Jagiellonia należy do tych drużyn w PKO BP Ekstraklasie, która strzela dużo goli, ale tez sporo ich traci. Przed przyjazdem do Gliwic na koncie białostoczan było 24 trafień z tego aż 14 zdobyła para napastników Imaz i Klimala.
Przed tą dwójką swoich piłkarzy przestrzegał Waldemar Fornalik. Nie do końca udało się wyłączyć ich z gry, bo Hiszpan wpisał się na listę strzelców, ale gospodarze odpowiedzieli trzema bramkami i to oni cieszyli się ze zwycięstwa.
– Jagiellonia miała tylko jedną sytuację, po której Imaz strzelił bramkę. Byliśmy dobrze przygotowani do tego meczu. Wiedzieliśmy, że grają długie piłki do Klimali, który jest bardzo szybkim zawodnikiem, a Imaz, co zresztą pokazał, jak ma chociaż trochę miejsce potrafi też dobrze strzelić. Myślę, że udało się ich zatrzymać., bo wygraliśmy ten mecz, ale zapracowała na to cała drużyna – podsumowuje Uros Korun.
W pierwszej połowie białostoczanie robili wrażenie, jakby nie wiedzieli na czym polega gra w piłkę. Byli zagubieni i szybko stracili dwa gole, ale po przerwie pozbierali się i gdyby nie kontuzje kluczowych zawodników, być może wywalczyliby punkt.
– Jeszcze w pierwszej połowie mieliśmy okazję, by strzelić trzecią bramkę i zamknęlibyśmy mecz. Po przerwie straciliśmy gola i zrobiło się trochę nerwowo, ale w końcu wpadł ten trzeci gol i mamy trzy punkty – zauważa obrońca.
Duży wpływ na losy spotkania w Gliwicach miała sytuacja z siódmej minuty. Piłka trafiła pod nogi Jorge Felixa, który uderzył celnie z kilkunastu metrów i Damian Węglarz musiał wyciągać futbolówkę z siatki. Wszystkim, także samemu strzelcowi, wydawało się, że gol nie zostanie uznany, bo Hiszpan był na spalonym. Od czego jednak VAR. siedzący za monitorem Szymon Marciniak dał znać Tomaszowi Musiałowi, że bramka Hiszpana była prawidłowa.
– Wszyscy myśleli, że jest spalony, ja też. Oglądałem jednak całą sytuację na wideo i było widać wyciągniętą moją prawą stopę. To była moja wina – przyznał potem Bodvar Bodvarsson, lewy obrońca „Jagi”.
Gliwiczanie, w ściślej mówiąc Badia i Felix dołożyli jeszcze dwa gole. Czym potwierdzili wyższość Piasta nad Jagiellonią.
– Felix jest w super formie, ale zwycięstwo i jego bramki to zasługa całej drużyny – podkreśla Korun.
Na półmetku rundy zasadniczej gliwiczanie z dorobkiem 28 punktów plasują się na drugim miejscu w tabeli. Mają o trzy punkty więcej niż rok temu i są o trzy miejsca wyżej. Sytuacja jest więc komfortowa.
– Owszem. wygląda bardzo fajnie, ale przed nami jeszcze 22 kolejki. Teraz jest przerwa, trzeba zregenerować siły, ale też dobrze przygotować się do kolejnych spotkań – zaznacza Słoweniec, który jednak nie będzie mógł odpoczywać, bo jedzie na zgrupowanie kadry Słowenii. Nie ejst wykluczone, że zobaczymy go na Stadionie Narodowym, gdzie odbędzie się mecz Polski ze Słowenią.
– Mam nadzieję, ze dostanę chociaż parę minut. Fanie by było zagrać przeciwko Polsce. – uśmiecha się Uros Korun.
Mecz Polska – Słowenie zostanie rozegrany 19 listopada. Dla obu ekip będzie już to spotkanie towarzyskie, bo Polska ma zapewniony awans do finałów ME, a Słowenia nie ma już szans. Niemniej jednak stawką sa punkty i wyższe miejsce w rankingu. Korunowi życzymy występu.
Opracowanie: piast.gliwice.pl






















Valencia w końcu zagrał w podstawowym składzie Brentford (60 minut).
Dziczek od dwóch kolejek nawet nie ma go na ławce.
Sedlar od dawna nie mieści się nawet w kadrze meczowej.
Zbliża się okno transferowe, mnie zastanawiają takie kwestie:
– czy sprzedadzą Parzyszka w przerwie zimowej?
– czy Felix podpisze nowy kontrakt czy będzie chciał odejść jak Sedlar w czerwcu?
– z kim będzie grał Czerwiński z tyłu,
– kiedy zobaczymy Aquino i czy będzie grał za Felixa?
Słyszałem, też że Plach może nas opuścić w czerwcu (teraz go to nie interesuje).
Carbo 7. porażka z rzędu, tym razem 0-4. Parzyszek musi tam trafić, żeby chociaż gwarantowana rozrywka była dla widzów, skoro na gole i punkty żadnej nadziei. Niech będzie te 2 miliony euro, płatne w ratach po 100 zł rocznie.
U made my day. myslalem ze ja jestem pierdolniety ale ty powinienes dostac order usmiechu
i wpierdol za głupie pierdolenie 🙂
Powinieneś trafić do specjalisty
Masz obsesje i jesteś do tego durniem!
Sedlar jest kontuzjowany i raczej w tej rundzie nie wróci
Dziku tydzień temu był w 1 składzie-na rozgrzewce doznał kontuzji(więzadła boczne)
2 miesiące przerwy w wersja optymistyczna