Poprawia się stan kibica Jagiellonii

W czasie meczu z Piastem przy Okrzei 22-letni kibic Jagiellonii Białystok ciesząc się z bramki strzelonej przez swoją drużynę wskoczył na barierkę, stracił równowagę i spadł z kilku metrów na beton.  

Chwilę później został przewieziony do trafił do szpitala. Na początku jego stan określono  jak bardzo ciężki. Kibice „Jagi” na Twitterze napisali we wtorek, że: „Informacje jakie dostajemy z Górnego Śląska są na ten moment pomyślne. Krwiak w głowie nie powiększa się. Stan jest co raz lepszy i nie zagraża utracie życia – walcz chłopaku! – czytamy.

Na nagraniu wideo z tego zdarzenia widać, że kibic drużyny gości stał na zwieńczeniu wejścia po schodach na sektor, czyli na tzw. balkoniku. W czasie radości po golu wskoczył na barierkę  i spadł na dól.

– Z zapisów kamer monitoringu wynika, że nie doszło do przestępstwa. Był to nieszczęśliwy wypadek. Poszkodowany 22-latek był reanimowany na miejscu przez ratowników medycznych, a następnie zabrany do szpitala – mówił rzecznik gliwickiej policji, podinspektor Marek Słomski.

W klubie przekonują, że na zdarzenie nie miała wpływu konstrukcja stadionu.

– Stadion spełnia wymogi bezpieczeństwa zawarte w polskim prawie budowanym. Jest on sprawdzany przed każdym sezonem przez Polski Związek Piłki Nożnej w celach licencyjnych. Obiekt spełnia najwyższe standardy i dostał licencję nie tylko na organizowanie meczów ligowych, ale także spotkań w europejskich pucharach, spełniając wymagania UEFA – przekazał rzecznik Piasta Karol Młot, a na pytanie, czy ze względu na wypadek, będzie na stadionie dodatkowa kontrola, odparł: – Nic mi o tym nie wiadomo.

Kibice „Jagi” w dużej części nie zajmowali swoich miejsc siedzących w sektorze, tylko stali, m.in. na schodach.

– Zawsze przed meczem apelujemy do kibiców o zajęcie miejsc w sektorach zgodnie ze wskazaniem na bilecie, aby nie stali w przejściach, na schodach – mówi spiker Piasta Andrzej Sługocki. – Tak było też w piątek. Niestety, kibice drużyn gości często ignorują ten apel. Nasi się już wyedukowali i słuchają poleceń – dodaje Sługocki.

Wierzymy głęboko, że kibic powróci do zdrowia i tego mu szczerze życzymy. Nie mniej jednak te wydarzenie jest ostrzeżeniem dla wszystkich zasiadających na stadionie rpzy Okrzei, że należy zachować rozsądek i uwagę, nawet  w trakcie radości po strzeleniu gola.

Więcej o tym wypadku można przeczytać na łamach  Dziennika Zachodniego TUTAJ

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
03.04.2009

Skąd wiadomo że poprawia sie stan zdrowia jak szpital nie udziela żadnych informacji?

local

„Rodzinie-udziela”