Lech – PIast, trenerzy o meczu

 

Lech się przełamał, a Piast zawiódł, tak najkrócej można podsumować pierwszy w rundzie rewanżowej mecz gliwiczan.

Po serii dobrych spotkań, faworytem tego starcia byli gliwiczanie. Problem w tym, że drużynie Piasta, bez względu kto w niej aktualnie gra, lub kto ją prowadzi w Poznaniu zawsze grało się ciężko. Ostatni  i zarazem pierwszy raz w Ekstraklasie niebiesko-czerwoni wygrali tam cztery lata temu, pokonując ówczesnych mistrzów Polski 1:0. Waldemar Fornalik czeka jeszcze dłużej. Ostatni raz bowiem cieszył się z trzech punktów na Bułgarskiej w 2006.

 

Waldemar Fornalik (Piast Gliwic):
Na pewno wynik jest wysoki i wydaje mi się, że nie powinniśmy aż tyle przegrać. Mimo tego, że popełniliśmy sporo błędów. Słyniemy z konsekwentnej gry, a dzisiaj, szczególnie w drugiej połowie nie było tego widać. Pierwsza połowa była niezła w naszym wykonaniu, ale w drugiej wszystko kompletnie się posypało. Było kilka zwrotnych sytuacji w tym meczu. Na przykład jak Parzyszek nie wykorzystał prezentu i z kilku metrów nie trafił, a następną był rzut karny, który spowodował ze schodziliśmy do szatni z wynikiem 0:1. Lech bardzo mądrze konstruował akcje z kontraktu i dzięki temu zdobyli drugą bramką, która zupełnie podcięła nam skrzydła. Na pewno jechaliśmy tu z zamiarem zwycięstwa i tak się nie stało. Mamy materiał do analizy i mam nadzieję, ze taki zimny prysznic dobrze zrobi niektórym moim zawodnikiem.

Dariusz Żuraw (Lech Poznań)
To był dobry mecz w naszym wykonaniu. Nie jedna połowa, a obydwie. Nie przypominam sobie sytuacji, w której Piast by nam zagroził. Graliśmy dobrze w defensywie i kontrolowaliśmy mecz od pierwszej do ostatniej minuty. Bramka do szatni dodała nam dużo wiary w siebie i było to widać po przerwie. Chcieliśmy rozpocząć rundę zwycięstwem. To nam się udało i to z aktualnym mistrzem Polski. Pokazaliśmy, że umiemy grać z zespołami, które są nad nami w tabeli. To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne, szczególnie po tych ostatnich meczach. Z pierwszych oględzin Roberta Gumnego i Kamila Jóźwiaka wygląda na to, że nie będzie to nic groźnego, ale więcej będziemy mogli powiedzieć po badaniach.

Źródło: piast.gliwice.pl/lechpoznan.pl

18 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
darekp

To pana wina trenerze. tak pan ustawił drużynę

Thiago

No własnie! to samo z Górnikiem było. Gdyby drużyna odwazniej zagrała to byśmy wygrali. Mam wrazenie, ze nie jest wykorzystany potencjał drużyny bo Fornalik gra zbyt asekuracyjnie i sami sobie zaciągamy hamulec ręczny!

Jacek

Zgadzam się. Nie wyciąga Waldek wniosków. To samo co na Arce Górniku czy Wiśle, aż sie prosi zaatakować. Defensywnie można grać jak się ma szybkich skrzydłowych. Fornalik sam komplikuje sytuacje, a wszystkie atuty są poza kadrą. Aquino, Alves do składu i Konczkowski. Badia Alves Aquino Felix Konczkowski do ataku.

Benek

Jacek – wybitny specjalista, trener z licencją UEFA-Pro. Wieloletnie doświadczenie w zawodzie, cała półka zdobytych pucharów. Wgląd w najskrytsze tajniki klubu i kadry. Mam nadzieję, że Fornalik to czyta i czegoś się w końcu nauczy ten nieudacznik od naszego Jacka, geniusza futbolu.

Jacek

jakim trzeba być tępakiem i być tak zaślepionym – brak słów.

darekp

A teraz cała Polska będzie się śmiała, że ze słabym Lechem Mistrz Polski dostał wpie…ol

Piast1945

Czyżby Hateley aż tyle znaczył dla naszej drużyny, że jego brak całkowicie rozłożył naszą grę do przodu…jeżeli tak jest to bardzo źle świadczy o naszym potencjale. Przez cały mecz nie przeprowadziliśmy ani jednej porządnej akcji ofensywnej…nie wiem co się z tą drużyną dzieje na wyjazdach i po każdej przerwie na reprezentację.

orion

Trener po Jagiellonii narzekał że PP w 40 minucie mógł już zamknąć ten mecz.Wczoraj już na początku mógł spowodować że pewnie wszystko wyglądałoby inaczej. Wtopa za wtopą a on ciągle gra.I do końca roku będzie grał bo klub chce go sprzedać zimą.Nie wiem co z nim się dzieje ale pewnie zmiany w składzie są powodem. Kiedyś tak było z Barisicem jak odszedł Nespor.

RamPamPam

Parzyszek jest tak zamulony w życiu i jeszcze bardziej na boisku. Lelum polelum, wyczilowany jak 3/4 Holandii

orion

Ma tylko wczoraj miał podobno sraczkę…

orion

Poza tym nie ma co panikowac.Taki mecz musiał przyjść ,punktów mamy dużo, wysokie miejsce w tabeli a mistrza raczej nie obronimy.Trza się cieszyć tym co jest.Pare spraw jest wkurzajacych ale co my możemy.

OPERACYJNY

Panie trenerze P.P ława

seal

Skończcie placzki płakać. Każdy zespol przechodzi w sezonie kilka słabszych okresów gry. Oby to był tylko wypadek przy pracy i jak najprędzej zaskoczyli. Poza tym kiedyś trzeba było uregulować dług za ostatni mecz poprzedniego sezonu.

Benek

Trzy stracone gole bez wątpienia obciążają Parzyszka. Zwłaszcza drugi i trzeci. Fornalik nie zna się na taktyce i jest beznadziejny trenerem. A teraz pierdolnijcie się w puste łby. Kibice, prawdziwi kibice…

john1

Benek jesteś imbecylem jeśli twierdzisz że Fornalik jest złym trenerem i idź na curling tam będzie Ci dobrze bez szacunku

seal

John wiesz co to jest ironia?

orion

Trafiłeś chyba w sedno.Staliśmy się przewidywalni do bólu.Zero jakiegoś boiskowego szaleństwa ze strasznie nieskutecznym napastnikiem w składzie.To w końcu ktoś nas przejrzał i wypunktował.Jak teraz nie będzie zmian w składzie to ciekawe kiedy?

Jacek

Jak się wytrąca samemu swoje atuty na wyjazdach to tak bywa. Gdynia, Zabrze, Poznań, Cracovia, fart na Wiśle. Ile trzeba jeszcze zagrać takich meczy na wyjazdach, żeby wyciągnąć jakieś wnioski. Nie gra się swojej gry to się dostaje w cymbał. O ile Fornalik potrafi przygotować zespół do sezonu tak w meczach zachowuje się irracjonalnie. Cokolwiek by się nie działo zawsze ta sama zmiana Badii nawet jak gra super. Jak chce grać na wyjazdach z kontry to niech puści szybkiego napastnika i szybkich skrzydłowych to może coś z tego będzie. Mecz w Zabrzu i Poznaniu to jawny sabotaż. Niestety Piast musi dawać z siebie 100% w każdym meczu inaczej w plecy – taka prawda. Nie jesteśmy firmą jak Juve które obojętnie jakby grało w lidze i tak te 3 pkt przeważnie zdobywa. Teraz zapewne wygrana ze Śląskiem w potem w cymbał w Szczecinie na wyjeździe.