W niedzielnym meczu z Legią nie mógł zagrać Tomasz Jodłowiec. Sam piłkarz był mocno rozżalony taką sytuacją, a trener Waldemar Fornalik – zdziwiony.
Jodłowiec teraz został wykupiony przez Piasta. – Negocjacje z Legią trwały długo i zakończyły się niespełna godzinę do zamknięcia okna transferowego – mówił na początku września dyrektor sportowy mistrza Polski Bogdan Wilk.
„Jodła” trafił do Gliwic zasadzie transferu definitywnego. Podpisał kontrakt do czerwca 2021 r. W niedzielę jednak nie mógł zagrać przeciw Legii.
– Dla mnie to też dziwna sytuacja, ale nie brałem udziału w rozmowach transferowych, więc nie znam szczegółów – stwierdził Waldemar Fornalik, pytany o tę sprawę w czasie pomeczowej konferencji prasowej.
Trener odesłał dziennikarzy do klubowych działaczy i rzecznika prasowego Piasta. W klubie z Okrzei poinformowano, że:
„W czasie negocjacji transferowych Legia zastrzegła sobie klauzulę, na mocy której Tomasz Jodłowiec mógłby zagrać z przeciwko niej wyłącznie po opłaceniu danej kwoty. Był to warunek bezwzględny do spełnienia, jeśli chcieliśmy rozmawiać o przejściu Tomka do Piasta. Powyższa klauzula obowiązuje przez cały bieżący sezon. Szczegółów i dokładnych kwot nie ujawniamy, choć trzeba zaznaczyć, że kwota transferowa jest mniejsza od pojawiających się w mediach 100 tys. euro.” – czytamy
Takie praktyki stosowane są w zazwyczaj przypadku wypożyczeń zawodników. Okazuje się jednak, że tego typu praktyki miały już miejsce i stają się coraz częstsze. Więcej na ten temat znajdziecie na stronie Dziennika Zachodniego – TUTAJ




















To sa praktyki buraków którym się wydaje że robia powazny futbol.Mysla że w ten sposób zyskuje się szacunek.Klub który ma aspiracje do bycia najlepszym nie boi się nikogo i ma gdzieś takie wiesniackie zagrywki rodem z bazaru Różyckiego.
A czego spodziewałeś się po kudłatym?
My jesteśmy Legia i nam się należy szacunek i inne te pierdy które plutl vuko
Swoją drogą Legia przez chwilę miała u siebue w składzie Mistrza Polski w postaci Jodły. Proponuję zapisac to na czerwono w ichnim kalendarzu bo długo nie będą tak blisko powąchania złotego medalu ponownie.