Michał Widuch jest jednym z tych zawodników, który zdecydował się kontynuować swoją przygodę z futsalową drużyną Piasta.
Tego lata bramkarza szczęśliwie omijały kontuzje, mógł więc optymalnie przepracować okres przygotowawczy, który jednak ze względu na mecz w Superpucharze Polski zbyt długi nie był.
– Do tej pory głównie pracowaliśmy nad stroną fizyczną. Nie mnie to oceniać, ale myślę, że ten cel został osiągnięty, czujemy to bowiem w nogach i kościach. Powoli zaczynamy teraz mieć coraz więcej taktyki. Pewnie na ten pierwszy mecz piłkarsko jeszcze nie będziemy przygotowani, jakbyśmy sobie wszyscy tego życzyli. To będzie dłuższy proces, ale ja jestem dobrej myśli. Zaangażowanie jest duże. Szkoda, że przytrafiły się kontuzje. Na jakiś czas wypadł Szadurski, dłużej pewnie będzie pauzował Śmiałkowski. To dla nas duża strata, bo to ważne ogniwo w drużynie – ocenia Widuch.
Z kadry z poprzedniego sezonu zostało ośmiu zawodników. Drugie tyle doszło. Wśród nowo przybyłych jednak jest dwóch aktualnych i jeden były reprezentant Polski.
– Mamy doświadczoną drużynę. Zdecydowana większość zawodników miała okazję ćwiczyć i grać pod okiem wielu trenerów, poznali różne szkoły i techniki prowadzenia zespołu. Na bazie tych doświadczeń potrafią sobie poradzić w każdych warunkach. Jedyny problem to jak najszybciej załapać to, co trenerzy będą od nas wymagać. Mając jednak takich zawodników, powinno być to dużo łatwiejsze. Natomiast tym, którzy nie mają tego doświadczenia jeszcze, będzie łatwiej się przy nich szybko dostosować do tego poziomu – analizuje bramkarz.
Zamieszanie jakie miało miejsce wokół drużyny zaraz po zakończeniu poprzedniego sezonu miało ten plus, że skonsolidowało drużynę. Zawodnicy chcą grać dla Piasta i wygrywać.
– Szkoda chłopaków, którzy odeszli, bo to byli ważni zawodnicy, ale trzon się zachował. Prawie wszyscy co zostali, to znamy się od wielu lat. Uważam, że ta drużyna ma mocny kręgosłup zarówno na boisku jak i poza nim – zauważa zawodnik
W rundzie jesiennej sezonu 2019/20 w drużynie będzie tylko jeden zagraniczny zawodnik. Doszło natomiast kilku zawodników z Gliwic i Pyskowic, włącznie z trenerami. Piast więc będzie bardziej gliwickim klubem?
-W poprzednim sezonie łatkę, że nie jesteśmy klubem z tego miasta ktoś nam próbował przykleić, ale przecież pięciu chłopaków było z samych Gliwic, a kolejnych czerech z bliskiej okolicy. Owszem, to jest fajne jak ma się w kadrze, miejscowych chłopaków, takich co dobrze się znają, ale ludzie z zewnątrz dają pozytywny impuls i podnoszą jakość zespołu. Oni też muszą być, aby zespół mógł się rozwijać i prawidłowo funkcjonować – wyjaśnia Widuch.
Najważniejszym sprawdzianem formy w okresie przygotowawczym są sparingi. Piast rozgrał ich pięć, trzy wygrał, w dwóch musiał uznać wyższość rywali.
– Każde zwycięstwo buduje, ale myślę, że bardziej cieszyło to, że z każdym kolejnym spotkaniem wyglądaliśmy coraz lepiej. To co zaprezentowaliśmy w pierwszym sparingu z GSF było dalekie od tego, co byśmy chcieli i oczekiwali od siebie, ale z czasem było coraz lepiej – zauważa.
Piast zacznie sezon od dwóch starć z mistrzem Polski. te pierwsze będzie miało miejsce już 1 września, drugie tydzień później. W drużynie przed tymi pojedynkami panuje umiarkowany optymizm i bojowe nastawienie.
– Dobrze by było zacząć sezon od dwóch wygranych (śmiech). Tak poważnie, zaczynamy od wysokiego C, ale nie ma się czego bać. Tam grają ludzie, to jest sport. Wyjdziemy na boisko i będziemy szukać sposobu na nich. Jakby się udało wygrać ten Superpuchar, to byłoby to dla nas nagroda, a dla klubu największe osiągnięcie w historii. Trzeba się jak najlepiej przygotować i powalczyć – przekonuje.
Po raz kolejny władze Futsal Ekstraklasy zdecydowały się na zmianę systemu rozgrywek. Ligę powiększono do 14 drużyn i zrezygnowano z podziału na grupy. Te decyzje wzbudziły wiele kontrowersji w środowisku.
– Ja jestem od grania, a nie od oceniania. Daleki jednak jestem aby chwalić ten nowy system, bo od tworzenia regulaminów i zasad są prezesi i niech się martwią i dyskutują, aby liga była jak najbardziej ciekawa. Większość środowiska jest świadoma tego, jak to powinno wyglądać. Na plus natomiast jest to, że będzie dużo spotkań – ocenia zawodnik Piasta.
W poprzednim sezonie o miejsce w bramce rywalizowało łącznie pięciu golkiperów. W nowym rozdaniu w kadrze na ten moment jest trzech bramkarzy. Do zespołu dołączył doświadczony golkiper – Rafał Wójcik, który w ostatnich sezonach grał w Remedium Pyskowice, ale wcześniej w GAF Gliwice. O miejsce między słupkami też łatwo nie będzie.
– Rafał Wójcik miał przerwę, bo na początku okresu przygotowawczego nabawił się kontuzji, ale to najbardziej z nas doświadczony bramkarz, Trochę już tych sezonów ma za sobą. Paweł Grzywa jest z nami trzeci sezon, On naprawdę potrafi dobrze bronić, trochę ten obraz zamazują jego kontuzje, ale jest coraz lepszy. Myślę, że obsadzeniem tej pozycji trenerzy nie będą mieli problemów – zauważa Michał Widuch.
Źródło: piast.gliwice.pl/futsal






















