas źle zaczął. Już na początku popełniliśmy błąd i Pogoń go wykorzystała strzelając bramkę. Ten moment zagapienia i braku koncentracji sprawił, że musieliśmy gonić wynik już od początku spotkania. Pierwsza połowa była dla nas bardzo trudna. Graliśmy pod silny wiatr i wszystkie piłki „stawały” w powietrzu. Nie udało nam się wyrównać, ale wierzyliśmy, że w drugiej odsłonie meczu uda nam się strzelić gola. Myślę, że drugie 45 minut było w naszym wykonaniu niezłe. Rzuciliśmy wszystkie siły do przodu i przycisnęliśmy Pogoń. Graliśmy otwartą piłkę, co też przełożyło się na to, że i rywal miał swoje sytuacje. Musieliśmy jednak podjąć to ryzyko – powiedział pomocnik Piasta. Bardzo żałuję, że nie udało nam się strzelić bramki. Myślałem, że wyrównamy po moim podaniu do Piotrka Parzyszka, gdy wyszedł do sytuacji sam na sam. Nie udało się jej jednak zamienić na gola.
Wracamy do Gliwic z pustymi rękoma. Nie możemy się jednak załamywać. W ubiegłym sezonie, na tym etapie, mieliśmy podobną liczbę punktów, a zdobyliśmy mistrzostwo Polski. Musimy z optymizmem patrzeć w przyszłość i z podniesioną głową przystąpić do meczu z ŁKS-em.
Piłkarz podkreślił, że to trudny moment dla drużyny, ale na pewno żaden z piłkarzy nie może się poddawać. – Chcemy wygrać najbliższy mecz i się odbudować. ŁKS to dobra drużyna, która już nieraz pokazała jakość. Musimy być skoncentrowani i zagrać na 100% swoich możliwości, a wówczas będziemy mogli myśleć o zwycięstwie – zakończył pomocnik mistrzów Polski.
Adam Frączczak (Pogoń):
Szkoda, że nie zamknęliśmy tego meczu wcześniej, bo mieliśmy ku temu okazje. Wydaje mi się, że byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. Byliśmy konkretniejsi pod bramką Piasta i szkoda, że nic więcej nie udało się strzelić. Natomiast nie ma co narzekać. Wygraliśmy z Mistrzem Polski, także jesteśmy bardzo zadowoleni.
Deszcz nie miał większego znaczenia, ale wiatr był tak silny, że często przeszkadzał nam w rozgrywaniu piłki. Do tego mamy taką pogodę, że boiska nie wyglądają najlepiej i nie pozwalają na ładną grę, jak ma to miejsce latem czy wczesną jesienią.
źródło: piast-gliwice.eu/ pogonszczecin.pl/






















….” Musimy być skoncentrowani i zagrać na 100% swoich możliwości, a wówczas będziemy mogli myśleć o zwycięstwie”… czy to znaczy panie Sokołowski, że nie byliście skoncentrowani i nie graliście na 100% swoich mozliwości możliwości?. Brzmi to co najmniej dziwnie
dziennikzachodni.pl/piast-gliwice-piec-powodow-zadyszki-mistrza-polski-analiza-piast-przegral-trzy-mecze-z-rzedu-i-nie-strzelil-ani-jednej-bramki/ar/c2-14643513